Shinji Mikami, ojciec takich serii, jak Resident Evil, Dino Crisis czy Onimusha, szykuje nowego, obiecującego reprezentanta gatunku survival horror, co zwie się The Evil Within. Gra, którą zapowiedziano w kwietniu 2013 roku i nad którą pracuje pod skrzydłami Bethesdy Softworks studio Tango Gameworks, trafi do sprzedaży pod koniec sierpnia bieżącego roku.
Resident Evil 5 – recenzja gry
To, czy będziemy bać się grać, to się jeszcze okaże. The Evil Within nie ma być rasowym horrorem, ale ma w udany sposób łączyć elementy akcji i grozy. Tak, aby zadowolić użytkowników z obu obozów – tych, którzy lubią się bać, ale tylko trochę, ale za to nie pogardzą dużą dawką dynamicznej rozgrywki, a także tych, którzy nie chcą nadmiaru sekwencji strzelankowych, ale za to oczekują, żeby podczas gry mieli często ciarki na plecach.


Dotychczasowe materiały wideo i graficzne utwierdzają w przekonaniu, że będzie klimatycznie, będzie krwawo, będzie mrocznie i będzie też w bród zombie albo podobnych im istot z piekła rodem. Trudno na podstawie udzielonych informacji czy filmików wywnioskować, co jednak będzie przeważać – czy sceny akcji, czy sceny budujące napięcie lub wywołujące dreszcze. Oby udało się studiu Tango Gameworks odpowiednio je wyważyć.
Gra opowie historię Sebastiana Castellanosa - bohater udaje się wraz z innymi detektywami do opuszczonego zakładu psychiatrycznego, w który doszło rzekomo do morderstwa. Jednakże po dojechaniu na miejsce zbrodni okazuje się, że coś jest nie tak. Żywej duszy brak, natomiast pełno martwych ciał. W wyniku niespodziewanego ataku zostajemy uwięzieni przez rzeźnika, tak jak widać to na załączonym prawie 12-minutowym zapisie rozgrywki. Tak, z grubsza, ma wyglądać początek fabuły.
The Evil Within powstaje na silniku… id Tech 5, tak, tak, na tym, który po raz pierwszy w akcji zobaczyliśmy w Rage autorstwa id Software. Engine został jednak zmodyfikowany i dostosowany do potrzeb nowego dewelopera. Grafika wydaje się „surowa”, a spotkania z potworami nie będą należeć do najprzyjemniejszych. Patrząc na grafiki koncepcyjne i screeny (będzie efekt ziarna?), to nie da się nie dostrzec tego, że twórcy eksperymentują z aparycją przeciwników, których spotkamy w grze. Producent kładzie silny nacisk na ich karykaturalny wygląd, chociaż nie tylko różnego rodzaju maszkary będą próbowały nas przestraszyć, ale także odpowiednio zbudowana atmosfera zaszczucia ma wywoływać u gracza niepokój.
Jak ogłosiła dzisiaj firma Bethesda Sofworks, The Evil Within pojawi się na PC, PlayStation 3, PlayStation 4 oraz Xboksach 360 i One 26 sierpnia w Ameryce Północnej oraz 29 sierpnia 2014 roku w Europie. W Polsce dystrybutorem będzie firma Cenega.




ehh chciałbym coś pokroju RE 1-3 ewentualnie 4... IMHO to były naprawdę dobre części tej serii reszta to porażka...
ehh chciałbym coś pokroju RE 1-3 ewentualnie 4... IMHO to były naprawdę dobre części tej serii reszta to porażka...
W sumie 5 część była jeszcze całkiem całkiem ale reszta to już niestety odwalanie fuszery, tez liczę że wyjdzie w końcu Residen Evil taki jak 4
Nom. Kuna fak czas na to najwyższy, od re4 właśnie minęło DZIEWIĘĆ lat.
Fun fact- od quake1 do re4 minęło tyle samo czasu co od re4 do dziś... Kiedyś w taki kawał czasu wyszły re123,cv, zero, REmake, no i czwórka- (i do tego taki drobiazg od konami- silent hill 1234...) a teraz co...? Japonio, gdzie jesteś?
Nom. Kuna fak czas na to najwyższy, od re4 właśnie minęło DZIEWIĘĆ lat.
Fun fact- od quake1 do re4 minęło tyle samo czasu co od re4 do dziś... Kiedyś w taki kawał czasu wyszły re123,cv, zero, REmake, no i czwórka- (i do tego taki drobiazg od konami- silent hill 1234...) a teraz co...? Japonio, gdzie jesteś?
proste , skonczył sie rynek na takie gry. teraz jak cos nie jest kolejnym fpsem lub gra z cover systemem, liniowymi levelami i wymaga kombinowania...sie poprostu nie sprzedaje.
co do residentów, calkiem niezly jest tez 3DS'owy RE: Revelations . sporo lepszy niz 5 czy 6
na chłopski rozum, jakby ten czas, pieniądze, umiejętności itp poświęcić na dobrą strzelankę, to gwarantowany sukces
sporo ludzi niestety nie gra w horrory jak i nie ogłada horrorów
a w strzelankę dobrą zawsze się znajdzie chętny
to moje zdanie
na chłopski rozum, jakby ten czas, pieniądze, umiejętności itp poświęcić na dobrą strzelankę, to gwarantowany sukces
sporo ludzi niestety nie gra w horrory jak i nie ogłada horrorów
a w strzelankę dobrą zawsze się znajdzie chętny
to moje zdanie
no i wlasnie przez takie podejscie obecnie masz rynek splycony do samych fpsów,,,
Wszystko na http://goo.gl/PXpcLW
wkrótce Jack Strong !