Aktualność
Piotr Gontarczyk, Czwartek, 23 stycznia 2014, 22:27

W grudniu ubiegłego roku informowaliśmy o tym, że Stowarzyszenie Autorów ZAiKS zaproponowało rozszerzenie listy urządzeń, objętych tzw. opłatą reprograficzną, o smartfony oraz telefony komórkowe. Organizacja chce, aby za każdy sprzedany egzemplarz na jej konta trafiało aż 2 procent jego wartości. Obecnie parapodatek wynosi od 0,05 do nawet 3 procent, zależnie od typu sprzętu.

Opłata reprograficzna obejmuje już sporo innych urządzeń, takich jak np. odtwarzacze MP3, odtwarzacze CD (stacjonarne i przenośne) odtwarzacze DVD i Blu-ray, odtwarzacze z dyskami twardymi, odbiorniki radiowe, sprzęt audio (wieże, tzw. boomboksy, itd.), komputery, i wiele innych. ZAiKS oraz inne organizacje, które przedstawiają się jako reprezentujące twórców, teraz chcą zwiększenia opłaty reprograficznej i wcale się nie patyczkują, bo w wybranych przypadkach wzrost miałby wynosić nawet blisko 6000%. To jednak nie wszystko, gdyż organizacje te chcą też jeszcze bardziej rozszerzyć paletę urządzeń objętych wspomnianą opłatą.

Oprócz opisywanych przez nas ponad miesiąc temu smartfonów i telefonów komórkowych, opłatą reprograficzną objęte miałyby być także tablety, telewizory, a nawet aparaty cyfrowe i kamery! Proponujący zmiany twierdzą, że wszystko to ma stanowić rekompensatę dla twórców, którzy rzekomo tracą w wyniku kopiowania utworów muzycznych i filmowych, na użytek prywatny. Nie ma tu więc nawet mowy o piractwie czy nielegalnej dystrybucji, a o tworzeniu kopii tylko dla siebie. Nie tylko kwestia zwiększania tego parapodatku, czy rozszerzenie listy objętych nich urządzeń, budzi poważne wątpliwości. Na samej liście znajdują się co najmniej dwa typy urządzeń, których obecność na niej wydaje się bardzo dziwne. Chodzi mianowicie o aparaty cyfrowe oraz kamery, a więc urządzenia, które z zasady służą nie do odtwarzania (nawet skopiowanych) treści, a do ich... rejestrowania, czyli po prostu tworzenia. Podobnie jest z telewizorami, które z zasady nie służą do kopiowania treści, a odbioru.

Zwiększenie wartości parapodatku reprograficznego oznacza, że automatycznie wzrosną ceny wszystkich urządzeń, które są nim objęte. Tanie komputery przenośne podrożałyby o 50 złotych. Za najdroższe komputery przenośne, takie jak np. tzw. Ultrabooki, będzie trzeba zapłacić o nawet 120 złotych więcej. Za smartfona, zależnie od ceny, trzeba będzie zapłacić o 10 do 50 złotych więcej.

Zaniepokojenie sytuacją ponownie wyraża Związek Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego Branży RTV i IT. Michał Kanownik, dyrektor tej instytucji zauważa, że "ponad 90% konsumentów nie zdaje sobie sprawy, że kupując sprzęt do odtwarzania filmów czy muzyki, płaci specjalny podatek, który rekompensuje twórcom to, że my na tym sprzęcie odtwarzamy filmy czy muzykę naszym znajomym".

ZAiKS i inne organizacje mają o co walczyć. W ubiegłym roku z tytułu tzw. Opłaty reprograficznej na ich konta trafiło bagatela 27 milionów złotych. Tylko część tych środków rzekomo trafia do twórców. To co nie zostanie im przekazane, zostaje oczywiście w organizacjach. Obecnie wspomniany ZIPSEE szacuje, że samo rozszerzenie listy objętych parapodatkiem urządzeń zwiększyłoby przychody ZAiKS-u i innych organizacji o aż 320 do nawet 350 milionów złotych. Zwiększenie wartości parapodatku dla już obecnych na niej urządzeń dałoby kolejne przychody, aczkolwiek te na razie trudno w ogóle oszacować. Decyzja w sprawie wszelkich oczekiwań organizacji, przedstawiających się jako reprezentujące twórców, ostatecznie należy do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i rządu.

Ocena aktualności:
Ocen: 14
Zaloguj się, by móc oceniać
Dominix1910 (2014.01.23, 22:40)
Ocena: 90

0%
tylko jesli sciaganie bedzie legalne, bo czemu ludzie maja placic dwa razy za to samo O_o
Relativy (2014.01.23, 22:40)
Ocena: 115

0%
Trzeba przyznać, że nieźle to sobie wymyślili. Żyją z pieniędzy obywateli, mówiąc, że chronią twórców. Muszę im naprawdę pogratulować, okradają wszystkich polaków na grube miliony i do tego... legalnie. I jeszcze im mało...
jot (2014.01.23, 22:42)
Ocena: 131

0%
czyli, jeżeli mam zapłacić podatek za to, że MOGĘ ewentualnie piracić, to powinienem się czuć rozgrzeszony piracąc, bo za taką ewentualność zapłaciłem?
Galvatron (2014.01.23, 22:43)
Ocena: 38

0%
Czytam o tym po raz kolejny i znowu brakuje kluczowej informacji: Co na to rząd? Zamierzają chociaż pochylić się nad tym pomysłem?

Bez tej informacji nie ma nawet po co zaczynać dyskusji.
Dziwnoknurski (2014.01.23, 22:47)
Ocena: 41

0%
A co w tym dziwnego? Banda zasuszonych pasożytów z poprzedniej epoki musi zarabiać coraz więcej...
reddy (2014.01.23, 22:50)
Ocena: 36

0%
pomysł się streszcza w trzech żołnierskich słowach - komuś 'naje%^#o prądu w kitę'
marcin_kg (2014.01.23, 22:52)
Ocena: 41

0%
Hołdys zaraz opowie o tym pomyśle w Dzień Dobry TVN.
MozgotrzepPL (2014.01.23, 22:54)
Ocena: 30

0%
Przecież kierunek zmian jest logiczny - jeszcze trochę a wszyscy będziemy płacić opłatę audiowizualną za MOŻLIWOŚĆ odbioru telewizji czy radia, więc podwyższenie mało komu znanego podatku od kupna elektroniki nikogo już pewnie nie zdziwi.
cichy45 (2014.01.23, 22:59)
Ocena: 81

0%
Powinniśmy zrobić takie powstanie jak na Ukrainie. [...]
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności
Być może to oferta właśnie dla Ciebie?  135
Sprzęt dla wymagających. Thermalright Silver Arrow IB-E Extreme Rev. 4
Nietypowy sprzęt w kosmicznej cenie. 7
Największa pecetowa platforma przejdzie małą metamorfozę. 7
Na takie ogłoszenie czekaliśmy 15 długich lat. 11
Dwie gry w dwóch sklepach. 9
Właściciele Radeonów gotowi na premierę nowej gry studia FromSoftware. 12
Facebook
Ostatnio komentowane