Komputery Steam Machine miały pozwolić użytkownikom na wymianę poszczególnych podzespołów. Miały? Prawda? Ano prawda, tak Valve rzekło, ale to Valve, a nie partnerzy handlowi, którzy ściśle współpracują z tą firmą nad autorskimi konstrukcjami tych pecetów charakteryzujących się obudową przypominającą konsolę stacjonarną. Alienware postanowiło niespodziewanie wyróżnić się na tle innych producentów tym, że… nie zaoferuje opcji upgrade’u.
Aktualizacja: Brak możliwości wymiany podzespołów nie został przyjęty zbyt dobrze przez użytkowników, co dało do myślenia producentowi, który postanowił bardzo szybko zmienić swoje stanowisko. Okazuje się, że Alienware Steam Machine będzie można jednak modyfikować, gdyż jest to zgodne z zasadą istniejącą w firmie od jej początków, ale nie będzie to łatwe. Ze względu na stosunkowo niewielką konstrukcję może być zatem utrudniony dostęp do wybranych komponentów.
Steam Dev Days – najważniejsze informacje
Tym samym, jeśli zdecydujemy się na wybór akurat Alienware Steam Machine, bo odpowiada nam wizja producenta, to jedynym sposobem na zmianę części skrytych pod „maską” będzie zakup kolejnego modelu, potem kolejnego i tak dalej, i tak dalej. Nowy Steam Machine w wydaniu firmy Dell, do której należy marka Alienware, ma ukazywać się każdego roku.

Frank Azor, dyrektor generalny odpowiedzialny za produkty z wymienionej serii, ujawnił, że ich konstrukcja nie została zaprojektowana z myślą o ewentualnej modernizacji. To jest w odróżnieniu od konkurencyjnych modeli zamknięta platforma – wbrew temu, co ogłosiło Valve w dniu zapowiedzi Steam Machine, które na każdym kroku podkreślało właśnie tę „otwartość”. Z kolei użytkownikom oczekującym jakiegoś wyboru producent polecił… mini-PC, czyli Alienware X51. Jest to zastanawiająca decyzja ze strony firmy Dell, która poszła w zupełnie innym kierunku niż rywale. Dziwi nas to bardziej niż to, że nie ujrzymy w sklepach Valve Steam Machine. Na tę chwilę Gabe Newell i spółka nie planują sprzedawać swojej wersji komputera, bo wolą skupić się na innych projektach - bynajmniej nie na okularach wirtualnej rzeczywistości, które, jak się okazało w drugim dniu Steam Dev Days, nie powstają w siedzibie Valve, lecz na Steam Controller czy wspieraniu Oculus Rifta.
W ofercie firmy Dell pojawi się jednak kilka różnych konfiguracji, ale po zakupie nie będzie już możliwa żadna aktualizacja podzespołów. Marne pocieszenie. Premiera pierwszego zestawu została zapowiedziana na wrzesień 2014 roku, ale na targach CES 2014 nie ujawniono ani ceny (pojawi się przynajmniej jedna konfiguracja sprzętowa, za którą zapłacimy mniej więcej tyle, ile za konsole nowej generacji), ani zawartości „skrzynki”. Zaprezentowano jedynie wygląd obudowy, która może się podobać, ale nie musi – to rzecz gustu.
Steam Machine rozebrany na części

Nie, to nie ma sensu.
Steam Machine miał połączyć cechy konsoli i PC z możliwością rozbudowy podzespołów.
Bez tego zdecydowanie lepiej kupić konsolę lub wydajny PC do gier..
Powiedzmy, że Valve daje raz na rok lub dwa lata konfigurację odniesienia, do której producenci się stosują, a programiści piszą pod tą konfiguracje gry z zapewnieniem, że będą śmigać w FullHD 60 FPS.
Jak ktoś by chciał np. na wyższej rozdzielczości pograć to wymienił by sobie grafikę na mocniejszą (oczywiście najlepiej z danej rodziny).
A tak to, mamy teraz drogie PC w puszkach, ala konsola wanna be. Ew. tańsze złomy, które są przeznaczone tylko do streamingu gier.
wiec nic nowego
Że co takiego ? jaka wydajność PS4 ? Podłącz to do tv 4k i spróbuj zagrać w cokolwiek , najlepiej przy 60 fps a najlepiej dodaj do tego 3d.
Oj. Nie da się.
Słowa takiego jak wydajność nie używaj obok słów XBox One czy PS4.
Nowe konsole od MS i Sony to porażka w każdym jednym calu. Jedynie Microsoft dodał obligatoryjnie Kinekta - chociaż coś... ale konsola wolna jak flaki z olejem zatopione w smole.
W sensie obie to imho złom.
Edit : literówki i takie tam