Przynajmniej na razie. Firma Square Enix, wydawca gier z serii poświęconej przygodom seksownej Lary Croft, ujawniła, że Tomb Raider: Definitive Edition, czyli wydanie przeznaczone na PlayStation 4 i Xboksa One, nie trafi w formie łatki na PC. Warto przypomnieć, że edycja ta nie tylko będzie zawierać wszystkie wydane dodatki, ale także zaoferuje dość mocno poprawioną oprawę wizualną.
TressFX w Tomb Raider – analiza nowej fizyki włosów i test kart graficznych
Na tyle poprawioną, że Tomb Raider na konsolach nowej generacji będzie najładniejszym Tomb Raiderem, ładniejszym nawet od wersji komputerowej. Gra na PlayStation 4 i Xboksa One otrzyma m.in. wyższej jakości tekstury (4K), dopieszczone modele postaci (w tym wygląd głównej bohaterki został podretuszowany), więcej roślinności reagującej np. na podmuch wiatru, usprawnioną fizykę, a także nowy system oświetlenia, bardziej realistyczne cienie czy ładniejsze efekty cząsteczkowe. Ponadto wersja Definitive Edition zachowa wszystkie atuty edycji PC, włącznie z technologią TressFX poprawiającą wygląd i zachowanie włosów Lary.
Wrażenia spisane przez redaktora serwisu IGN sugerują, że to nie były czcze przechwałki, ale te zmiany będą zarezerwowane wyłącznie dla posiadaczy PlayStation 4 i Xboksa One. Na tę chwilę Square Enix nie zamierza wydawać Definitive Edition na PC, chociaż nic jeszcze nie przesądzone, gdyż w FAQ na oficjalnym forum Eidosu nie zostało powiedziane kategoryczne „nie”. Nie zdziwiłoby nas, gdyby w przyszłości jednak zdecydowano się wydać aktualizację upiększającą grę.
Co również istotne, odświeżony Tomb Raider ma działać na obu konsolach nowej generacji w Full HD (1920 x 1080 pikseli), bez żadnego skalowania. Możliwe, że nawet w 60 klatkach na sekundę, ale to nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone, gdyż nadal trwa optymalizacja. Warto podkreślić, że Definitive Edition nie będzie portem wersji PC – wiele elementów jest opracowywanych zupełnie od podstaw, specjalnie pod konsole nowej generacji.
Za przeprojektowanie restartu Tomb Raider na PlayStation 4 i Xboksa One odpowiadają trzy studia: Crystal Dynamics (twórcy ostatnich odsłon serii o Larze Croft), United Front Games (autorzy Sleeping Dogs) oraz Nixxes (wieloletni partner Square Enix, który zajmował się chociażby komputerowymi wersjami Deus Ex: Human Revolution, Hitman: Absolution i obecnie przygotowuje pecetową edycję nowego Thiefa).
Tomb Raider: Definitive Edition ma się ukazać 28 stycznia (USA) i 31 stycznia 2014 roku (Europa) na PlayStation 4 oraz Xboksa One. W skład wydania wejdą DLC zawierające w sumie: 8 map, 6 broni, 4 postacie oraz 6 skórek dla Lary w trybie sieciowym. Ponadto gracze otrzymają dostęp do grobowca „Tomb of the Lost Adventurer”, komiksu Tomb Raider: The Begining w formie cyfrowej, albumu „Tomb Raider: The Art of Survival” z grafikami koncepcyjnymi oraz dokumentu „The Final Hours of Tomb Raider”.
Tomb Raider – recenzja długo oczekiwanej zręcznościówki



Artykuł na IGN, to już lepiej odeślij ludzi na redtube :F
Zmiany kosmetyczne, a cena kosmiczna, niezależnie od platformy nie wydał bym drugi raz na tą samą grę pieniędzy. Druga sprawa to nie jakość grafiki wymaga poprawy, a sama mechanika gry, bo po początku już tylko wieje nudą i epickością.
Pamietam pierwszego killzona a jeszcze wcześniej Medal of Honor gdzie nie bylo auto celowania...
Nikt normalny nie szukał kluczy tylko albo korzystał z solucji w gazetach, albo zwyczajnie klepał ~ następnie noclip przechodził przez zamknięte dzwi, jeszcze raz klepał ~ i noclip i grał dalej.
Kolego dawno takich bzdur nie czytałem, należę do pokolenia które zagrywało się w klasyczne odsłony TR, z niecierpliwością czekając na kolejną gwiazdkę i nowego TR. Granie z wykorzystaniem solucji lub kodów nie było niczym 'normalnym' a powodem do wstydu i odsunięcia na margines. Normalni gracze nie korzystali z takich ułatwień tylko używali tego co w głowie by rozwiązać zagadki i znaleźć wszystkie sekrety. Takie postępowanie gwarantowało satysfakcję z gry.
P.S. Z racji że to mój pierwszy post witam wszystkich serdecznie
Znam ja ci takich wielu. Podobnie jak graczy kończących Thiefa 1 i 2 bez solucji - większości nie chciało się jednak szukać rozwiązania nielogicznych zagadek z serii 'co poeta miał na myśli', więc korzystali z kodów i solucji.
Twórca gry ma dokładne dane ile osób kupiło grę na każdej platformie. Mają statystyki jaki klienci mają sprzęt w domu. Może po prostu okazało się że odpowiednio szybkie PC ma np. 5% graczy na PC? Ja u siebie gdy uruchamiałem TressFX to miałem 15fps, jakby dodali lepsze tekstury, oświetlenie to pewnie miałbym 1 fps. Ile osób ma sprzęt wystarczająco szybki by w 1080p gra działała w 60fps czy włączonych dynamicznych włosach?
po pierwsze - obecne nowe super konsole to srednia klasa pc
po drugie wlasnie dlatego istnieje cos takiego jak opcje graficzne zeby dostosowac do wydajnosci sprzetu danej osoby - masz gowniany sprzet to sobie ustawiasz gowniana jakosc a nie zmuszasz wszystkich innych aby sie do ciebie dostosowali
po trzecie assety do gier sa w wysokiej rozdzielczosci do wydania sie je odpowiednio zmniejsza wiec jak po macoszemu na pc daja textury 128x128 bo wydaja tez gre na wii to powinni chociaz dawac texture paki do zassania - nic ich to nie kosztuje wszystko juz maja
Nikt normalny nie szukał kluczy tylko albo korzystał z solucji w gazetach, albo zwyczajnie klepał ~ następnie noclip przechodził przez zamknięte dzwi, jeszcze raz klepał ~ i noclip i grał dalej.
Kolego dawno takich bzdur nie czytałem, należę do pokolenia które zagrywało się w klasyczne odsłony TR, z niecierpliwością czekając na kolejną gwiazdkę i nowego TR. Granie z wykorzystaniem solucji lub kodów nie było niczym 'normalnym' a powodem do wstydu i odsunięcia na margines. Normalni gracze nie korzystali z takich ułatwień tylko używali tego co w głowie by rozwiązać zagadki i znaleźć wszystkie sekrety. Takie postępowanie gwarantowało satysfakcję z gry.
P.S. Z racji że to mój pierwszy post witam wszystkich serdecznie