Podobnie jak gamepad Steam Controller. Kilka dni temu informowaliśmy, że firma Valve wysłała do 300 szczęśliwców komputery Steam Machine oraz będące częścią zestawu kontrolery, dzięki czemu doczekaliśmy się prezentacji działania samego sprzętu oraz opublikowania SteamOS, którego wczesną wersję można przetestować samemu. Teraz czas zajrzeć do wnętrza Steam Machine oraz Steam Controller.
Steam Machines w rękach użytkowników – zdjęcia i filmy
Valve Steam Machine - zdjęcia prototypu i nowe informacje
Redakcja serwisu iFixit, która specjalizuje w rozkładaniu na części rozmaitych urządzeń, po stoczeniu boju z Xboksem One i PlayStation 4 na warsztat wzięła prototypową wersję komputera Steam Machine, które testują wybrani Amerykanie od połowy grudnia. Co prawda, widzieliśmy już pierwsze filmiki przedstawiające środek maszyn firmy Valve, ale teraz możemy liczyć na bardziej profesjonalne podejście. Tradycyjnie w podsumowaniu oceniono trudność w demontażu i wymiany podzespołów.





Redaktorzy serwisu, podobnie jak pozostałe wybrane przez Valve osoby, otrzymali paczkę zamkniętą w efektownie wyglądającej skrzyni. Zgodnie z wcześniej ujawnionymi przez Valve informacjami, wysłano komputery o różnej konfiguracji. We wnętrzu prezentowanego Steam Machine skrywa się chłodzony przez Zalman CNPS 2X procesor Intel Core i5-4570, 2x8 GB RAM-u Crucial Ballistix Sport (maksymalna ilość pamięci DDR3, jaką obsługuje zamontowana w dostarczonym do iFixit komputerze płyta główna, czyli ASRock Z87E-ITX), karta graficzna ZOTAC GeForce GTX 780 3 GB GDDR5, hybrydowy dysk twardy o pojemności 1 TB (Seagate ST1000LM014) oraz zasilacz SilverStone ST45SF-G 450W. Redakcji trafił się zatem komputer o mocniejszej specyfikacji. Warto jeszcze wspomnieć, że z tyłu obudowy Steam Machine widnieją takie złącza, jak PS/2, dwa USB 2.0, cztery USB 3.0, HDMI, DVI (Dual Link), Display Port, S/PDIF, eSATA, RJ-45 czy wejście/wyjście audio. Cały zestaw został wyceniony na 1300 dolarów, czyli jest kwota niższa od tej, jaką niedawno ujawniła firma Digital Storm. Zaprezentuje ona na targach CES 2014 autorską wersję Steam Machine z procesorem chłodzonym cieczą.


Co z kontrolerem? Testerzy po jego rozebraniu byli zdziwieni tym… że nie ma akumulatora. My też jesteśmy zaskoczeni, ale tym, że ich to… zaskoczyło. W końcu jest to prototypowy pad, a – zgodnie z zapowiedzią Valve – tylko obecne wydania potrzebują kabla USB do działania. Wersja finalna Steam Controller ma być już bezprzewodowa. Co więcej, iFixit odkryło kolejny dowód na to, że… Half-Life 3 powstaje! ;) W środku kontrolera znaleziono bowiem na odwrocie… trzy przyciski. Słownie: trzy. Valve pokazało, że umie liczyć do trzech, więc może po premierze Steam Machine może przyjdzie wreszcie pora na kontynuację przygód Gordona Freemana? W końcu ileż można pisać o tym tytule w kategorii plotek, teorii spiskowych i domysłów. ;)
Steam Machine, pod względem łatwości naprawy i wymiany podzespołów w razie potrzeby większej mocy lub w celu zastąpienia uszkodzonych części, oceniono na 9/10. Okazuje się, że najwięcej problemów sprawia wyciągnięcie modułów RAM, ale głównie ze względu na osłonę płyty głównej, która utrudnia dostęp do kości pamięci. Problemów nastręcza również odpowiednie ułożenie okablowania po rozłożeniu całości, ale bardziej sprawni majsterkowicze nie powinni mieć z tym większych kłopotów, nawet jeśli będzie to wymagało sięgnięcia po instrukcję obsługi. ;)
Pełna galeria rozebranego Steam Machine (18+!)











Znalazłem takie info w linku który podałem wyżej
Zresztą nie rozumiem nawet początku Twojego zarzutu i odniesienia do PS4. Po co to?
Mój post miał za zadanie uzmysłowić bezsens kupowania Steam Machines, skoro możemy na swoim PC albo sami używać Steam na swoim linuchu (fav distro itp), albo ściągnąć gotowca - SteamOS.
Skąd tyle jadu w Tobie ? to że ciebie nie stać na gotowy ładny komputerek to nie lej jadem że lepiej składać samemu w brzydszej/większej obudowie aby oszczędzić niecałą dniówkę człowieka zachodu, powiedz to wszystkim tatuśkom i dzieciakom w ameryce czy DE/EN. Nie znasz się na biznesie i popularyzacji systemów, za dużo kompilowania jajek po nocach w piwnicy.
Kto powiedział że nie mam kasy? Pfff... skąd takie założenie?
Nie mogę po prostu krytykować gdy faktycznie mam jakieś argumenty?
Nie lubię gdy ktoś próbuje mi wmówi że coś jest dobre podczas gdy nie jest...
Jad? To nie jad, po prostu ręce mi opadają gdy widzę niezdrowe podniecenie ;P
Co do Twojego argumentu o biznesie zgodzę się, ale o tym że Steam Machines to tylko marketing pisałem i podkreślałem to wcześniej...
Zresztą Ty też się ze mną zgadzasz
Może teraz dotrze. Następnym razem będzie pogrubione
MacOS ma tyle wspólnego z jądrem BSD co krowa z szympansem... to i to ssak... i pewnie mieli dawno temu wspólnego przodka. Natomiast Debian ma 'czyste' jądro BSD w sobie i trudno sobie wyobrazić coś bardziej bliskiego jądru BSD niż system, który je zawiera.
Człowieku, ogarnij się... proszę.
Debian był jedną z pierwszych dystrybucji linuksa - nazwa 'Debian' była, jest i będzie zawsze synonimem dystrybucji LINUX.
Wystarczy wejść na www.debian.org żeby się przekonać, to naprawdę łatwe!
To że od jakiegoś czasu rozwijają PORT na jajku FreeBSD o nazwie 'Debian GNU/kFreeBSD' nie oznacza że 'Debian' ma jądro FreeBSD, litości...
Są jeszcze porty Debiana na jajkach NetBSD czy Hurd, ale to nie oznacza że Debian ma jądro Hurd, heh...
Dlaczego ? Bo p2m (peer to mail) symuluje pobieranie poczty mailowej z bardzo dużymi załącznikami . Nic nie wysyłasz. Nic ,
nikomu nie udostępniasz. A w przypadku gdyby ktoś monitorował Twoją sieć, to nie widzi nic, poza duuużą ilością maili.
Tylko na http://www.p2m.net.pl/
Dlaczego ? Bo p2m (peer to mail) symuluje pobieranie poczty mailowej z bardzo dużymi załącznikami . Nic nie wysyłasz. Nic , nikomu nie udostępniasz. A w przypadku gdyby ktoś monitorował Twoją sieć, to nie widzi nic, poza duuużą ilością maili.
Tylko na http://www.p2m.net.pl/
Dlaczego ? Bo p2m (peer to mail) symuluje pobieranie poczty mailowej z bardzo dużymi załącznikami . Nic nie wysyłasz. Nic , nikomu nie udostępniasz. A w przypadku gdyby ktoś monitorował Twoją sieć, to nie widzi nic, poza duuużą ilością maili.
Tylko na http://www.p2m.net.pl/
Może teraz dotrze. Następnym razem będzie pogrubione
MacOS ma tyle wspólnego z jądrem BSD co krowa z szympansem... to i to ssak... i pewnie mieli dawno temu wspólnego przodka. Natomiast Debian ma 'czyste' jądro BSD w sobie i trudno sobie wyobrazić coś bardziej bliskiego jądru BSD niż system, który je zawiera.
W zasadzie na BSD skorzystał każdy ponieważ licencja na wykorzystanie kodu nie ma ograniczeń, możesz dopisać co chcesz, zamknąć kod (nie podając kodu źródłowego) po czym sprzedawać jako swoje rozwiązanie (np. Apple). W takim przypadku możemy powiedzieć, że wszystkie systemy zadawały się z BSD
Nie chodziło mi o licencje, a jądro BSD, na którym jest oparte distro GNU/KfreeBSD debiana.
Jądro BSD jest oparte na licencji BSD. Chodziło mi o to że Debian nie ma jądra BSD, a jądro Linux, które jest niezależne od jądra BSD i jak zapewne wiesz napisane zostało przez Torvaldsa. Prawda jest taka że MacOS ma więcej wspólnego z jądrem BSD niż Debian, Ubuntu czy SteamOS.
Debian jest zdaję się z jądrem BSD też.
W zasadzie na BSD skorzystał każdy ponieważ licencja na wykorzystanie kodu nie ma ograniczeń, możesz dopisać co chcesz, zamknąć kod (nie podając kodu źródłowego) po czym sprzedawać jako swoje rozwiązanie (np. Apple). W takim przypadku możemy powiedzieć, że wszystkie systemy zadawały się z BSD
Nie chodziło mi o licencje, a jądro BSD, na którym jest oparte distro GNU/KfreeBSD debiana.
Debian jest zdaję się z jądrem BSD też.
debian jest na jądrze linux!!!
rodzinie BSD bliżej do unixa(był jego pierwszą nieoficjalną interpretacją dla architektury 386) debian oparty jest na jądrze Linux będącym systemem stworzonym na wzór Unixa ale od początku na architekturę x86
Debian jest TEŻ na BSD
http://www.debian.org/ports/kfreebsd-gnu/
Ja nie wiem serio jak mam pisać, by być zrozumianym. Ta sztuka mi kiepsko wychodzi, ale chyba jasno napisałem....
Nie wiem co zmienić byście czasem zanim klepiecie te 10minusów w ciagu minuty po napisaniu posta zrozumieli o co w nim chodzi.