Planowane DLC, Star Wars Battlefront i nowy Mirror’s Edge idą w odstawkę – do czasu naprawienia problemów technicznych nękających Battlefielda 4. Tak twierdzi producent, który zamierza skupić (prawie) wszystkie siły na wspomnianej strzelaninie wojennej. O wydanej pod koniec października tego roku grze studia EA DICE jest głośno, ale przede wszystkim dlatego, że twórcy nie mogą sobie poradzić z załataniem „dziur”.
Battlefield 4 padł ofiarą ataku DDoS
Battlefield 4 – polska premiera i… nie obyło się bez wpadek
O problemach z serwerami, a nawet atakach hakerów słyszymy już od tygodni. Mimo że od premiery Battlefielda 4 minął przeszło miesiąc, gra wciąż cierpi na poważne błędy. Studio EA DICE powiedziało „dość” i zamierza wstrzymać, a przynajmniej spowolnić prace nad innymi projektami, takimi jak kolejne DLC, Star Wars Battlefront czy restart Mirror’s Edge: „(…) nie pójdziemy naprzód z przyszłymi grami albo dodatkami, póki nie rozwiążemy wszystkich kłopotów z Battlefieldem 4. Zdajemy sobie sprawę z tego, że wielu naszych graczy jest sfrustrowanych. Nie spoczniemy, aż nie naprawimy obecnego stanu”.
Wstrzymanie prac nad obecnie realizowanymi projektami to raczej stwierdzenie nieco na wyrost, gdyż ludzie, którzy zajmują się na co dzień zupełnie inną „strefą”, raczej nie porzucą dotychczasowych gier. Można domyślić, że twórcy wyznaczą do nowego zadania po prostu większy zespół.
Jeszcze do niedawna wielu graczy zarzucało studiu EA DICE, że zamiast łatać Battlefielda 4, wydaje kolejne dodatki. 22 listopada – niespełna miesiąc od premiery gry – opublikowano pierwsze DLC, o podtytule Second Assault, na wyłączność Xboksa One (na pozostałych platformach najwcześniej za kilka tygodni), a przedwczoraj posiadaczom Battlefielda 4: Premium udostępniono China Rising (reszta użytkowników otrzyma rozszerzenie za dwa tygodnie – 17 grudnia). Producent wyjaśnia, że prace nad drugim z wymienionych dodatków były na tak zaawansowanym etapie, że postanowiono dotrzymać obietnicy i wypuścić go zgodnie z wyznaczonym terminem. Niestety, Chińska Nawałnica przyniosła… kolejne problemy.
Plany EA DICE na tym się nie kończą, gdyż w kolejnych miesiącach pojawią się jeszcze trzy DLC: Naval Strike (wiosna 2014 r.), Dragon’s Teeth (lato 2014 r.) oraz Final Stand (lato 2014 r.). Nie wiadomo na razie, w jakim stopniu naprawa błędów Battlefielda 4 opóźni wydanie pozostałych rozszerzeń.
Informacje o aktualizacjach do gry, włącznie z odnotowaniem listy zmian, możecie znaleźć w stosownym wątku na oficjalnym forum. Wydaje się, że problemy z Battlefieldem 4 przebiły nawet te, które nękały swego czasu "trójkę" (niektóre nadal nękają) i przerosły nawet samych twórców. Miejmy nadzieję, że intensywne prace nad zlikwidowaniem usterek i naprawą kodu sieciowego, który zdaniem producenta "nigdy nie będzie idealny", zaowocują.
Battlefield 4, czyli najnowsze pole walki według studia DICE
Jakie CPU i GPU do Battlefielda 4?


Nie chcę bronić tu Dice (bo obsługa techniczna EA podejrzewam dostaje spazmów na widok zgłoszeń ode mnie), ale akurat China Rising to jedna z niewielu rzeczy, która im się udała. Mapy są całkiem niezłe i gra się bardzo przyjemnie (przynajmniej u mnie) - oczywiście jeśli gra się nie wykłada. Swoją drogą to był mój pierwszy i ostatni preorder gry od EA - tak niedopracowanego (nadal, mimo wielu patchy) produktu nie widziałem chyba nigdy.
To oświadczenie to kłamstwo, pr'owa zagrywka, na pewno jakiś zespół cały czas będzie ogarniał dlc kopiuj wklej.
Wiadomo, że chodzi tu o pieniądze. Coraz częściej wychodzą niedopracowane gry AAA (BF4, Batman AO, CoD Ghosts, Diablo 3 itd.), ponieważ teraz nie liczy się czy gra jest dobrą tylko, ważne żeby sprzedała się jak najlepiej. Wtedy prezentują swoje wyniki sprzedaży, jakie to ich gry są super bo się dobrze sprzedały.
Z BF3 też miałem problemy w stylu crashowania do pulpitu, czy długich loadingów (problem pojawił się po jednym z patchy, jedyne rozwiązanie to przeniesienie gry na SSD) ale uważałem, że jest to nowy silnik i trzeba dać im szanse. Jako posiadacz Premium z BF3 miałem dostęp do Bety i byłem bardzo zdziwiony jak nie mogłem wejść do gry (wisiał na ekranie ładowania mapy), ponieważ (jak wyczytałem na forum) gra ma problemy z dwurdzeniowymi procesorami mimo, że w wymaganiach minimalnych jest napisane 'Procesor: Intel Core 2 Duo 2,4 GHz lub AMD Athlon X2 2,8 GHz', a ja mam C2D @3,8. Wole poczekać aż gra przeceniona, może do tego czasu poprawią ją na tyle, żeby można było w nią zagrać.