Kosmiczny symulator Chrisa Robertsa, autora takich tytułów, jak Freelancer czy Wing Commander, cieszy się ogromnym zainteresowaniem – dzięki finansowemu wsparciu graczy uzbierano już kwotę przekraczającą 30 milionów dolarów. Projekt, który oficjalnie zapowiedziano w październiku 2012 roku, pojawi się najwcześniej w 2015 roku, ale już teraz jest o nim głośno i nie bez powodu.
Star Citizen nie wyjdzie na konsole?
Studio Cloud Imperium Games od początku postawiło sobie ambitny cel: stworzyć produkcję klasy AAA (najwyższa jakość) i godnego następcę Wing Commandera, który wręcz zdefiniuje na nowo gatunek kosmicznych symulatorów. Aby tego dokonać, o pomoc poprosił... graczy. W ubiegłym roku wystartowały dwie zbiórki pieniędzy: na oficjalnej stronie internetowej oraz nieco później na Kickstarterze, popularnej platformie crowdfundingowej. W sumie udało im się uzbierać 6,23 mln dolarów, z czego 2,1 mln na drugim z serwisów. To jednak dane z 19 listopada 2012 roku, które są już dawno nieaktualne, a grę ciągle można wspierać finansowo na stronie Roberts Space Industries. Po przeszło roku trwania akcji kwota sięgnęła już 32 milionów dolarów amerykańskich, mimo że do powstania projektu, w bardzo ograniczonej postaci, twórca potrzebował "tylko"… 2 milionów. Kolejny milion to bardziej rozbudowana i dopracowana produkcja, a nie tylko kolejny statek kosmiczny do wyboru.
Star Citizen zaoferuje rozgrywkę dla pojedynczego gracza, z kampanią fabularną przypominającą to, co znamy ze wspomnianego już Winga Commandera. Dzięki osiągnięciu kilka dni temu kolejnego progu, tryb Squadron 42, bo o nim mowa, zostanie rozszerzony o nową zawartość. Jednakże dla tych, którzy nie lubią przemierzać wirtualnego kosmosu w pojedynkę, zostaną przygotowane oddzielne moduły. Tym samym cieszyć się zabawą będzie można tak w typowych dla zmagań wieloosobowych trybach, jak i w rozgrywce rodem z rasowego MMO, w której producent stawia na wolność – nic nie stanie na przeszkodzie, by zająć się handlem albo stać się najemnikiem. Wiele szczegółów jeszcze nie zostało ujawnionych, wszak twórcy ciągle w pocie czoła pracują nad grą i jeszcze długo tak pozostanie. Do tego nie zapominajmy, że budżet na produkcję przez cały czas rośnie, chociaż studio Cloud Imperium ma już zapewne nakreśloną wizję całości i, robiąc co do niego należy, czeka na to, czy finanse pozwolą na zrealizowanie następnych elementów.
Jak wspomnieliśmy, Star Citizen powstaje na silniku CryEngine 3 i, co potwierdzają udostępnione materiały, już w obecnym kształcie gra prezentuje się, mówiąc oględnie, bardzo zadowalająco. Chris Roberts nie zamierza w żadnym stopniu dostosowywać gry do słabszych platform sprzętowych – produkcja zmierza tylko na PC. Twórca nie kryje swojego zamiłowania do komputerów osobistych – docenia je zwłaszcza za swoją „otwartość” i możliwość wymiany podzespołów. Star Citizen wykorzysta najnowsze technologie, włącznie z AMD Mantle czy okularami wirtualnej rzeczywistości Oculus Rift. Wymagania sprzętowe nie będą zapewne należeć do niskich – producent nie zamierza jednak rezygnować z dobrodziejstw nowych rozwiązań tylko z tego powodu, że coś działa na nielicznych konfiguracjach. Nie zabraknie również obsługi rozdzielczości 4K!
O tym, czy gra studia Cloud Imperium wyznaczy nowe standardy, przekonamy się najwcześniej w 2015 roku. Wtedy ukaże się pełna wersja, o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem, ale warto przy okazji wspomnieć, że graczom wspierającym projekt, do których możecie dołączyć w tym miejscu, będą stopniowo udostępniane kolejne próbki gry. Na razie do takich osób trafił moduł pozwalający na przebywanie w hangarze i zajrzenie do wnętrza wybranych statków kosmicznych.
Star Citizen – galeria obrazków
Star Citizen w rozdzielczości 4K - galeria obrazków







Czy może rozwiążą to w normalny 'grywalny' sposób?
Nie ważne co i kto, ważne że coś robią w tym gatunku bo od dawna posucha ;/
Chyba sobie w weekend zapodam sesję z oolite ;]
Brakuje jeszcze na horyzoncie jakiegoś dobrego mixu Age of Sail z Sea Dogs i Pirates ;]
Ja uznaję Star Citizen za następcę Freelancera z domieszką Wing Commandera.
btw,
Chris Roberts -
'A lot of SC is the vision I had for Freelancer (but in a different universe with a more realistic gritty tone) but didn't get to achieve as I sold Digital Anvil to MS and took a break.'
http://www.reddit.com/r/IAmA/comments/11wi...wing_commander/
Kibicuję tej produkcji z całego serca!
Mimo, że też nieraz lubię polatać sobie w przestrzeni kosmicznej to wciąż mnie zastanawia - jak to możliwe, że przy takim zaawansowaniu technologicznym wszystkie wieżyczki pudłują skoro już nawet teraz można strącać lecące rakiety?
No i nieziemsko mnie irytują te wentylatory z przodu w Hornet F7C.
Aczkolwiek też jestem bardzo ciekaw co z tego wyjdzie
Ostatnie podrygi kontynuacji Wing Commander to StarLancer, a jeszcze bardziej genialnego Privateer to FreeLancer - obie stworzone przez Digital Anvil na czele z braciami Chris i Erin Roberts (czyli tymi z Origin Systems od Wing Commander, Strike Commander i Privateer).
A teraz ten sam (genialny) Chris Roberts pracuje nad Star Citizen. Lecę [chyba] wpłacić tam kasiorę, aby im się udało, choć widzę, że model zarabiania będzie podobny jak w Planet Side 2 - za prawdziwą kasę (albo być może masę punktów doświadczenia, czy pieniędzy) kupić można lepsze statki.
Aby kupić w PlanetSide 2 wszystkie bronie dla 3 frakcji, trzeba o ile dobre pamiętam wydać US $375 i chyba tu będzie podobnie, bo z czegoś muszą żyć i nie tworzą tej gry charytatywnie.
Przecież wypowiedź vibovita miała charakter taki, że PC ma się jak najlepiej, wbrew temu co się gada. Nie wierzę, że ludzie nie zrozumieli tak prostego przekazu, i jeszcze go zminusowali...
Nie ma to jak nie zrozumieć sarkazmu.
Ja chętnie dał bym plusa ale musze jeszcze z miecha czekać bo oceny komentarzy są zablokowane.
Przecież wypowiedź vibovita miała charakter taki, że PC ma się jak najlepiej, wbrew temu co się gada. Nie wierzę, że ludzie nie zrozumieli tak prostego przekazu, i jeszcze go zminusowali...
możliwe, że już w grudniu będzie można bawić się w proste bitwy w multi...