Architektura HSA ma zmienić sposób programowania procesorów przyszłości, ale wymaga istotnych zmian w konstrukcji mikroprocesorów. AMD opisało sposób, w jaki zrealizuje część postulatów standardu HSA.
Przypomnijmy, że architektura HSA jest opracowywana przez konsorcjum firm z branży procesorów, a właściwie układów SoC. HSA ma ułatwić programowanie czipów, w których zwykły procesor jest tylko jedną z wielu maszyn obliczeniowych.
Parę miesięcy temu dowiedzieliśmy się, że jednym z filarów architektury HSA będzie technika hUMA, która pozwala CPU i GPU (a także innym systemom obliczeniowym) korzystać z jednolitej pamięci operacyjnej. Wyposażenie układu w taką funkcję otwiera sporo interesujących możliwości przed twórcami oprogramowania; albo raczej powoduje, że pożądane, ale trudne do zrealizowania rozwiązania stają się bardziej atrakcyjne. W jednolitej przestrzeni adresowej nie trzeba regularnie kopiować i przesyłać danych, jeśli chce się zlecić jakieś zadanie GPU. Technika hUMA daje równy dostęp do pamięci wszystkim rodzajom systemów obliczeniowych w układzie SoC; nowa technika Heterogenous Queuing (hQ) umożliwia równorzędną komunikację między głównym procesorem a koprocesorami.
W dotychczasowym modelu główny procesor jest uprzywilejowanym elementem, a komunikacja z koprocesorami, na przykład GPU, przebiega głównie w jednym kierunku.

Przede wszystkim kolejne zadania dla GPU są zawsze generowane przez procesor i zarządzane przez system operacyjny, który prowadzi kolejkę „prac” dla GPU. Fundacja HSA proponuje pozbyć się narzutu systemu operacyjnego i umożliwić GPU zlecanie zadań, zarówno sobie samemu jak i głównemu procesorowi.

Każdy dodatkowy procesor w układzie HSA będzie prowadził własną kolejkę zadań, do której aplikacje będą mogły się bezpośrednio odwoływać. Techniczna strona hQ polega na opisanych przez standard HSA pakietach danych, które umieszczone w odpowiednich lokalizacjach w pamięci będą tworzyć kolejkę zadań. Dlatego zintegrowana pamięć jest konieczna dla realizacji takiej komunikacji między procesorami – za jej pośrednictwem dane będą przekazywane do dyspozycji poszczególnych procesorów. Format takich pakietów jest znormalizowany i będzie stosowany przez każdego producenta sprzętu zgodnego z HSA. To ułatwi między innymi budowę układów SoC zawierających maszyny obliczeniowe różnych firm (przykład: GPU GCN plus procesor ARM).
Co to daje?
Model kolejkowania hQ ma być przede wszystkim ułatwieniem w programowaniu. Programista ma w nim bezpośredni dostęp do kolejki zadań każdego koprocesora. Ponieważ nie musi się odwoływać do sterownika i systemu operacyjnego, odpada część kodu z tym związana. Co więcej, dane i instrukcje są dostępne dla kolejnego koprocesora niemal natychmiast, gdy nie ma opóźnień wprowadzanych przez narzut systemu operacyjnego. To sprawia, że algorytm można podzielić na wiele drobnych części dostosowanych do różnych koprocesorów, i przekazywać dane i wyniki cząstkowe do kolejnych koprocesorów bez ryzyka, że opóźnienia z systemu operacyjnego przejedzą cały zysk z optymalizacji algorytmu.
hQ w Kaveri i dalej
hQ to właściwie technika programowa; nie wymaga istotnych zmian w sprzęcie, jeśli już wbudowało się w niego jednolitą przestrzeń adresową. Pierwszymi układami z hQ będą APU z nadchodzącej na początku 2014 roku rodziny Kaveri (rdzenie x86 Steamroller i GPU GCN 2.0). Prawdopodobnie hQ zostanie najszybciej zaadaptowane w dziedzinie serwerów, centrów obliczeniowych i specjalistycznych programów obliczeniowych, bo to tam korzyści z hQ sa najbardziej kuszące. Do typowych aplikacji użytkowych raczej nie zawita prędko; czipy z HSA musiałyby najpierw zagrabić istotną część rynku.
W przyszłości Fundacja HSA ma zamiar dalej usprawniać tę technikę, między innymi przez dodanie funkcji QoS. Jeśli kojarzy Wam się to z routerami, to dobrze. Chodzi o bardzo podobny koncept: nadawanie zadaniom w kolejkach oraz żądaniom dostępu do wspólnej pamięci priorytetów, tak, żeby procesy wymagające niskich opóźnień miały zawsze pierwszeństwo.
Więcej szczegółów technicznych poznamy w przyszłym miesiącu na konferencji APU13, a powodzenie rynkowe pierwszych układów zgodnych z HSA będziemy mogli obserwować za kilka miesięcy, kiedy do sprzedaży trafią APU Kaveri i ich serwerowa odmiana.
AMD opisuje hUMA, czyli jak spełnić wymagania architektury HSA

To też nie były tylko naklejki. AMD od dawna starało się przebić z ideą że nie jest ważna wydajnośc samego CPU, ale ogólna wydajność całej konfiguracji (wraz z grafiką) oraz relacja wydajności do ceny. BBD miało dać klientowi wiedzę co drzemie w laptopie czy desktopie, aby klient mógł to porównać do tego co dostaje kupując Intela. A relacje czesto byly takie że w cenie Centrino z grafiką Intela typu wyświetlacz pulpitu, można bylo kupić AMD z grafiką ATI korzystającą z RAM-u. Nie był to demon wydajności, ale w porównaniu do ówczesnej integry Intela to było jak nowa Oktavia do rozklekotanej zajeżdżonej Pandy.
Nie siej demagogii. Intel miał (i nadal ma, choć już nie pod nazwą centrino) lepszą platformę dla laptopów opartą o energooszczędne i wydajne CPU. To że ceny były wyższe nie jest niczym dziwnym, bo na Intelu po prostu były ( i są) lepsze laptopy.
Piszesz tak jakby z CPU Intela nie dało się dostać modeli z dedykowaną grafiką. Była ich cała masa - wielokrotnie więcej niż z grafikami AMD, a przy tym CPU był szybszy, a czas pracy na baterii - dłuższy.
AMD nie miało technologicznie NIC czym mogłoby odpowiedzieć na centrino, dlatego zostało im klejenie nalepek bez pokrycia w produktach.
Proszę - przykładowa recenzja laptopa na słynnej platformie 'Puma' od AMD (ponoć była to super energooszczędna i wydajna platforma specjalnie dla laptopów):
http://hexus.net/tech/reviews/laptop/15868...ma-helm/?page=8
Relatively poor battery life
Poor CPU performance
Te dwie wady można wpisać do wszystkich laptopów na tej samej platformie. To po prostu nie miało startu do centrino.
Wystarczy dobrać dobrych kandydatów do testu by udowodnić swoją tezę.
Turion 64nm vs C2D 45nm + 32W TDP vs 25W TDP...
Dochodzi do tego inny ram.
Test zupełnie nie miarodajny.
No tylko czy tak wyglądała relacja wydajności czy wydajności czy może problem był z metodą testową, oprogramowaniem, sterownikami, tym bardziej że był to pierwszy test dwurdzeniowego procesora.
Jak się porówna te procesory intela z najbardziej zbliżonymi parametrami konkurentami ze strony amd to wyniki są takie?
http://www.anandtech.com/bench/product/93?vs=35
http://www.anandtech.com/bench/product/92?vs=40
Relacja wydajności wygląda zupełnie odmiennie jeśli procedura testowa jest dojrzała.
Pierwszy link: nie widzisz bezsensu porównania procesora za 4 tys. z takim za 1,5 tys.? Takie byle wtedy relacje cenowe pomiędzy tymi procesorami. Tak, Intel aby nie tracić pola w prasie skonstruował ekstremalnie droga w produkcji konstrukcję wyposażoną w L3 (Pentium 4 dużo zyskiwał na szybkości pamięci), ale nikt nie miał złudzeń że model ten powstał na potrzeby testów. Dlatego też został tak drogo wyceniony, bo prawdopodobnie Intel i tak nie miał w tamtym okresie możliwości masowej produkcji tak ekstremalnej na tamte czasy konstrukcji. A i tak 4600+ który nie był najwydajniejszym wtedy modelem AMD, w większości testów wygrywa z tą sztuczną nie rynkową konstrukcją Intela. P4 EE należało zestawić z ówczesnym FX 60, no ale wtedy byłaby to miazga dla Intela.
Drugi link: to samo. Porównanie procesora za 2,5 tys. PLN (http://pclab.pl/art14173-8.html) z modelem ze średniej pułki AMD. Pod względem ceny bardziej należało go porównywać do FX55. Dodatkowo była to już kolejna wersja Pentium 4, Prescott kontra istniejąca w niezmienionej formie od dwóch lat konstrukcja AMD Athlon 64. Dwa miesiące później AMD wydało Athlona X2 który znów rozgonił całe niebieskie towarzystwo.
W tamtym okresie pracowałem w sklepie komputerowym. Dobrze pamiętam Intelowskie 'marketing shity' z tamtego okresu. Wykresy wydajności wyłącznie w odniesieniu do swoich produktów, gloryfikowanie częstotliwości, podkreślanie większej niż konkurencja pamięci cache. I oczywiście pozycjonowanie ceną. Każdy kto czytał Cialdiniego wie na jakiej zasadzie to działa. Intel zwyczajnie nabierał ludzi przedstawiając odpowiednio spreparowane materiały tak aby wynikało z nich ze ich produkty są lepsze od konkurencji, podczas gdy w tamtym okresie bezsprzecznie nie były.
widzisz napisałem że z bencha annada wybrałem procesory amd o porównywalnych do ówczesnych konkurentów intela.
Dla jednordzenowych wybrałem 2.4 GHz athlona który był odpowiedikiem A 64 3800+
Model Clock L2 Cache Socket Price
Athlon64 3000+ 2.0 GHz 512 kB 754 $ 173
Athlon64 3000+ 1.8 GHz 512 kB 939 $ 173
Athlon64 3200+ 2.0 GHz 1 MB 754 $ 227
Athlon64 3200+ 2.0 GHz 512 kB 939 $ 227
Athlon64 3400+ 2.2 GHz 512 kB 754 $ 288
Athlon64 3500+ 2.2 GHz 512 kB 939 $ 346
Athlon64 3700+ 2.4 GHz 1 MB 754 $ 507
Athlon64 3800+ 2.4 GHz 512 kB 939 $ 643
Athlon64 4000+ 2.4 GHz 1 MB 939 $ 729
Athlon64 FX-53 2.4 GHz 1 MB 939 $ 729*
Athlon64 FX-55 2.6 GHZ 1 MB 939 $ 827
ceny inteli
CPU Clock Speed FSB L2 Cache Price (US Dollars)
P4 Processor 570 3.8 GHz 200 MHz 1 MB 637
P4 Processor 560 3.6 GHz 200 MHz 1 MB 417
P4 Processor 550 3.4 GHz 200 MHz 1 MB 278
P4 Processor 540 3.2 GHz 200 MHz 1 MB 218
P4 Processor 530 3.0 GHz 200 MHz 1 MB 178
P4 Processor 660 3.6 GHz 200 MHz 2 MB 605
P4 Processor 650 3.4 GHz 200 MHz 2 MB 401
P4 Processor 640 3.2 GHz 200 MHz 2 MB 273
P4 Processor 630 3.0 GHz 200 MHz 2 MB 224
P4 Processor Extreme Edition 3.43 GHz 266 MHz 512 kB + 2 MB L3-Cache 999
P4 Processor Extreme Edition 3.73 GHz 266 MHz 2 MB 999
Pamięć Cię zawodzi. Bo relacje cenowe były inne niż sugerujesz.
Podobnie z jednostkami dwurdzeniowymi. Do porównania z intelami wybrałem te o podobnych parametrach do ówczesnych konkurentów.
Processor Per 1,000
Pentium D 820 (2.8 GHz) $241
Pentium D 830 (3.0 GHz) $316
Pentium D 840 (3.2 GHz) $530
Processor Model Clock L2 Cache Core, TDP Price
Athlon 64 3000+ 1.8 GHz 512 kB 90 nm Venice
67 Watt $149
Athlon 64 3000+ 1.8 GHz 512 kB 90 nm Winchester
67 Watt $149
Athlon 64 3000+ 1.8 GHz 512 kB 130 nm Newcastle
89 Watt $149
Athlon 64 3200+ 2.0 GHz 512 kB 90 nm Venice
67 Watt $194
Athlon 64 3200+ 2.0 GHz 512 kB 90 nm Winchester
67 Watt $194
Athlon 64 3200+ 2.0 GHz 512 kB 90 nm Newcastle
89 Watt $194
Athlon 64 3500+ 2.2 GHz 512 kB 90 nm Venice
67 Watt $272
Athlon 64 3500+ 2.2 GHz 512 kB 90 nm Winchester
67 Watt $272
Athlon 64 3500+ 2.2 GHz 512 kB 130 nm Newcastle
89 Watt $272
Athlon 64 3700+ 2.2 GHz 1 MB 90 nm San Diego
104 Watt $329
Athlon 64 3800+ 2.4 GHz 512 kB 90 nm Venice
85 Watt $373
Athlon 64 3800+ 2.4 GHz 512 kB 130 nm Newcastle
89 Watt $373
Athlon 64 4000+ 2.4 GHz 1 MB 130 nm Clawhammer
89 Watt $482
Athlon 64 4000+ 2.4 GHz 1 MB 90 nm San Diego
104 Watt $582
Athlon 64 X2 4200+ 2.2 GHz 2x 512 kB 90 nm Manchester
110 Watt $537
Athlon 64 X2 4400+ 2.2 GHz 2x 1 MB 90 nm Toledo
110 Watt $581
Athlon 64 X2 4600+ 2.4 GHz 2x 512 kB 90 nm Manchester
110 Watt $803
Athlon 64 X2 4800+ 2.4 GHz 2x 1 MB 90 nm Toledo
110 Watt $1,001
Athlon 64 FX-55 2.6 GHz 1 MB 90 nm San Diego
104 Watt $1,031
Athlon 64 FX-55 2.6 GHz 1 MB 130 nm Clawhammer
89 Watt $827
Athlon 64 FX-57 2.8 GHz 1 MB 90 nm San Diego
104 Watt $1,031
Swoją drogą widać jak wtedy ceny się zmieniały - nie to co teraz.
To też nie były tylko naklejki. AMD od dawna starało się przebić z ideą że nie jest ważna wydajnośc samego CPU, ale ogólna wydajność całej konfiguracji (wraz z grafiką) oraz relacja wydajności do ceny. BBD miało dać klientowi wiedzę co drzemie w laptopie czy desktopie, aby klient mógł to porównać do tego co dostaje kupując Intela. A relacje czesto byly takie że w cenie Centrino z grafiką Intela typu wyświetlacz pulpitu, można bylo kupić AMD z grafiką ATI korzystającą z RAM-u. Nie był to demon wydajności, ale w porównaniu do ówczesnej integry Intela to było jak nowa Oktavia do rozklekotanej zajeżdżonej Pandy.
Nie siej demagogii. Intel miał (i nadal ma, choć już nie pod nazwą centrino) lepszą platformę dla laptopów opartą o energooszczędne i wydajne CPU. To że ceny były wyższe nie jest niczym dziwnym, bo na Intelu po prostu były ( i są) lepsze laptopy.
Piszesz tak jakby z CPU Intela nie dało się dostać modeli z dedykowaną grafiką. Była ich cała masa - wielokrotnie więcej niż z grafikami AMD, a przy tym CPU był szybszy, a czas pracy na baterii - dłuższy.
AMD nie miało technologicznie NIC czym mogłoby odpowiedzieć na centrino, dlatego zostało im klejenie nalepek bez pokrycia w produktach.
Proszę - przykładowa recenzja laptopa na słynnej platformie 'Puma' od AMD (ponoć była to super energooszczędna i wydajna platforma specjalnie dla laptopów):
http://hexus.net/tech/reviews/laptop/15868...ma-helm/?page=8
Relatively poor battery life
Poor CPU performance
Te dwie wady można wpisać do wszystkich laptopów na tej samej platformie. To po prostu nie miało startu do centrino.
Relacja wydajności wyglądała tak: http://pclab.pl/art14783-7.html
W praktyce najwydajniejszy dwurdzeniowiec Intela P4 840 (3,2 GHz) W niektórych testach ledwo doganiał najwolniejszego A64 X2 3800+. Nie przeszkadzalo to Intelowi tak preparować materiały marketingowe i tak pozycjonowac ceną swoje modele że wielu ludzi kupowało Intela w przeświadczeniu że relacje wydajności są analogiczne do częstotliwości.
Dodaj do tego brudne praktyki jak zastraszanie/przekupywanie sieci handlowych i producentów komputerów aby nie stosowały ukladów konkurencji.
Owszem, możesz to nazwać skutecznym marketingiem, a ja to nazywam zakłamanym marketingiem i nieuczciwą konkurencją.
Takie praktyki Intel stosował od dawna. Pamiętam jak w czasach Athlonów XP, Intel starał się zablokować możliwość sprzedawania chipsetow VIA na terenie USA, powołując się na jakieś kruczki prawne. Oczywiście celem nie było tutaj VIA, tylko AMD, pod które płyty główne w tamtym okresie były w ponad 90% oparte na VIA.
No tylko czy tak wyglądała relacja wydajności czy wydajności czy może problem był z metodą testową, oprogramowaniem, sterownikami, tym bardziej że był to pierwszy test dwurdzeniowego procesora.
Jak się porówna te procesory intela z najbardziej zbliżonymi parametrami konkurentami ze strony amd to wyniki są takie?
http://www.anandtech.com/bench/product/93?vs=35
http://www.anandtech.com/bench/product/92?vs=40
Relacja wydajności wygląda zupełnie odmiennie jeśli procedura testowa jest dojrzała.
Pierwszy link: nie widzisz bezsensu porównania procesora za 4 tys. z takim za 1,5 tys.? Takie byle wtedy relacje cenowe pomiędzy tymi procesorami. Tak, Intel aby nie tracić pola w prasie skonstruował ekstremalnie droga w produkcji konstrukcję wyposażoną w L3 (Pentium 4 dużo zyskiwał na szybkości pamięci), ale nikt nie miał złudzeń że model ten powstał na potrzeby testów. Dlatego też został tak drogo wyceniony, bo prawdopodobnie Intel i tak nie miał w tamtym okresie możliwości masowej produkcji tak ekstremalnej na tamte czasy konstrukcji. A i tak 4600+ który nie był najwydajniejszym wtedy modelem AMD, w większości testów wygrywa z tą sztuczną nie rynkową konstrukcją Intela. P4 EE należało zestawić z ówczesnym FX 60, no ale wtedy byłaby to miazga dla Intela.
Drugi link: to samo. Porównanie procesora za 2,5 tys. PLN (http://pclab.pl/art14173-8.html) z modelem ze średniej pułki AMD. Pod względem ceny bardziej należało go porównywać do FX55. Dodatkowo była to już kolejna wersja Pentium 4, Prescott kontra istniejąca w niezmienionej formie od dwóch lat konstrukcja AMD Athlon 64. Dwa miesiące później AMD wydało Athlona X2 który znów rozgonił całe niebieskie towarzystwo.
W tamtym okresie pracowałem w sklepie komputerowym. Dobrze pamiętam Intelowskie 'marketing shity' z tamtego okresu. Wykresy wydajności wyłącznie w odniesieniu do swoich produktów, gloryfikowanie częstotliwości, podkreślanie większej niż konkurencja pamięci cache. I oczywiście pozycjonowanie ceną. Każdy kto czytał Cialdiniego wie na jakiej zasadzie to działa. Intel zwyczajnie nabierał ludzi przedstawiając odpowiednio spreparowane materiały tak aby wynikało z nich ze ich produkty są lepsze od konkurencji, podczas gdy w tamtym okresie bezsprzecznie nie były.
Relacja wydajności wyglądała tak: http://pclab.pl/art14783-7.html
W praktyce najwydajniejszy dwurdzeniowiec Intela P4 840 (3,2 GHz) W niektórych testach ledwo doganiał najwolniejszego A64 X2 3800+. Nie przeszkadzalo to Intelowi tak preparować materiały marketingowe i tak pozycjonowac ceną swoje modele że wielu ludzi kupowało Intela w przeświadczeniu że relacje wydajności są analogiczne do częstotliwości.
Dodaj do tego brudne praktyki jak zastraszanie/przekupywanie sieci handlowych i producentów komputerów aby nie stosowały ukladów konkurencji.
Owszem, możesz to nazwać skutecznym marketingiem, a ja to nazywam zakłamanym marketingiem i nieuczciwą konkurencją.
Takie praktyki Intel stosował od dawna. Pamiętam jak w czasach Athlonów XP, Intel starał się zablokować możliwość sprzedawania chipsetow VIA na terenie USA, powołując się na jakieś kruczki prawne. Oczywiście celem nie było tutaj VIA, tylko AMD, pod które płyty główne w tamtym okresie były w ponad 90% oparte na VIA.
No tylko czy tak wyglądała relacja wydajności czy wydajności czy może problem był z metodą testową, oprogramowaniem, sterownikami, tym bardziej że był to pierwszy test dwurdzeniowego procesora.
Jak się porówna te procesory intela z najbardziej zbliżonymi parametrami konkurentami ze strony amd to wyniki są takie?
http://www.anandtech.com/bench/product/93?vs=35
http://www.anandtech.com/bench/product/92?vs=40
Relacja wydajności wygląda zupełnie odmiennie jeśli procedura testowa jest dojrzała.
To nie jest akurat kwestia zarządzania, tylko zasobów finansowych na marketing i tu akurat liczy się kasa kasa i jeszcze raz kasa. AMD też miało fajny projekt marketingowy 'better by design'. Polegało ono na bardzo klarownym oznaczaniu produktów z AMD (mój avart jest jednym z nich). Ale żeby wbić to w świadomość ludzi trzeba wagonu pieniędzy na reklamy.
Jak Intel wprowadzał technologie Centrino, tak mocno promował tego 'motylka' że niektórym wydawało się że Intel wymyślił zupełnie nowy komputer. Spoty leciały nawet pomiędzy Dziennikiem Telewizyjnym a Pogodą (najdroższy czas). To samo było z promocją 'Intel Inside' jak Intel wprowadzał Pentium MMX.
AMD po prostu nie stać na taki hałas medialny.
Tyle, że Centrino to nie był tylko system oznaczeń. To był komplet układów (CPU/chipset/WiFi) od Intela, który stanowił rzeczywiście podstawę dobrego wydajnego i energooszczędnego laptopa. Opłacało się z tej platformy skorzystać nie dla nalepki, ale dla walorów technicznych i użytkowych!
Natomiast 'better by design' to po prostu był pusty marketing, klejenie nalepek i nic więcej, bo technicznie AMD nie było w stanie stworzyć czegoś na miarę centrino.
To też nie były tylko naklejki. AMD od dawna starało się przebić z ideą że nie jest ważna wydajnośc samego CPU, ale ogólna wydajność całej konfiguracji (wraz z grafiką) oraz relacja wydajności do ceny. BBD miało dać klientowi wiedzę co drzemie w laptopie czy desktopie, aby klient mógł to porównać do tego co dostaje kupując Intela. A relacje czesto byly takie że w cenie Centrino z grafiką Intela typu wyświetlacz pulpitu, można bylo kupić AMD z grafiką ATI korzystającą z RAM-u. Nie był to demon wydajności, ale w porównaniu do ówczesnej integry Intela to było jak nowa Oktavia do rozklekotanej zajeżdżonej Pandy. Umyślnie mówię rozklekotanej, bo zwłaszcza w tamtym czasie sterowniki Intela pozostawiały wiele do życzenia, a obługa jakiegoś DirectX byla czysto teoretyczna, podczas gdy na laptopie AMD+ATI dało radę w pełni poprawnie pograć w starsze gry.
No ale weź tu skutecznie wbij to ludziom do głowy, bez kasy na rekamę. I ludzie latali jak narkomani na głodzie po te Centrino bez żadnego zastanowienia, bo 'musi być motylek na klapie'.
...i dlatego z tak zakłamaną firmą nie chcę mieć nic do czynienia w moim domu, bo nie lubię jak ktoś traktuje mnie jak idiotę. Jakoś AMD pomimo wyższych zegarów potrafi przyznać że ich procki nie są najwydajniejsze i na slajdach AMD nie pozycjonuje ich ponad i7.
Napisałeś mądrego posta aby końcówką zrujnować całość... Intel po prostu po mistrzowsku prowadzi swój marketing - nawet czasem bardzo brudny. A AMD - jak ktoś napisał - powstało niewiele później, miało niewiele mniej pieniędzy na początku, a mimo to są dziś gdzie są. Być może gdyby zakup ATI opóźnił się o jakieś 2 lata to wszystko wyglądałoby inaczej. A tak przepłacili i musieli się ratować. Skutki odczuwają do dziś.
Rozumiem że Ty lubisz być okłamywany poprzez marketingowe sztuczki, w myśl Gebelsowskiej zasady 'kłamstywo powtórzone trzy razy staje się prawdą'. W USA skończyło się to pozwami zbiorowymi klientów którzy poczuli się oszukani przez Intela i kupili P4 jako najwydajniejszy procesor, podczas gdy wcale taki nie był.
Relacja wydajności wyglądała tak: http://pclab.pl/art14783-7.html
W praktyce najwydajniejszy dwurdzeniowiec Intela P4 840 (3,2 GHz) W niektórych testach ledwo doganiał najwolniejszego A64 X2 3800+. Nie przeszkadzalo to Intelowi tak preparować materiały marketingowe i tak pozycjonowac ceną swoje modele że wielu ludzi kupowało Intela w przeświadczeniu że relacje wydajności są analogiczne do częstotliwości.
Dodaj do tego brudne praktyki jak zastraszanie/przekupywanie sieci handlowych i producentów komputerów aby nie stosowały ukladów konkurencji.
Owszem, możesz to nazwać skutecznym marketingiem, a ja to nazywam zakłamanym marketingiem i nieuczciwą konkurencją.
Takie praktyki Intel stosował od dawna. Pamiętam jak w czasach Athlonów XP, Intel starał się zablokować możliwość sprzedawania chipsetow VIA na terenie USA, powołując się na jakieś kruczki prawne. Oczywiście celem nie było tutaj VIA, tylko AMD, pod które płyty główne w tamtym okresie były w ponad 90% oparte na VIA.
Akurat w tym sporcie mam nadzieje, ze czerwoni wygrają w następnym sezonie, bo ta dominacja zaczyna być nudna i wice wersa w CPU między AMD a Intelem.
Nie jestem fanem żadnego z koncernu CPU
Ale jeżeli chodzi o F1 to już od dawna jestem za czerwonymi.
Intel 'zawsze szybszy i lepszy od AMD' - to co się im przytrafiło przez początkowy okres K7, a potem K8?
Rzecz jasna ani słowa wzmianki o wieloletnich, brudnych praktykach biznesowych Intela, bo to zapewne przecież detal nie wart jakiejkolwiek uwagi.
Sorry ale nie wygląda mi to na bezstronny post.
Btw, jeżeli już jesteśmy przy historii: sporo ludzi do tej pory uważa, że IBM popełnił błąd wybierając Intela w miejsce bardziej zaawansowanej wówczas Motoroli.
Zapewne historia peceta potoczyłaby się wtedy cokolwiek inaczej.
Nawet w okresie k7 czy k8 amd nie było lepsze. Wtedy firmy miały porównywalne produkty i co jakiś czas, na jakiś czas któraś osiągała przewagę. Intele się grzały athlony xp paliły i kruszyły rdzenie.
Intel wydał nortwooda, Amd odpowiedziało Athlon xp, intel podniósł zegar do 3+ GHz, Amd męczyło się by osiągnąć 2GHz i ostatecznie wypuściło A64 znowu męcząc się by osiągnąć częstotliwość wystarczająco dużą by zrównoważyć olbrzymią przewagę GHz intela. AMD wydało kosztującego krocie X2 - intel odpowiedział tanim pentium D 805 który równie mocno się grzał co podkręcał
Brudne praktyki intela ostatecznie i tak nie miałyby wpływu na sytuacje AMD. Przy takiej przewadze w udziale w runku intela i ograniczonych mocach produkcyjnych, amd. AMD i tak nie miało szans. Gdyby intel nie dogadał się z Dellem to doszłoby do bardziej zaciętej wojny cenowej. Intel mając większe udziały w rynku zarabiał by mniej per cpu, ale amd również zarabiałoby mniej , a potrzebowałoby kasy i czasu na postawienie nowych fabów.
A co do wyboru IBM to oni mieli doświadczenia z poprzednimi procesorami intela, ich inżynierowie znali 8080, a IBM chciał szybko wypuścić produkt - w tej sytuacji 8088 był jedynym rozsądnym wyborem. Poza tym chip intela był znacznie tańszy.
Na kampanię BD AMD wydali wiecej niż na jego stworzenie z dostępnej puli pieniędzy. Naszczęście ci ludzie już nie pracują w AMD.
Grave ma trochę racji. Intel promuje wszystkie swoje produkty - od tych najtańszych przez nieudane (P4) po najwydajniejsze reklamując je jednym hasłem - Intel Inside.
AMD zaczelo teraz wychodzić do ludzi ale to za mało a ma na to kase...