Po złych wynikach spółki BlackBerry oraz problemach Nokii przyszedł czas na HTC, które w ostatnim czasie również nie radzi sobie najlepiej. Wyniki finansowe firmy w I i II kwartale tego roku nie były zbyt dobre i spółka osiągnęła zysk w wysokości odpowiednio 2,85 mln dolarów oraz 42 mln dolarów. Trzeci kwartał tego roku jest pierwszym w historii, w którym spółka odnotowała stratę. Wynosi ona netto aż 101,2 mln dolarów. Przychód uzyskiwany przez firmę względem ostatniego kwartału spadł z 2,35 mld dolarów do 1,6 mld dolarów. Jakby tego było mało, udziały firmy w rynku smartfonów zmniejszyły się z 5,2% do 2,8%.
Notowania giełdowe spółki odzwierciedlają jej kiepską sytuację finansową - spadły bowiem do poziomów nienotowanych od 2005 roku - dziś za jedną akcję zapłacimy 135 dolarów tajwańskich, czyli 4,6 dolarów amerykańskich, prawie 10 razy mniej, niż na górce, powstałej na fali entuzjazmu w 2011 roku.

Przyczyna takiego stanu rzeczy może tkwić np. w problemach z produkcją ostatnich modeli - HTC One oraz HTC One mini, szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że obudowy obydwu z nich zostały wykonane z wytrzymałego stopu aluminium.
HTC One - test smartfona niemal perfekcyjnego
HTC One mini już oficjalnie - ekran 4,3" i Snapdragon 400
Phablet HTC One Max, który powinien się pojawić do końca tego roku, również ma być wykonany w podobny sposób, jak wcześniejsze modele, z dbałością o najdrobniejsze szczegóły. Może to zapowiadać ponowny problem z wyprodukowaniem wystarczającej liczby urządzeń na czas, a co za tym idzie, znowu odbić się na wynikach finansowych spółki.
Wizerunku HTC z całą pewnością nie poprawiają również takie spektakularne informacje, jak defraudacja pieniędzy i wykradanie tajnych informacji przez wysoko postawionych pracowników biura firmy w stolicy Tajwanu, Tajpej.
Wysoko postawieni pracownicy HTC aresztowani
Być może sytuacja firmy zostanie nieco uratowana przez oferowanie telefonów z dwoma systemami operacyjnymi - Android oraz Windows Phone, dzięki firmie Microsoft, która ma zamiar obniżyć, a nawet znieść opłaty licencyjne. Rozmowy na ten temat są prowadzone za kulisami.
Nie wiemy do końca, czy urządzenia HTC mają jednocześnie mieć dwa systemy operacyjne, czy też chodzi o oferowanie tych samych urządzeń z alternatywnym systemem.
Według statystyk prowadzonych przez IDC, Windows Phone ma 3,7% łącznego udziału rynku w smartfonach. Na pierwszym miejscu jest Android, który zgarnął dla siebie 79% całego tortu , a Apple iOS okupuje drugą pozycję z 13% udziałem. Z kolei telefony HTC z Androidem są dopiero na ósmym miejscu, jeśli chodzi o wielkość sprzedaży telefonów z tym systemem, natomiast w analogicznym rankingu sprzedaży dla Windows Phone urządzenia tej firmy utrzymują solidną, trzecią pozycję po Nokii i Samsungu.


No właśnie nie do końca. Mnie przy samsungu właśnie trzymała możliwośc instalacji karty SD, możliwość wyjęcia baterii, oraz sam fakt że samsung nie blokował swoich telefonów i można było spokojnie zmieniać soft jednak teraz wszystko się zmienia samsung ma większą część tortu i zaczyna pokazywać prawdę o sobie
I sprzedają 1% tego, co Samsung. Wielka konkurencja...
I sprzedają 1% tego, co Samsung. Wielka konkurencja...
Spójrz na wyniki sprzedaży ZTE i Huawei najpierw. Poza tym ja nie mówie o tym, że chińskie firmy już zdominowały rynek tylko, że to się stanie w najbliższych latach. Wspomnisz moje słowa.
Światowa sprzedaż smartfonów w II kwartale 2013 roku:
Samsung 107,5260 mln
ZTE 15,2807 mln
Huawei 11,2751 mln
Lenovo 10,9548 mln
Yulong 7,9115 mln
Jak widać 4 chińscy producenci sprzedają już prawię połowę tego co Samsung mimo, że jeszcze kilka lat temu praktycznie nie liczyli się na rynku a ten udział cały czas rośnie szczególnie w Azji i Afryce.
Światowa sprzedaż smartfonów w II kwartale 2013 roku:
Samsung 107,5260 mln
ZTE 15,2807 mln
Huawei 11,2751 mln
Lenovo 10,9548 mln
Yulong 7,9115 mln
Jak widać 4 chińscy producenci sprzedają już prawię połowę tego co Samsung mimo, że jeszcze kilka lat temu praktycznie nie liczyli się na rynku a ten udział cały czas rośnie szczególnie w Azji i Afryce.
Taaa. Pewnie 3/4 produkcji sprzedają na rodzimym chińskim rynku za miskę ryżu. Konkurencja dla Samsunga praktycznie żadna, bo Koreańce królują w Europie oraz Stanach, gdzie ludzie szastają kasą, płacąc krocie za słuchawki i wymieniając je gdy na horyzoncie nowszy model.
W czym tkwi fenomen Samsunga? W tym, że wsłuchują się w głos klientów, a nie na siłę narzucają swój punkt widzenia, jak swego czasu robiła Nokia, Sony i wiele innych firm. Samsung nie robi problemów ze slotów na kartę, wymiennych baterii, odtwarzania filmów we wszelakich formatach przez USB w TV. Swego czasu ludzie miesiącami błagali Sharpa, LG, Philipsa i innych o TVN Player w Smart TV, a u Samsunga był standardzie. Ów Smart również rozpowszechnił Samsung. Doszło do tego, że ich przeciętne telewizory sprzedają się najlepiej właśnie przez różnorakie bajery. Oni klientów do niczego nie zmuszają, oni podają na tacy to, co chce klient. Podobnie z telefonami. Wielu frustratów wrzeszczy, że plastikowe, że mydelniczki, że kiepski dizajn, a ludziska i tak kupują, bo spełniają ich oczekiwania.