Nowa marka francuskiego koncernu Ubisoft jest kreowana na największego konkurenta wydanego we wrześniu tego roku GTA V. Twórcy Watch_Dogs porównują świat swojej gry z tym, co oferuje firma Rockstar w cieszącym się ogromną popularnością dziele, który wczoraj doczekał się trybu online.
GTA V – mapa świata gry
Watch_Dogs ma być rasowym sandboksem, więc bez porównań z piątą odsłoną Grand Theft Auto pod względem możliwości czekających na graczy i wielkości miasta się nie obędzie. Studio Ubisoft postanowiło zestawić Chicago, w którym ma rozgrywać się akcja nowego tytułu Ubisoftu, z Los Santos. Do jakiej konkluzji doszli? Obie produkcje mogą się ze sobą równać, choć niekoniecznie pod każdym względem. Francuzi skupili się bowiem nie na niepotrzebnym poszerzaniu otwartej przestrzeni, która względem GTA V będzie odczuwalnie mniejsza, a raczej na wypełnianiu jej.
Producenci dodali, że dla nich ważniejszy nie jest rozmiar i sztuczne jego zwiększanie, tylko… zagęszczenie obszaru dużą liczbą NPC-ów, z których każdy ma być opisany jakimiś cechami, oraz interaktywnymi elementami otoczenia. Wystarczy przypomnieć, że Ubisoft od początku chwaliło się sporymi możliwościami hakowania systemów elektronicznych, czego próbkę możecie zobaczyć na zamieszczonym niedawno gameplayu. Głównym celem autorów gry było dostosowanie rozmiaru świata do zawartości. Co równie ważne, obiecano, że cała mapa zostanie udostępniona graczom od rozpoczęcia rozgrywki. Nie będziemy ograniczeni żadnymi sztucznymi limitami i nie będziemy musieli czekać do wykonania jakiegoś konkretnego zadania, by wybrane dzielnice miasta stały przed nami otworem.
Watch_Dogs, w przeciwieństwie do GTA V, ukaże się (prawie) od razu na pecetach oraz konsolach obecnej (PlayStation 3, Xbox 360, Wii U) i przyszłej generacji (PlayStation 4, Xbox One). Prawie, bo gra zadebiutuje tydzień później na PlayStation 4, gdyż jest jednym z tytułów startowych konsoli. Na pozostałych platformach premiera odbędzie się 22 listopada 2013 roku w polskiej kinowej wersji językowej (napisy), nie tak jak w przypadku Assassin's Creed IV: Black Flag, które wyjdzie na komputerach osobistych i Wii U z opóźnieniem. Z kolei w GTA V na razie mogą grać tylko posiadacze PlayStation 3 i Xboksa 360 – czy i kiedy się to zmieni? Polecamy Waszej uwadze ten news.
Watch_Dogs – prawie 15-minutowy zapis rozgrywki
Watch Dogs na PC zaoferuje bardzo dobrą grafikę


San Andreas to moja ulubiona część serii. Grałem w nią na pewno kilkaset godzin i dla mnie jazda terenami wiejskimi była jedną z najlepszych części tej gry. Potrafiłem godzinami przemierzać różne trasy, starając się je jak najlepiej opanować. Do tego widoki bardzo trafiały w mój gust. Model jazdy też mi się zawsze podobał, zarówno w SA jak i w V. Dla mnie GTA to właśnie swoboda, ale sama rozpierducha mi jej nie zapewnia. Potrzebuję mieć otwarty świat, a WD tego nie ma. Ma jedynie zamknięte miasto w ktorym jedyna rozrywka to hackowanie urządzeń elektronicznych. Ta gra znudzila mi się już od samych filmików
Jesteś jak mój brat, jak dorwał traktor w SA, to jeździł nim 3 godziny ;D, ale to chyba lepszą grą niż GTA byłby dla was jest Farm Symulator
San Andreas to moja ulubiona część serii. Grałem w nią na pewno kilkaset godzin i dla mnie jazda terenami wiejskimi była jedną z najlepszych części tej gry. Potrafiłem godzinami przemierzać różne trasy, starając się je jak najlepiej opanować. Do tego widoki bardzo trafiały w mój gust. Model jazdy też mi się zawsze podobał, zarówno w SA jak i w V. Dla mnie GTA to właśnie swoboda, ale sama rozpierducha mi jej nie zapewnia. Potrzebuję mieć otwarty świat, a WD tego nie ma. Ma jedynie zamknięte miasto w ktorym jedyna rozrywka to hackowanie urządzeń elektronicznych. Ta gra znudzila mi się już od samych filmików
To pewnie chodzi na poprawionym silniku Assasina 3,przynajmniej po grafice miasta tak to wygląda, jak on ci chodzi, to pewnie to też. Aczkolwiek nie nastawiałbym się na więcej niż medium, w detalach.
Jeśli ubi pójdzie w kierunku asasyna, to bardzo niedobrze, bo to najnudniejsza i najbardziej przehypowana seria jaką znam. Nie wiem czy wiesz, ale GTA jest o jeździe samochodem/motorem/czymkolwiek.Te otwarte przestrzenie są właśnie po to, żeby można było się wyszaleć. Miasto ci nigdy nie da tej swobody
Nie czytałeś z zrozumieniem. Wszystko zależy kto co lubi, i co rozumie przez swobodę. Ile można jeździć bez celu samochodem, czy motorem po tym otwartym świecie ? Zważywszy że GTA, raczej z modelu jazdy pojazdami nie słynie. Mnie jakoś te otwarte tereny w San Andreas znudziły się po 30 minutach. Wyszaleć ? Hm.. wyszaleć się można na różne sposoby, np. organizując zasadzki na gliniarzy, obijać facjaty przechodniom (choć to raczej domena Snats Row 3), robiąc rozpierduche w markecie, czy na stacji benzynowej. Jak widzisz swoboda, o której piszesz, jest bardzo swobodnym
Ty piszesz o GTA, jak o samochodówce, a ta gra nie tym jest, jazda samochodem czy innym pojazdem jest tylko częścią tej gry. Co ciekawe ta swoboda i otwarte tereny w tej grze są od San Andreas, więc, wcześniej, ta gra nie posiadała swobody ?
Moim zdaniem UBI idzie w bardzo dobrym kierunku, i stawia, na świat podobony do tego z Assasina, a nie sztuczny system wypełniania czasu gry w którym specjalizuje się R* od San Andreas. GTA IV nie skończyłem głównie przez to że lokacje są za wielkie, i nużyło mnie podróżowanie tam i z powrotem. Przeszedłem 84% gry, i więcej do niej nie wróciłem.
Jeśli ubi pójdzie w kierunku asasyna, to bardzo niedobrze, bo to najnudniejsza i najbardziej przehypowana seria jaką znam. Nie wiem czy wiesz, ale GTA jest o jeździe samochodem/motorem/czymkolwiek.Te otwarte przestrzenie są właśnie po to, żeby można było się wyszaleć. Miasto ci nigdy nie da tej swobody
Otwarte przestrzenie i tereny wiejskie to jedna z największych zalet GTA V. Widzę, że WD zamierza bardziej konkurować z GTA IV niż z V
To zależy jak na to patrzeć, większe lokacje, to dla mnie tylko prosty sposób na sztuczne wydłużanie rozgrywki, bo przemieszczanie z punktu A do B zajmuje więcej czasu. Natomiast zawsze coś jest za coś ,większa, lokacja, mniej interakcji. Ja osobiście wolę lokacje nieco mniejsze, ale bardziej dopracowane, bo wielkość nie jest równoznaczna, z swobodą działania. Przykład, np. Teren Fabryki, zawsze jakaś w tych grach jest. Co z tego że będzie on rozległy, nawet wielkości jednej wyspy, jak nie mamy możliwości skorzystania, w pełni z infrastruktury, tej lokacji, wykonując misję. Chodzi mi tu szczegulnie o to że często nie można w grach korzystać z drabin, schodów ewakuacyjnych itd., aby dotrzeć do ciekawych miejsc na zasdziki snajperskie etc.
Moim zdaniem UBI idzie w bardzo dobrym kierunku, i stawia, na świat podobony do tego z Assasina, a nie sztuczny system wypełniania czasu gry w którym specjalizuje się R* od San Andreas. GTA IV nie skończyłem głównie przez to że lokacje są za wielkie, i nużyło mnie podróżowanie tam i z powrotem. Przeszedłem 84% gry, i więcej do niej nie wróciłem.