aktualności

Kim Dotcom zrezygnował z Mega na rzecz polityki i usługi muzycznej

6 września 2013, 08:28 Bartosz Woldański

Kim Dotcom zrezygnował ze stanowiska dyrektora w utworzonym na początku tego roku serwisie Mega, następcy MegaUploadu. Teraz ma zająć się innymi sprawami, takimi jak walka z ekstradycją czy założenie… własnej partii politycznej.

Nie da się ukryć, że zarządzanie nowym serwisem przez Kim Dotcoma nie trwało zbyt długo. Oficjalnie zrezygnował z dotychczasowego stanowiska 29 sierpnia tego roku, a zastąpiła go jeszcze tego samego dnia współpracowniczka Bonnie Lam. Kim ma aspiracje i teraz także czas, by skupić się na innych celach – polityce oraz nowej usłudze muzycznej (do niedawna Megabox). Jak podaje The New Zeland Herald, Dotcom już wcześniej wyraził chęć utworzenia partii politycznej w Nowej Zelandii w następnych wyborach przypadających na 2014 rok.  

Przypomnijmy, że twórcy MegaUploadu grozi ekstradycja do USA z powodu m.in. naruszenia praw autorskich. Zresztą, jak już mogliście wcześniej przeczytać, rząd amerykański ma nie lada zgryz z osądzeniem Kima – wystarczy wspomnieć o dowodach, które zostały nielegalnie zdobyte. Według najnowszych informacji wyrok w tej sprawie ma zapaść w listopadzie bieżącego roku, ale bardzo możliwe, że sprawa opóźni się aż do kwietnia 2014 roku.

A co z Megaboxem? Okazuje się, że twórca porzucił nazwę kojarzącą się z serwisem Mega/MegaUpload, tak więc usługa muzyczna, która pierwotnie miała ukazać się jeszcze w ubiegłym roku, prawdopodobnie zadebiutuje najwcześniej w najbliższych miesiącach. Poza tym najprawdopodobniej dotychczasowe plany dotyczące projektu nie uległy większym zmianom.

Więcej informacji o usłudze Megabox

Ekscentryczny Kim Dotcom ma teraz wiele na głowie. Nowa usługa muzyczna, która ma przynieść zyski przede wszystkim twórcom, a nie koncernom, chęć poprowadzenia Nowej Zelandii ku lepszej przyszłości, a do tego jeszcze kontrowersje wokół działań dotyczących ekstradycji do USA, które działają raczej na korzyść Kima. Na zakończenie warto wspomnieć o kolejnym projekcie – usłudze e-mailowej, która miałaby jakoby wypełnić lukę po zamknięciu Lavabita (twórcy grozi areszt). Tylko czy Kim nie łapie przypadkiem zbyt wielu srok za ogon?

mocu1987Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mocu19872013.09.06, 09:01
28#1
'Tylko czy Kim nie łapie przypadkiem zbyt wielu srok za ogon?'
Dobre pytanie.
znafcaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
znafca2013.09.06, 09:29
jak masz wiecej kasy jak lodu to raczej spokojnie sobie poradzi. idac powyzsza logika, branson ze swoimi 400 spookami marki Virgin nigdy by nie powstalo.
od tego ma sie ludzi. tak samo jak twoj szef ma ciebie.
TępicielFermentuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
TępicielFermentu2013.09.06, 09:33
-11#3
Myślę że Kima wywiozą do lasu w końcu killerzy wynajęci przez wydawców płytowych i skończy się ten projekt :)
StjepanZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Stjepan2013.09.06, 10:16
Mega nie jest złe, ale dziś ma dużą konkurencję to nie 2006 rok gdzie staniało kilka hostingów, teraz jest ich chyba setka, a Megabox to dobra inicjatywa.
CyrkZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Cyrk2013.09.06, 10:17
Ew. czy nie łapie zbyt wielu nerwowych ludzi za kulki albo portfel ;)
losdamianosZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
losdamianos2013.09.06, 10:27
mam przeczucie ze bedzie startowal na CEO microsoftu
mkopekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mkopek2013.09.06, 10:48
-11#7
TępicielFermentu @ 2013.09.06 09:33  Post: 684520
Myślę że Kima wywiozą do lasu w końcu killerzy wynajęci przez wydawców płytowych i skończy się ten projekt :)

A ja mysle ze nikt powazny nie bedzie publikowal tam swojej muzyki. Bo kto im zapewni odpowiednia promocje, organizowanie tras koncertowych, studio nagraniowe, wydanie plyty itd. A zadna wytwornia nie podpisze kontraktu inaczej niz na wylacznosc. Wystarczy, ze sie tego beda trzymac i status quo zostanie zachowane.
TępicielFermentuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
TępicielFermentu2013.09.06, 11:02
13#8
mkopek @ 2013.09.06 10:48  Post: 684528
TępicielFermentu @ 2013.09.06 09:33  Post: 684520
Myślę że Kima wywiozą do lasu w końcu killerzy wynajęci przez wydawców płytowych i skończy się ten projekt :)

A ja mysle ze nikt powazny nie bedzie publikowal tam swojej muzyki. Bo kto im zapewni odpowiednia promocje, organizowanie tras koncertowych, studio nagraniowe, wydanie plyty itd. A zadna wytwornia nie podpisze kontraktu inaczej niz na wylacznosc. Wystarczy, ze sie tego beda trzymac i status quo zostanie zachowane.


No jeśli tak będzie to tylko uzdrowi to rynek muzyczny, i wiele nowych talentów wypłynie na szerokie wody. A płytowy beton dalej będzie narzekał ile to nie traci na piractwie fonograficznym. Np. taki Pan Hołdys, który uważa że miliony internautów go codziennie okradają, i ściągają jego wspaniałą twórczość
MichauSTGZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
MichauSTG2013.09.06, 11:48
Facet ma łeb na karku, zawsze tak uważałem.
mkopekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mkopek2013.09.06, 12:32
-8#10
TępicielFermentu @ 2013.09.06 11:02  Post: 684532
mkopek @ 2013.09.06 10:48  Post: 684528
(...)

A ja mysle ze nikt powazny nie bedzie publikowal tam swojej muzyki. Bo kto im zapewni odpowiednia promocje, organizowanie tras koncertowych, studio nagraniowe, wydanie plyty itd. A zadna wytwornia nie podpisze kontraktu inaczej niz na wylacznosc. Wystarczy, ze sie tego beda trzymac i status quo zostanie zachowane.


No jeśli tak będzie to tylko uzdrowi to rynek muzyczny, i wiele nowych talentów wypłynie na szerokie wody. A płytowy beton dalej będzie narzekał ile to nie traci na piractwie fonograficznym. Np. taki Pan Hołdys, który uważa że miliony internautów go codziennie okradają, i ściągają jego wspaniałą twórczość

A ilu to wspanialych tworcow wyplynelo poprzez youtube? Znasz jakies kariery, osob ktorym nie wiodlo sie na tradycyjnym rynku poprzez firmy fonograficzne, a wyplynely poprzez publikacje na youtube i weszly dzieki temu do mainstreamu muzycznego? Pewnie sa setki teakich tworcow co? Moze jeden na milion w ten sposob sie wypromuje, a reszta po prostu zginie w tlumie.
Zaloguj się, by móc komentować
1