aktualności

Polacy stworzyli Leia Display System. Nowa jakość wyświetlania interaktywnych hologramów!

33
28 czerwca 2013, 02:56 Piotr Gontarczyk

Wygląda na to, że rozpoczyna się kolejna rewolucja w sposobie wyświetlania obrazu. Leia Display System to ekran opatentowany przez Polaków, który zapewnia możliwość wyświetlania obrazu w powietrzu. Dzięki niemu można dokonywać projekcji dowolnej treści na cienkiej warstwie pary wodnej, pełniącej rolę nośnika. Warto od razu podkreślić to, że projekcja aktywnie reaguje na dotyk. Umożliwia to wchodzenie w interakcję z zawieszonym w przestrzeni obrazem za pomocą ruchów i gestów. Jest to technika najbardziej zbliżona do filmowych hologramów.

W jednej ze scen filmu "Gwiezdne Wojny" robot R2D2 wyświetla zawieszony w powietrzu hologram księżniczki Lei, która błaga o pomoc. To właśnie ta scena była inspiracją do stworzenia Leia Display System. Urządzenie umożliwia wyświetlanie obrazu z projektora w powietrzu. Widz może próbować dotknąć obraz lub nawet przejść przez niego. Widok takiego zjawiska robi spore wrażenie. Najlepiej widać to na filmach prezentujących pracę urządzeń.

Urządzenia LDS emitują bardzo cienką warstwę mgły, która jest nośnikiem obrazu. Dzięki temu widzimy obraz, który wydaje się wisieć w powietrzu. Istniejące już rozwiązania wyświetlające obraz na parze wodnej używają kurtyny gęstego dymu, na której daje się co prawda wyświetlić obraz, jednak jest on zamazany i nieczytelny. Leia jest pierwszym na świecie systemem z prawdziwie przezroczystym i stabilnym nośnikiem obrazu.

Daniel Skutela, główny konstruktor urządzenia i współwłaściciel firmy, która je opatentowała mówi, że "tworząc urządzenie zależało nam na tym aby wiązka mgły była możliwie długo laminarna (czyli nieturbulentna, nieskłębiona). Tylko w takiej postaci pozostaje niemal niewidoczna i jednocześnie świetnie oddaje nawet najmniejsze detale obrazu. Mogę śmiało powiedzieć, że nasze rozwiązanie jest najbliższą prawdziwemu hologramowi technologią na świecie".

Producenci dysponują w tej chwili ekranami o dwóch wielkościach: Standard i XL. W wersji XL rozmiar obrazu osiąga 3 x 2,5 m. Ekrany można ze sobą zestawiać krótszym bokiem tworząc w praktyce nieograniczenie długie powierzchnie. Takie rozmiary dają olbrzymie możliwości, w wielu różnych zastosowaniach. Czujniki ruchu sprawiają, że ekran może zamienić się w gigantyczny ekran dotykowy w powietrzu lub reagować na ruch ludzi znajdujących się w okolicy.

Wersja standard skierowana jest przede wszystkim na rynek reklamowy. Ekran zamontowany jest na przenośnej podstawie, dodatkowo sprawiając, że obraz o rozmiarach 65 x 65 cm znajduje się na wysokości wzroku widza. Ta forma prezentacji przykuwa uwagę klienta już od pierwszego spojrzenia.

Chyba całkiem łatwo sobie wyobrazić to, że na żywo urządzenia robią jeszcze większe wrażenie niż zaprezentowane wyżej filmy. Już niedługo zobaczymy je wszędzie tam, gdzie firmy chcą wyróżnić się oryginalnością przekazu i zaangażować klienta - na targach, premierach, w centrach handlowych i dużych wydarzeniach, a także tam, gdzie przede wszystkim liczą się doznania odwiedzających, tj. pokazach mody, w klubach, programach telewizyjnych i luksusowych wnętrzach.

Każde z tych zastosowań można zrealizować na wiele sposobów. Dla przykładu Leię XL podwieszamy na scenie teatru. Sylwetka aktora stojącego w linii ekranu, przed lub za nim, jest śledzona i animowana. Można doczepić mu skrzydła, sprawić, że się pali, zamienia w drzewo lub wypuszcza z rąk gołębie. Może on również wchodzić w interakcje z obiektami pokazanymi na ekranie, np. otwierać dotykiem zamknięte drzwi, kruszyć bariery, albo krzyknąć na zwierzę lub przedmiot, które na ten krzyk zareaguje. Tradycyjne ekrany nie są raczej chętnie wykorzystywane w teatrze. Być może Leia mogłaby zyskać dużo większe uznanie, a to głównie ze względu na to, że jest naprawdę wyjątkowa.

Źródło: Leiadisplay.com
MichudrumZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Michudrum2013.06.28, 03:11
22#1
Polak Potrafi :-)
.:Proxy:.Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
.:Proxy:.2013.06.28, 03:29
12#2
A dlaczego nie zaprezentowali żadnych brył geometrycznych idealnie ukazujących trójwymiar?
Dlaczego kamera zawsze pokazywała ten 'ekran' (czy jak to nazwać) - od frontu? Bo nie potrafi wyświetlić prawdziwego 3D :D

To coś, to właściwie urządzenie wyświetlające obraz podobnie jak telewizor, czy projektor - jedna różnica jest ta przeźroczysta 'mgiełka'.
Ja czekam na prawdziwy 3D hologram - to coś, mimo że efektowne, chyba nim nie jest.
mlody kurasiokZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mlody kurasiok2013.06.28, 04:41
coś mi sie to nie widzi za bardzo... Ciesze sie ze idzie to w dobrym kierunku, jednak do hologramu jeszcze daleko. Dla mnie to bardziej projektor wyświetlający obraz. Do tego jeden duuży problem, zobaczcie na ludzi bawiących się tym obrazem podczas gdy kamery pokazuje ich twarze, widać wtedy ze projektor mocno świeci w ich twarz, przez co dłuższa zabawa raczej nie była by zbyt przyjemna, a nawet przechodząc przez taki ekran coś by nam mocno świeciło w oczy.
SunTzuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SunTzu2013.06.28, 06:53
-5#4
.:Proxy:. @ 2013.06.28 03:29  Post: 668546
A dlaczego nie zaprezentowali żadnych brył geometrycznych idealnie ukazujących trójwymiar?
Dlaczego kamera zawsze pokazywała ten 'ekran' (czy jak to nazwać) - od frontu? Bo nie potrafi wyświetlić prawdziwego 3D :D

To coś, to właściwie urządzenie wyświetlające obraz podobnie jak telewizor, czy projektor - jedna różnica jest ta przeźroczysta 'mgiełka'.
Ja czekam na prawdziwy 3D hologram - to coś, mimo że efektowne, chyba nim nie jest.

R2D2 też używał ' przeźroczystej mgiełki' :P
BogieZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Bogie2013.06.28, 06:59
Przestańcie marudzić. To jest przełom, co nie znaczy że wszystko jest idealne i perfekcyjne. Ważne, że działa i robi wrażenie - naprawdę chciałbym coś takiego na swoim stoisku reklamowym ;)
czolgista778Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
czolgista7782013.06.28, 07:00
-5#6
I tak zaraz program sie skonczy i sluch o nim zaginie.
Tak samo jak za komuny...
Filip454Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Filip4542013.06.28, 07:07
10#7
Sprzedadzą się tak jak z grafenem :)
McMenelZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
McMenel2013.06.28, 07:09
11#8
Bogie @ 2013.06.28 06:59  Post: 668553
Przestańcie marudzić. To jest przełom, co nie znaczy że wszystko jest idealne i perfekcyjne. Ważne, że działa i robi wrażenie - naprawdę chciałbym coś takiego na swoim stoisku reklamowym ;)

To nie jest przełom to co najwyżej wariacja starej technologii.
DenroZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Denro2013.06.28, 07:19
-11#9
Teraz Polska!
OldSkullZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
OldSkull2013.06.28, 08:11
11#10
Widziałem to juz gdzieś chyba z rok temu, przynajmniej o wersji Standard.
Pomysł fajny, ale również przełomem bym tego nie nazwał. Przełom będzie jak nawet za pomocą tej samej technologii będą w stanie pokazywać obraz warstwowo np. w 30 warstwach, albo prawdziwe 3D.
Zaloguj się, by móc komentować
1