W momencie rynkowego debiutu, konsole obecnej generacji mogły pochwalić się mocą obliczeniową na poziomie najmocniejszych wtedy komputerów osobistych. Dziś trudno byłoby sobie wyobrazić, jakie podzespoły musiałby znaleźć się w PlayStation 4 i Xboksie 720, by te konsole mogły konkurować z komputerem opartym na najnowszych podzespołach z wysokiej półki. Zdaniem dyrektora generalnego Nvidii, przez sześć lat pecetowe procesory i układy graficzne rozwinęły się tak bardzo, że nowe konsole nie potrzebują już układów projektowanych specjalnie na ich potrzeby.
W czasach, gdy szczytem marzeń komputerowego gracza był "dwurdzeniowy" Penitium D lub Athlon 64 FX-60, połączony z Radeonem X1900 XTX lub GeForce 7800 GTX, trzyrdzeniowy CPU Xboksa 360 i procesor Cell w PlayStation 3 robiły ogromne wrażenie. Wydajność tych układów została jednak okupiona ogromnymi kosztami poniesionymi przez producentów konsol. Szacuje się, że Sony wydało na zaprojektowanie układu do PlayStation 3 nawet 400 milionów dolarów, przy czym nad samą architekturą Cell pracowało razem z Toshibą i IBM przez około 4 lata. Trudno sobie wyobrazić, by w dzisiejszej sytuacji finansowej ta firma mogła pozwolić sobie na takie wydatki.
Jen-Hsun Huang twierdzi, że dla producentów konsol nie ma obecnie lepszego wyjścia, niż skorzystanie z układów już obecnych na rynku komputerów lub urządzeń przenośnych. Uznaje opracowywanie nowych architektur dla konsol za nieopłacalne, chociaż jednocześnie nie wyklucza możliwości stworzenia przez Nvidię układu opartego na już rozwiniętych architekturach, o ile oczywiście na rynku pojawi się zapotrzebowanie na taki produkt.

Pogląd szefa Nvidii ma odzwierciedlenie w praktyce i nie chodzi bynajmniej tylko o konsolę Nvidia Shield, która korzysta z chipu stworzonego dla urządzeń przenośnych. W końcu również Sony oparło nową konsolę przenośną na podzespołach stosowanych w smartfonach i tabletach. Za to stacjonarne konsole nowej generacji będą korzystać z technologii opracowanych dla komputerów osobistych i to wcale nie tych najwydajniejszych, bo plotki głoszą, że mają zostać wykorzystane APU od AMD (a przecież są szybsze CPU, jak choćby FX-y).
Warto zastanowić się, czy konsole oparte na powszechnie wykorzystywanych podzespołach będą w stanie przetrwać na rynku tak długo, jak ich poprzednicy korzystający z chipów opracowanych z myślą o grach. Jeśli nieoficjalne informacje się potwierdzą, PlayStation 4 i Xbox 720 zapewnią moc obliczeniową nie większą niż komputer ze średniej półki cenowej. By konsole dotrzymały kroku PC-tom, ich kolejna generacja na pewno nie będzie mogła pojawić się siedm lat od poprzedniej. Platforma straci w oczach konsumentów bardzo istotną zaletę – konsole przestaną być urządzeniami, które wystaczą na długie lata.


Najmocniejszym atutem konsoli nie jest wcale grafika którą oferuje, a tytuły, jakie na nia sa, i brak wymagań sprzętowych w przypadku gier. Wkładasz krążek i grasz, to jest to co kocham w konsoli.
W momencie kiedy konsole zaczną konkurować z PC, wydajnością, i konfiguracją, przestaną być, potrzebne, bo lepiej będzie zainwestować w PC-ta, niż konsolę.
No właśnie CPU w konsolach były na tyle mocne, że dotrzymywały kroku PC nawet do dziś, a GPU odstawały... ale o ile grafikę przycina się stosunkowo łatwo, to jak braknie mocy CPU to będzie gorzej, tu się tak łatwo nie skaluje i nie da się wtedy robić wersji gier PC i konsolowych na raz (tak jak teraz gdzie po prosty wyłączy się efekty i wrzuci wypalone lightmapki).
Wii to zupełnie inny rynek i to niebezpieczny w dzisiejszych czasach dla konsol., bo za duża konkurencja - dziś tu jest Nvidia Shield, Ouya, smartfony, tablety, konsole mobilne, prawdopodobnie SteamBoxy (wszystko możesz podpiąć pod TV i pada przez BT i masz konsolę właśnie takiej klasy)... tu się robi za ciasno i jeśli konsole PS i Xbox będą chciały wejść w ten rynek to może być koniec konsol jako takich jakie znamy obecnie.
Racja , to jest zła wiadomość dla PC - owców a nie dla tych którzy kupią konsole. Poza tym optymalizacja: konsole >>PC , niestety.
ludzie w większości kupujący konsole nie są totalnymi gikami sprzętowymi i nie interesuje ich kombinowanie ze Steamem z pc, padami itd. (poza grupką geeków), oni idą do sklepu kupują gotowe urządzenie z padem i grami i grają w Halo czy Gearsy czy Uncharted bo im się podoba, na zachodzie duże stacjonarne pecety już od dawna przestały być fajne i mało kto je kupuje (a do gier chyba nigdy fajne nie były - tu zawsze 'cool' były konsole), ludzie biorą lapka albo imacowopodobnego kompa + konsolę i spokojna rozczochrana, dzieciom rodzice kupowali Wii bo tańsze i gry dla dzieci a starsi gracze kupują x360 albo ps3 i tyle, nawet w czasach świetności peceta liczbowo konsole sprzedawały o wiele więcej gier
Przecież sony samo stworzyło SoC. Korzystało z gotowych projektów ARM i GPU PowerVR, ale to nie zmienia faktu, że od zaprojektowania do wdrożenia do produkcji są potrzebni ludzi.
Gdyby to było takie proste to AMD czy intel od dawna dysponowaliby SoC, a wciąż AMD tego nie ma, a Intel dopiero od niedawna.
Przecież sony samo stworzyło wszelkie podzespoły. Korzystało z gotowych projektów ARM i GPU PowerVR, ale to nie zmienia faktu, że od zaprojektowania do wdrożenia do produkcji są potrzebni ludzi.
Gdyby to było takie proste to AMD czy intel od dawna dysponowaliby SoC, a wciąż AMD tego nie ma, a Intel dopiero od niedawna.
racja, Ken Kutaragi i jego zespół projektował wszystkie konsole Sony łącznie z ps3 (zwany ojcem PlayStation i człowiekiem który wprowadził Sony do konsol), potem po wydaniu ps3 przeszedł na emeryturę i teraz ktoś nowy działa nad psvita i ps4 aczkolwiek wiem, że Sony korzysta także z zewnętrznych firm przy projektowaniu sprzętu i softu (tak samo jak firmy komórkowe również korzystają z zewnętrznych firm, kiedyś był wywiad z szefem jednej z takich firm, która pomagała projektować komórki dla Sony Ericsson i innych firm), dziś nawet projektowanie sprzętu po części się outsorsuje