Twórcy benchmarku 3DMark bardzo starają się w ostatnich latach, by jej oprogramowanie służyło przede wszystkim do testowania, nie do podziwiania. Zwiastun drugiego testu, który znajdzie się w przyszłorocznej wersji aplikacji, jest tego najlepszym dowodem.
Test CloudGate został bardziej szczegółowo przedstawiony ponad tydzień temu, za pomocą kilku obrazków o względnie małej rozdzielczości. Okazuje się, że były to największe zalety tej prezentacji, bo zwiastun w postaci krótkiego materiału wideo zwyczajnie rozczarowuje. Wydaje się, że cała moc kart graficznych będzie w tym teście zużywana na generowanie wszechobecnej mgły (czy raczej chmur) oraz efektów świetlnych. Kto spodziewał się, że modele wielkich pojazdów kosmicznych będą urzekać szczegółowością, a sama scena na długo zapadnie w pamięć, ten srogo się zawiedzie.
CloudGate ma być testem dla słabszych komputerów, co usprawiedliwia przyjęte ograniczenia technologiczne. Nie tłumaczy to jednak w żaden sposób mało ciekawego scenariusza i kiepskiej reżyserii. Krótkie filmiki ze statkami kosmicznymi w roli głównej mogą prezentować się o wiele lepiej, nawet przy ograniczonej technologii. Dowiedli tego chociażby twórcy Mass Effect 3, tworząc końcowy przerywnik obrazujący wielką bitwę. Dobra praca kamery wystarczyła, by średnia jakość modeli i tekstur nie przeszkadzała w odbiorze całości obrazu.

Na sprzęcie z sygnatury, potrafi nieźle przyciąć w max detalach, spadki fps do 15.
dzięki za cynk
Na sprzęcie z sygnatury, potrafi nieźle przyciąć w max detalach, spadki fps do 15.
http://www.it.anandtech.com/Gallery/Album/92
Być może to nie kwestia lenistwa a zwykłego braku pomysłu i artystycznej wizji.
Może powinni więcej czasu i pieniędzy poświęcić na pomysł który będzie wyglądał ciekawie ze strony artystycznej.
Przy 3dmarku 11 już myślałem ze zaczynają 'wracać na tor' a tu znowu jakaś 'popierdółka' w ich wydaniu.
Samaritan Demo które powstało 2 lata temu i nawet nie jest benchmarkiem zjada te nowe 3D marki na śniadanie.
Równie dobrze benchmark mógłby przez cały czas działania pokazywać statyczną planszę i wykonywać obliczenia w tle albo generować z automatu sceny złożone z byle jakich wielokątów. Byłoby to tak samo miarodajne z punktu widzenia testujących co renderowanie 'prawdziwej' sceny.