aktualności

Kolejne wersje Windows będą... za darmo? Wiele może się zmienić

36 30 listopada 2012, 11:00 Piotr Gontarczyk

Mimo że Windows 8 ma dopiero niewiele ponad miesiąc, a już uwaga coraz większej grupy ludzi skupia się na tym, co firma Microsoft planuje na przyszłość. Aktualnie wydanie systemu operacyjnego zaliczyło nienajgorszy start.

Microsoft twierdzi, że do tej pory sprzedał 40 milionów licencji na Windowsa 8 i na pierwszy rzut oka taka wartość może wydawać się duża. Według giganta z Redmond nowy system operacyjny sprzedaje się lepiej niż jego poprzednik, ale jednocześnie nie ujawnia szczegółów swoich wyliczeń. Nie wiadomo bowiem, ile z tych licencji trafiło do odbiorców końcowych. Ze statystyk różnych firm wynika, że z systemu Windows 8 obecnie może korzystać około 15 milionów ludzi. Na razie Windows 8 objęty jest paroma promocjami i dopiero po ich zakończeniu będzie można stwierdzić, czy sprzedaż będzie rosła, czy może wyhamuje.

Tak czy inaczej, Microsoft już rozpoczął pracę nad nowym systemem operacyjnym, którego nazwa kodowa to "Windows Blue". Nazwa ta w mediach pojawiała się już parokrotnie, na przestrzeni paru ostatnich miesięcy. Na początku lata po sieci płynęła plotka o tym, że następca systemu operacyjnego Windows 8 otrzymał nazwę kodową "Windows 9". Przy okazji warto zauważyć, że Windows 7 i Windows 8 to dwa systemy Microsoftu, których nazwy kodowe stały się ostatecznie nazwami rynkowymi. Nazwa "Windows 9" dla następnego wydania wydawała się więc, parafrazując klasyka, oczywistą oczywistością. Na początku sierpnia jednak chiński serwis Win8China twierdził, że "dziewiątka" jako nazwa kodowa została porzucona, a na jej miejsce weszła inna - "Windows Blue".

Już sama zmiana podejścia do nazewnictwa wywołała pewną konsternację. Microsoft wydawał się mieć nową politykę, którą będzie realizował w oparciu o to, co pojawiło się w systemie Windows 8. Aktualne wydanie to wersja często określana jako hybryda systemu operacyjnego dla komputerów stacjonarnych i notebooków oraz dla tabletów. Widać to już na pierwszy rzut oka. Dwa zupełnie różne interfejsy w jednym, tu i ówdzie przenikające się, aczkolwiek w nie zawsze sensowny sposób. Pewne jest to, że Microsoft uruchamiając dla Windowsa 8 sklep Windows Store, chce na nim zarabiać pieniądze. Już samo pojawienie się tego elementu mogło prowadzić do wniosku, że gigant z Redmond musi wprowadzić zmiany w planie wydawniczym serii Windows. Teraz najnowsze informacje wskazują na to, że "Windows Blue" będzie pierwszym wydaniem systemu operacyjnego serii Windows, który zostanie objętym tym zmienionym planem.

"Blue" już od paru miesięcy uważany był za projekt, który można byłoby określić jako "Windows 8.1", a więc coś w postaci zbliżonej do Service Packa, który miałby pojawić się gdzieś w przyszłym roku. Najnowsze informacje pozwalają stwierdzić, że "Windows Blue" będzie czymś więcej. Projekt ten nie będzie tylko poważną aktualizacją systemu, ale krokiem w kierunku polityki, w ramach której Microsoft chce ujednolicić plany wydawnicze serii Windows oraz Windows Phone i aktualizacje wydawać co rok. Już na tym etapie łatwo o podejrzenie, że firma Microsoft chce upodobnić się pod tym względem do Apple. Mary Joe Foley z ZDnetu dodaje, że także jej własne źródła wskazują połowę przyszłego roku jako przybliżony termin wydania "Windowsa Blue".

Czym ma być "Windows Blue"? Dziś oczywiście niczego nie można stwierdzić z całą pewnością. Nie do czasu, gdy firma Microsoft oficjalnie cokolwiek potwierdzi. Nieoficjalne źródła twierdzą jednak, że produkt ten powinien pojawić się już w połowie przyszłego roku. Wniesie on zmiany w interfejsie oraz przetasowania całej platformy programowej Microsoftu, a także w kwestiach cenowych. Jeśli chodzi o interfejs użytkownika, to jedno z ponoć wiarygodnych (wg. serwisu Neowin) mówi o tym, że "Windows Blue" zapewni możliwość dostosowania Ekranu Start, poprzez zmienne wymiary kafelek, a także większą paletę kolorów i schematów graficznych tła. Wygląda na to, że Microsoft kontynuuje proces dodawania kolejnych kolorów do interfejsu Metro. Być może niektórzy z Was pamiętają, jak w marcu bieżącego roku informowaliśmy o tym, że po wydaniu Consumer Preview systemu Windows 8, Microsoft zwiększył liczbę kolorów tła Ekranu Start do 25.

To oczywiście nie wszystkie zmiany, jakie Microsoft szykuje dla nowego wydania Windowsa. Zapewne o nich będzie dowiadywać się już niebawem. Inna interesująca kwestia to oczywiście cena. Skoro Microsoft miałby przejść na model corocznych wydań systemu Windows, to łatwo sobie wyobrazić to, że przy obecnych cenach (pomijając ograniczone czasowo promocje), taki plan raczej nie miałby najmniejszych szans na powodzenie. Zapewne użytkownicy pomijaliby sporo takich wydań, nie chcą co rok wydawać pieniędzy na system operacyjny. Właśnie z tego powodu przewiduje się, że "Windows Blue" może być tanią aktualizacją dla systemu Windows 8, albo nawet darmową. Niewykluczone jest to, że o rozstrzygnięciu tej kwestii zadecydować może sukces bądź porażka projektu sklepu Windows Store, w którym marża Microsoftu to 20%.

Serwis The Verge, powołując się na swoje źródła twierdzi, że Microsoft może pójść jeszcze dalej. Firma rzekomo ma wydać Windows SDK wraz z systemem "Windows Blue" i jednocześnie zaprzestać przyjmowania do sklepu Windows Store aplikacji napisanych pod kątem Windowsa 8. Co miałoby to oznaczać? Obecnie nic na ten temat nie wiadomo. Czy zmieni się model aplikacji "Metro", czy może zniknąć mają aplikacje "dla pulpitu"? Oczywiście dziś ta druga opcja wydaje się być absolutnie wykluczona, aczkolwiek... kto wie? Według The Verge, "Windows Blue" będzie obsługiwał owe tajemnicze dziś "aplikacje Windows 8", ale nowych Microsoft przyjmować nie będzie. Microsoft chce aby system "Windows Blue" był takim, który każdy zainstaluje. Oznaczałoby to, że następny Windows stanie się podstawą wszystkich przyszłych wydań i faktycznie może zapoczątkować model wydawania kolejnych wersji raz do roku.

Oczywiście coroczne aktualizacje systemów operacyjnych nie są wielkim problemem dla użytkowników indywidualnych. Widać to na przykładzie firmy Apple, która wraz z systemem Mac OS X 10.8 Mountain Lion przeszła właśnie na roczny cykl wydawniczy. Pojawianie się ich nie przysparza użytkownikom jakichś poważnych problemów i nie słychać wielkich narzekań na taki stan rzeczy. Najwyraźniej w przypadku Apple taki system okazuje się działać. Jak będzie w przypadku Microsoftu? Już teraz analitycy zwracają uwagę na to, że systemy operacyjne serii Windows działają na rynku inaczej niż Mac OS X. Kolejne wersje często wymagają nauki zmienianych przez Microsoft, jak rękawiczki, interfejsów użytkownika. Nawet jeśli nie są one bardzo poważne, to trudno nie dostrzec tego, że wiele elementów interfejsu serii Windows podlegało ciągłym zmianom. Oczywiście Windows 8 to największa zmiana od czasów systemu Windows 95 i wciąż nie jest pewne, jak to wszystko wpłynie na popularność "ósemki", a także czy Windows Store okaże się być projektem przynoszącym odpowiednie zyski.

Analitycy podkreślają to, że zbyt częste wydawanie nowych wersji systemów operacyjnych Windows na pewno nie spodoba się odbiorcom biznesowym i korporacyjnym. Przede wszystkim ze względu na koszty. Nawet jeśli nie samego systemu operacyjnego, to jego wdrożenia, zakupu nowego sprzętu, itd. Michael Silver z firmy analitycznej Gartner mówi wprost, że Microsoft powinien rozdzielić cykle wydawnicze dla odbiorców indywidualnych i dla biznesowych oraz korporacyjnych. Jego zdanie okazuje się podzielać Patrick Moorhead z firmy Moor Insights & Strategy, który uważa, że wydłużony okres pomiędzy kolejnymi wydaniami systemów Windows powinien zostać utrzymany, w przypadku użytkowników biznesowych i korporacyjnych.

Warto pamiętać o tym, że kiedyś Microsoft miał tak wyraźnie podzieloną ofertę. Seria systemów Windows 9x i potem ME była przeznaczona dla użytkownika "domowego". Dla odbiorców biznesowych, korporacyjnych i do zastosowań profesjonalnych Microsoft miał systemy serii NT oraz wersję 2000. Pod koniec ubiegłego wieku Microsoft rozpoczął proces łączenia tych dwóch serii, co było widać już w Windowsie 2000 (chociażby poprzez pojawienie się pełnej obsługi interfejsu programowania DirectX). Windows XP był pierwszym, który stanowił połączenie tych dwóch serii. Windows 2000 był ostatnim systemem Microsoftu, przeznaczonym do zastosowań profesjonalnych. Windows ME był natomiast ostatnim typowo "domowym" systemem operacyjnym tej firmy.

Patrick Moorhead uważa, że przyspieszenie cyklu wydawniczego serii Windows może okazać się korzystne dla konsumentów, a firmie Microsoft pozwoli na odzyskanie sił w walce z wciąż napierającą firmą Apple. Ta co prawda użytkowników Windowsów Microsoftowi odbiera bardzo powoli, ale jednak konsekwentnie i systematycznie. Moorhead stwierdza jednocześnie, że nie wierzy to, iż Microsoft będzie w stanie aż potrójnie przyspieszyć cykl wydawniczy systemów Windows. Według niego mało prawdopodobne jest to, że taki plan gigantowi z Redmond od razu może się powieść. Jego zdaniem powodem jest to, że Microsoft jest firmą czysto komercyjną, a nie jak Apple, bardziej konsumencką. Jeżeli firma z Redmond uzna, że faktycznie taka polityka będzie trudna do utrzymania, a w dodatku może zniechęcić odbiorców biznesowych i korporacyjnych, to zawsze może skorzystać z rozwiązania stosowanego przez twórców systemów operacyjnych Ubuntu. W tym przypadku aktualizacje są dość częste, ale tylko niektóre wydania to tak zwane LTS (Long-term Support). Oznacza to, że co któreś wydanie systemu Ubuntu ma zagwarantowany znacząco wydłużony, względem pozostałych, okres wsparcia technicznego.

Informacje płyną z wielu różnych źródeł i pozostaje zatem uzbroić się w cierpliwość, no i czekać na to, co Microsoft ujawni na temat tego, co szykuje dla następcy wydanego zaledwie parę tygodni temu systemu operacyjnego Windows 8.

Źródło: ZDNet, The Verge, PCWorld, własne
Krzysiak_PL_GDAZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Krzysiak_PL_GDA2012.11.30, 11:36
27#1
I zaczyna to wyglądać że zbliżający się koniec świata jest coraz bliżej !!!
ghs2012.11.30, 12:12
brak możliwości zmiany rozmiaru kafli (bo obecna opcja to jakiś żart) to największa wada (złośliwcy zaraz krzykną że największą wadą jest samo istnienie) modern ui. z tym M$ nie powinien czekać rok ale jak najszybciej wydać poprawkę.
mozilla007Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mozilla0072012.11.30, 12:14
-7#3
Już dawno powinno tak być i by wtedy ludzie korzystali chętniej. Widać się boją konkurencji ze strony Linuxa i dlatego może tak być.

@Krzysiak_PL_GDA

Co do końca świata to raczej chwyt marketingowy, by zaciągać kredyty. Banki chyba za mało zaczęły zarabiać.
Eryk PiastZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Eryk Piast2012.11.30, 12:19
Krzysiak_PL_GDA @ 2012.11.30 11:36  Post: 619673
I zaczyna to wyglądać że zbliżający się koniec świata jest coraz bliżej !!!


Skoro się zbliża, to coraz dalej być nie może ;)

Dla zwykłych userów taki sposób aktualizacji jaki ma OS X jest całkiem w porządku, moim zdaniem. W końcu wszyscy chcemy nowości jak najszybciej. Pytanie tylko, czy Microsoft będzie w stanie dobrze przestawić się na taki tryb pracy i nie przesadzi z oszczędnym dozowaniem zmian w kolejnych wersjach systemu. Windows to jednak nie Linux, w którym można zmieniać wszystko bez dobrych, długich testów na różnych konfiguracjach i się nikt za to nie obrazi (ach, Gnome Shell 3.6.1...).
jkbrennaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
jkbrenna2012.11.30, 12:36
-11#5
A moze by tak poczekali 2 lata i do wersji 10 doszli, do wersji, ktory by calkiem nowa strukture miala i od niej zaczeli by corocznie cos dodawac, poprzedniego nie kasujac( tak aby wszystkie driver aktualne byly)...przeciez moga jakies distro Linuxa kupic i ten dobrze studjujac, powazny operacyjny system zrobic...dziekujmy Googlowi za ich Android...
SunTzuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SunTzu2012.11.30, 12:57
-1#6
Problemem linux-a jest to, że zmienia się tam wszystko zbyt szybko :P, problemem windows-a jest to, że musi się zmieniać jeszcze szybciej by dogonić konkurencję.

Darmowy Windows byłby sensownym rozwiązaniem. Masz Windows-a za darmo i płacisz za...
-> wsparcie
-> dostęp do sklepu
-> oprogramowanie

Byłoby to naprawdę sensowne rozwiązanie, które by mogło zmonopolizować rynek. Np. po uruchomieniu komputera miałbyś wybór Offline/online. Gdy utworzyć konto offline masz goły system i praktycznie nic nie masz oprócz systemu operacyjnego.
Chcesz aktualizacje musisz przypisać konto online i kupić roczną subskrypcję za 25$. Chcesz dostęp do marketu musisz mieć konto online i kupić przynajmniej raz subskrypcję na dany komputer.

Jest to ciekawe modeli biznesowy, który z pewnością by się opłacił microsoftowi. W tym momencie osłabiłoby to Apple, Google. MS zarobiłby kupę kasiorki na tym.
raximusZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
raximus2012.11.30, 13:11
@SunTzu
I byłoby to korzystne dla wszystkich w kontekście piratów.
Pirat tak czy siak ma system darmowy bez aktualizacji. Więc dać mu go legalnie za darmo, a część z nich może skusi się i zapłaci nam raz na rok ;)

@temat
jedyne, co muszą poprawić, aby wprowadzić nowy system co roku, to metoda uaktualniania. Obecnie, lepiej jest zrobić formata niż robić uaktualnienie. Gdyby miała być nowa wersja co rok, co rok trzeba by robić format? Definitywnie muszą nad tym popracować...
TelvasZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Telvas2012.11.30, 13:33
Już widzę AutoCAD-a rozpowszechnianego przez Win Store i obsługiwanego na kafelkach.
MS tak strasznie chce zawojować nowe nieokreślone rynki, że chyba nie zauważa, że podcina gałąź na której siedzi, podkopując własne zaufanie m.in. u profesjonalistów pracujących na systemach Windows...
Krzysiak_PL_GDAZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Krzysiak_PL_GDA2012.11.30, 13:51
Win 7 starter - i co nawet tapety nie dało się zmienić ;)

Obecną moim zdaniem bolączką Linux`a jest brak wsparcie od producentów sprzętu
- nie chce im się pisać sterowników
ext73Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
ext732012.11.30, 14:22
-2#10
Cóż Monky B zdał sobie sprawę ze ... ich dni są policzone ... moim zdaniem nie są w stanie zapewnić takiego rozwoju, jaki narzuca GNU/Linux ... po prostu tu jest tak wielu Developerów tworzących jeden projekt, że błędy wyłapuje się dość szybko i w ostatnim roku skok jakościowy jest ogromny.

Poza tym tu jest jeszcze jeden czynnik, który decyduje o rozwoju i to szybkim tego 'ekosystemu' ... wielu Developerów pracujących nad GNU/Linux nie robiło by tego nawet za 10 krotnie większe pieniądze dla M$ ... bo to nie tylko system ;)
Zaloguj się, by móc komentować
1