Google to firma znana głównie ze swojej wyszukiwarki internetowej. OK liczba użytkowników tego produktu liczona jest w miliardach, ale liczbami tej skali operować będziemy również w odniesieniu do inwestycji korporacji z Mountain View w odnawialne źródła energii.
Jak donosi serwis GigaOm, wyszukiwarkowy gigant zainwestował ostatnio 75 milionów dolarów w farmę wiatrową w stanie Iowa. Tym samym łączna wartość wszystkich nakładów w czystą energię zbliżyła się do działającej na wyobraźnię granicy miliarda dolarów. Suma inwestycji Google w przedsięwzięcia energetyczne oparte o odnawialne źródła energii wynosi obecnie 990 milionów dolarów.
Najnowsza inwestycja, farma Rippey Wind w Greene County w stanie Iowa, wyposażona jest jak na razie w 20 turbin wiatrowych, generujących łącznie moc rzędu 50 MW, co pozwoliłoby zasilać około 15 tysięcy gospodarstw domowych. Moc wytworzona przez najnowszą farmę wiatrową Google zostanie zakupiona przez lokalnego dystrybutora energii - Central Iowa Power Cooperative.
Oczywiście Google nie tworzy farm wyłącznie po to, aby sprzedawać energię lokalnym dystrybutorom. W Stanie Iowa, a dokładnie w Council Bluffs znajduje się centrum danych należące do Google. Tego typu instalacje wymagają odpowiednio dużych nakładów energetycznych. Korporacja z Mountain View ma podpisaną umowę na mocy której zobowiązała się do zakupu 114 MW energii pochodzącej właśnie z farm wiatrowych - energia ta ma zasilić wspomniane centrum danych. W takiej sytuacji nakłady Google'a w czystą energię nie dziwią. Tworzenie przedsięwzięć, w których mamy gwarantowany zbyt, bo sami będziemy konsumentami produkowanego dobra to jedna z bezpieczniejszych metod uzyskania zwrotu z inwestycji.

Są inne eko źródła energii, bardziej efektywne niż wiatr, które sprawdzą się w Polskich warunkach.
Niech sobie każdy policzy ile energii musimy wpakować w wytworzenie plus jaka jest żywotność takiej farmy. O takich rzeczach jak infradźwięki to nie mówię, ale to jest modne i ekologiczne (w ujęciu greenpeace).
Polska np ma takie złoża energetyczne, które można wykorzystać od razu stając się w ciągu paru lat nie dość, że niezależnym energetycznie państwem to jeszcze zagrozić Niemcom i Francuzom w roli eksportera prądu (choć po ostatnich decyzjach Niemcy będą kupować u Francuzów prąd, w końcu atom jest be i trzeba być 'zielonym"
pzdr
Kiedy upadnie absurdalny mit CO2 i że jego ograniczanie na terenie ue ratuje środowisko naturalne ;]. Blokuje on konkurencje, podniesie ceny rozwoju działania krajów pokomunistycznych opartych na węglu. Pomijam już to jak szaleńczo wysprzedaje się: energetykę, (...), (...).
W którym miejscu na Ziemi woda nie spada wraz z wektorem grawitacji?
Instalacje wykorzystujące odnawialne źródła energii są proste, czyste i bezpieczne.
Jak zwykle jedyną przeszkodą są pieniądze, a dokładniej ludzka żądza pieniądza.
Lecz instalacji powoli przybywa, widać że mentalność ludzi się zmienia.
Otwórz sobie chłopcze charakterystykę jakiegokolwiek turbozespołu.
Dalej KSE to nie jest byle co. W każdym momencie musi występować równość między energią produkowaną a zużywaną. Aby źródło było elastyczne musi być w maksimum 15 minut zredukowana odchyłka mocy w KSE. Częstotliwość jest związana silnie z globalnym bilansem mocy czynnej a napięcie z lokalnym bilansem mocy biernej. Morał z tego taki że aby można podłączyć elektrownie wiatrowe/fotowoltaiczne musi być w sieci w zapasie źródło zdolne do szybkiego uruchomienia kiedy wiatr nie wieje(koszta ponosi się dwa RAZY!), co więcej aby turbozespoły w elektrowni konwencjonalnej aby podjechać gwałtownie na sygnał z cire muszą mieć układy automatyki w bardzo dobrym stanie o ile w elektrowniach nie jest źle to w elektrociepłowniach już jest dużo gorzej z tym.
W którym miejscu na Ziemi woda nie spada wraz z wektorem grawitacji?
Instalacje wykorzystujące odnawialne źródła energii są proste, czyste i bezpieczne.
Jak zwykle jedyną przeszkodą są pieniądze, a dokładniej ludzka żądza pieniądza.
Lecz instalacji powoli przybywa, widać że mentalność ludzi się zmienia.
Tak tak, naturlich, sztuczne zbiorniki wodne nie wymagają konserwacji, nie stwarzają zagrożenia gdy ulegną awarii, nie ulegają zamuleniu, nie osadzają się na dnie zanieczyszczenia chemiczne i mechaniczne i są oczywiście całkowicie neutralne dla środowiska.
Wiatr wieje cały czas równiutko, ani za szybko, ani za wolno, a śmigła przy pewnej prędkości obrotów nie stają się niewidoczne dla ptaków, przez co z nich nie robi się gustowna mielonka..
Suonko też świeci przez 24 godziny na dobę, nie ma chmur, mgieł i innych zjawisk atmosferycznych...
Podsumowując: odnawialnej energii można mówić, 'TAK', ale bez fanatyzmu (przy obecnym stanie rozwoju technologicznego odnawialna energia może działać jako uzupełnienie dla źródeł konwencjonalnych), z uwzględnieniem ograniczeń, realnych kosztów
W którym miejscu na Ziemi woda nie spada wraz z wektorem grawitacji?
Instalacje wykorzystujące odnawialne źródła energii są proste, czyste i bezpieczne.
Jak zwykle jedyną przeszkodą są pieniądze, a dokładniej ludzka żądza pieniądza.
Lecz instalacji powoli przybywa, widać że mentalność ludzi się zmienia.
Niech sobie każdy policzy ile energii musimy wpakować w wytworzenie plus jaka jest żywotność takiej farmy. O takich rzeczach jak infradźwięki to nie mówię, ale to jest modne i ekologiczne (w ujęciu greenpeace).
Polska np ma takie złoża energetyczne, które można wykorzystać od razu stając się w ciągu paru lat nie dość, że niezależnym energetycznie państwem to jeszcze zagrozić Niemcom i Francuzom w roli eksportera prądu (choć po ostatnich decyzjach Niemcy będą kupować u Francuzów prąd, w końcu atom jest be i trzeba być 'zielonym"
pzdr
Biomasa jest droga nawet pozyskiwana lokalnie koszt 1 MWh z biomasy to jakieś 35 zl, natomiast z węgla 12-16 zł. Dodają ją po to jedynie, żeby zmieścić się w normach emisji CO2, SOx itp.
Niemcy budują węglówki bo poza elektrowniami gazowymi węglówki w obecnej technologii mają najwyższą sprawność no i przy okazji ktoś ze znajomych jeszcze zarobi na tym.
http://dvice.com/archives/2012/11/image-of-the-da-479.php
@revcorey jest tak piszesz, również ze względów ekonomicznych prościej jest dorzucić biomasę do zwykłej elektrowni węglowej, tworząc dodatkowo lokalne rynki zbytu dla różnego rodzaju odpadów.
Z serii pobożne życzenia.
Produkowanego dobra. Wiatr nie wieje zawsze i nie z taką siłą jaką trzeba, po prawdzie to pewnie te wersje 100 m ale różnie to bywa pomijam że sama energia jest kiepskiej jakości i trzeba stosować drogie filtry. Google inwestuje bo jest szał na to i dobra cenna. Nie ma to nic wspólnego z ekologią. Patrz niemcy stawiający nowe elektrownie węglowe bo muszą przemysł utrzymać swój.