aktualności

Prawie wszyscy kradną gry? Ubisoft sięga do nowego źródła dochodów

25 sierpnia 2012, 19:30 Piotr Gontarczyk

Gry w przeglądarkach są mniej kosztowne. Szef firmy Ubisoft, Yves Guillemot, w wywiadzie dla GamesIndustry International omawiał zalety gier typu Free-to-Play (F2P). Guillemot stwierdził, że ze względu na bardzo dużą skalę piratowania gier dla platformy Windows, jego firma zamierza skupić się teraz właśnie na grach F2P. Według niego zaledwie pięć do siedmiu procent graczy korzysta z legalnych kopii gier, podczas gdy reszta (nawet dziewięćdziesiąt pięć procent) to piraci.

W trakcie targów Gamescom Cologne, firma Ubisoft zapowiedziała pierwszy rzut gier F2P, przeznaczonych do grania poprzez przeglądarki internetowe. Wśród nich znaleźć się mają specjalne wersje tytułów, takich jak Might and Magic, The Anno oraz Silent Hunter. Guillemot powiedział, że co prawda tylko parę procent graczy F2P płaci za dodatki do tego typu gier, co stawia ich na równi z legalnymi użytkownikami "tradycyjnych" gier, ale jednocześnie swoje pieniądze wydają częściej i zostają stałymi klientami na dłużej.

Szef Ubisoftu chętnie wymieniał także inne zalety gier F2P. Powiedział między innymi, że gry F2P pozwalają czerpać zyski z rynków, na których firma nigdy do tej pory nie była oficjalnie obecna. Gry tego typu, jak dodał Guillemot, są znacznie tańsze w produkcji i dystrybucji.

Guillemot zaznaczył, że według niego gry Free-to-Play nie są jednak odpowiedzią na wszelkie problemy rynku gier komputerowych. Z dużą dozą nadziei czeka także na nową generację konsol do gier, które mają bardzo mocno pobudzić sprzedaż gier.

Ubisoft próbując swoich sił na rynku gier F2P najwyraźniej chce szukać innej drogi do walki z piractwem. Do tej pory firma mocno obstawała przy czasami bardzo restrykcyjnymi rozwiązaniami, takimi jak DRM, które ma niby zabezpieczać przed piractwem, ale najczęściej staje się poważnym utrapieniem wyłącznie dla uczciwych graczy. Ubisoft wielokrotnie był ostro krytykowany za rozwiązania, które stosował w swoich grach.

Źródło: GamesIndustry
marcin_kgZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
marcin_kg2012.08.25, 19:37
23#1
5-7 %? Może w Chinach tylko.
PFC2012.08.25, 19:40
45#2
Już widzę Silent Hunter jako F2P. Za co trzeba będzie dopłacać? Za dodatkowe torpedy w misji? Czy za skrócenie czasu ładowania torped?
DarkenersZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Darkeners2012.08.25, 19:47
32#3
marcin_kg @ 2012.08.25 19:37  Post: 594931
5-7 %? Może w Chinach tylko.


To Polska w takim razie jest jedną z gmin Chińskich...

Wystarczy zobaczyć w szkołach, na studiach etc... na całe klasy, grupy, czy roczniki tylko pare osób na prawdę kupuje gry, reszta piraci.

Zresztą... szczerze mówiąc patrząc na gnioty jakie są wypuszczane by tylko dodać kolejny numerek do tytułu, dać zabawe na 6h i wyciągnąć za to od 10 do 50 dolarów... to się nie dziwię takiemu stanu rzeczy.

Jakość już dawno poszła do lamusa...

A w Settlersy Online sam grałem i nawet przeznaczałem na nie gotówkę :P

Jest na prawdę niewiele tytułów wartych, żądanych od nas pieniędzy. Sam kupuje gry (od czasu do czasu) i pare razy żałowałem wydanych pieniędzy.

Diablo mnie kosztowało 200zł, a szczerze mówiąc spodziewałem się ciut więcej po tym. Zresztą też można wyczytać w necie nie jedną skargę, że konto zbanowano komuś i nawet nie podano powodu, a dyskusji z Blizzardem też nie ma. I co ktoś wydaje 200zł, by sobie pograć, mu banują i nawet w Singla nie pogra... na zwrot kasy nie ma co liczyć. Więc o czym my tu mówimy...
m4rkizZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
m4rkiz2012.08.25, 19:47
58#4
ubisoft? te pajace od najbardziej restrykcyjnych i dziurawych drm na rynku, dzieki ktorym mozna zdalnie grzebac w komputerze? no niesamowite ze ludzie uzywaja poprawionych kopii... sam mam kilka ich legalnych tytulow, ale bez uzdatnienia ciezko to nawet zainstalowac...

pen!uZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
pen!u2012.08.25, 19:53
26#5
Nie sądze żeby było to prawdą o całym rynku gier ale cóż - tu jest mowa o Ubi od których szanujący się gracz nic nie kupi ;)
Promilus1984Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Promilus19842012.08.25, 19:54
12#6
Prawda jest taka, że ciężko wydać kasę na grę 'raz a dużo'. F2P pozwala grać za darmo, ale... do tego dochodzą różne 'premiumy' nie kosztujące za dużo w jednym rzucie. Tyle tylko, że szybko gracz staje się niewolnikiem stosowania premiumów i wtedy wpada w sidła dojarki pieniężnej ;) Sprytne i efektywne rozwiązanie. Dzięki F2P duża baza graczy, ci normalni widząc jak łatwiej się gra premium userom sami wpadają w macki premiumostwa :P I tak się biznes kręci.
GregarioZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Gregario2012.08.25, 19:59
33#7
przez politykę Ubisoftu i ich genialny system zabezpieczeń wcale się nie dziwię że ich gry są piracone. trzeba w końcu to robić aby normalnie grać ;]
wuzetkowiecZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
wuzetkowiec2012.08.25, 20:00
28#8
Tak, panie Guillemot, 5 - 7 procent ''niepiratów'' generuje miliardowe zyski. ''Call of Duty: Modern Warfare 3, zarobiło miliard dolarów w ciągu 16 dni...'' http://www.komputerswiat.pl/nowosci/gry/20...niz-avatar.aspx
AeromiśZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Aeromiś2012.08.25, 20:11
-24#9
Poniekąd maja rację. Po co sprzedawać gry, skoro większość piraci, bo nikomu na oryginale nie zależy? Trzeba sięgnąć po to, na czym graczom zależy, a tym będzie w grze F2P generowana i sprzedawana na aukcjach internetowych waluta gry.
szefonsZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
szefons2012.08.25, 20:12
20#10
Kłamie chu... i jeszcze mu nie wstyd.

A może mówi o Tajlandii tak, że jakby co nie będzie się czerwienił i pocił, a nawet przejdzie test wariografem.
Zaloguj się, by móc komentować
1