"Windows 8 to katastrofa" powiedział współtwórca Valve Software - Gabe Newell. Jego wypowiedź błyskawicznie rozeszła się po świecie i wygląda na to, że nie tylko w Valve ma obiekcje co do mającego pojawić się za parę miesięcy systemu operacyjnego Microsoft Windows 8. Teraz system ten okazuje się nie być obiektem westchnień innej postaci, ważnej w branży gier komputerowych.
Tym razem opinię wyraził Rob Pardo, wiceszef wykonawczy Blizzard Entertainment, który kiedyś kierował pracami nad grą "World of Warcraft", która pojawiła się w 2004 roku i osiągnęła ponad 10 milionów subskrynentów na miesiąc. Obecnie Pardo współkieruje projektami wszystkich gier w Blizzardzie.
Rob Pardo, poprzez Twittera, pochwalił wywiad Newella, ale dodał też coś istotnego. Stwierdził bowiem, że Windows 8 nie jest też świetny dla firmy Blizzard.
Zarówno Pardo jak i Newell nie wdają się w szczegóły i nie ujawniają powodów, dla których system operacyjny Windows 8 krytykują (Newell wręcz bardzo dosadnie). Dzięki wypowiedzi Newella wiemy, że Valve Software czyni wszystko, aby przeportować platformę Steam, a wraz z nią 2500 gier, na systemy Linux.
Coś ewidentnie jest na rzeczy. Pardo i Newell nie są osamotnieni w krytyce nowego systemu Microsoftu, który z drugiej strony ma jednak też swoich zwolenników. Sytuacja jednak coraz bardziej przypomina tą, która poprzedziła wprowadzenie na rynek systemu Windows Vista, który im bliżej był wydania, tym bardziej był krytykowany.

Do kolekcji został jeszcze Electronic Arts. To trzecia firma która ma własny sklep o nazwie Orgin który straci popularność razem ze sklepami Blizzarda oraz Valve.
Jak myślicie czy Amazon oraz inne klasyczne sklepy które do tej pory sprzedawały gry pudełkowe także będą krytykowały Microsoft za to że dodał własny sklep który odbierze im 90% rynku?
To nawet zabawne że firmy które przez lata korzystały na tym że pod Windows nie było sklepu z aplikacjami i grami nagle obudziły się z ręką w nocniku
Wolna wola