aktualności

Koniec z szukaniem, ściąganiem, kopiowaniem, czyli ASRock upraszcza aktualizowanie BIOS-a do minimum

19 lipca 2012, 17:53 Piotr Gontarczyk

Aktualizacja BIOS-a kiedyś... hmmm... dyskietka, wkładamy do stacji, wpisujemy na klawiaturze komendę i... czekamy na cud. Niemal dosłownie, gdyż kiedyś aktualizacja oprogramowania bazowego płyty głównej nie była sprawą tak oczywistą jak dziś, choć nawet teraz tylko entuzjaści komputerowi w ogóle czymś takim się interesują.

Kiedyś wystarczyło pomylić jedną literkę w komendzie uruchamiającej, oczywiście w DOS-ie, aktualizację BIOS-a, a płyta główna mogła nie wyjść z tego żywa. Nierzadko zdarzało się, że płyta główna nadawała się praktycznie do kosza. Potem pojawiły się zabezpieczenia, np. tzw. Boot-Block. Jest to obszar w BIOS, który przy aktualizacji nie jest nadpisywany i zawiera podstawowy kod, który odpowiada za odczytywanie pamięci EEPROM, w której powinen znajdować się "właściwy" BIOS.

Jeżeli z tym "właściwym" jest coś nie tak, to dzięki Boot-Blockowi, komputer można uruchomić z BIOS-em zapisanym np. na dyskietce lub (później) na pamięci przenośnej USB i wtedy przystąpić do kolejnej próby aktualizacji lub przywrócenia poprzedniej wersji BIOS-a.

Sytuacja uległa pewnej poprawie, gdy pojawiły się aplikacje, które cały proces aktualizacji BIOS-a upraszaczały do kliknięcia przycisku potwierdzającego uruchomienie procedury. Wystarczyło wcześniej wskazać plik z BIOS-em, zapisany gdzieś na dyskietce, a od pewnego czasu także na pamięci przenośnej. Była to oczywista kolej rzeczy, gdyż pliki zawierające BIOS-y stale powiększały się, aż przestały mieścić na niespełna 1,5-megabajtowych dyskietkach. W swoim czasie aplikacje te zyskały możliwość automatycznego wyszukiwania zaktualizowanych BIOS-ów.

Teraz firma ASRock chwali się czymś, co wreszcie pozwala całkowicie wyeliminować konieczność stosowania jakichkolwiek nośników danych na pliki z BIOS-ami - z dyskiem twardym włącznie. ASRock przygotował rozwiązanie dla swoich BIOS-ów UEFI, dzięki któremu wszelkie aktualizacje mogą być pobierane bezpośrednio z serwerów producenta - oczywiście poprzez internet. ASRock do UEFI dodał sterownik NIC oraz oraz obsługę protokołu PPPoE (Point-to-Point-Protocol over Ethernet). W tym drugim przypadku użytkownik musi oczywiście w ustawieniach BIOS-a wpisać odpowiednią nazwę użytkownika oraz hasło. W pierwszym przypadku wystarczy dostęp do sieci, w której adresy IP przydziela serwer DHCP.

Aby z nowej możliwości móc korzystać, potrzebne jest tylko działające łącze internetowe, dostępne dla zintegrowanego na płycie głównej kontrolera sieci przewodowych (Ethernet). Raz skonfigurowane narzędzie może komunikować się z serwerami firmy ASRock, w celu sprawdzenia czy pojawiła się jakaś wersja BIOS-a, która jest nowsza niż ten, który aktualnie steruje płytą główną. Jeżeli zaktualizowany BIOS zostanie odnaleziony, to jedyne co użytkownik musi zrobić, to potwierdzić chęć uruchomienia procedury pobrania BIOS-a i przeprowadzenia aktualizacji.

Dzięki temu użytkownik nie musi sam wyszukiwać nowych BIOS-ów poprzez internet ani zapisywać ich na pamięci przenośnej. W przeciwieństwie do rozwiązania Intela, Express BIOS Update, program ASRocka nie wymaga aby do płyty głównej był podłączony jakikolwiek nośnik danych, na którym tymczasowo miałby być zapisany plik z nowszym BIOS-em.

Nowe rozwiązanie pojawi się w przyszłych płytach głównych firmy ASRock, ale niewykluczone jest to, że producent udostępni je w najbliższych aktualizacjach BIOS-ów przynajmniej niektórych modeli, które obecnie dostępne są na rynku.

Źródło: Expreview
stanleytbgZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
stanleytbg2012.07.19, 18:02
19#1
Fajny pomysł
ropsZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
rops2012.07.19, 18:17
-21#2
hmm... nie pamiętam, żebym kiedyś z jakiejś dyskietki aktualizował, już parę lat temu program mi bios ściągał i instalował pod windows. Teraz będzie to robił z poziomu biosu ... może być, ale nic to nie zmieni.
HΛЯPΛGŌNZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
HΛЯPΛGŌN2012.07.19, 18:21
-8#3
Coraz bardziej to wszystko zbajerowane. Nawet głupi bios wygląda teraz jak mały system operacyjny. Aktualizacja z wingrozy zajmuje mi chwilę. Aplikacja sama znajduje najnowszy bios, myk i zrobione. No ale dla niektórych to zbyt skomplikowane. A jak bios nowszy wcale nie jest lepszy (bo i tak się zdarza)? Jak wtedy z ich magicznym narzędziem powrócić do starszej wersji? Ot pytanie na złamanie umysłu nieogarniętego gimbusa.
_QuaTTrO_Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
_QuaTTrO_2012.07.19, 18:22
15#4
Aż dziwi mnie to że dopiero wpadli na ten pomysł.
wahooZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
wahoo2012.07.19, 18:29
HΛЯPΛGŌN @ 2012.07.19 18:21  Post: 585401
Coraz bardziej to wszystko zbajerowane. Nawet głupi bios wygląda teraz jak mały system operacyjny. Aktualizacja z wingrozy zajmuje mi chwilę. Aplikacja sama znajduje najnowszy bios, myk i zrobione. No ale dla niektórych to zbyt skomplikowane.

http://forum.pclab.pl/topic/803905-Czy-jes...SI-H67MAE45-B3/
Na Pure są analogiczne tematy o aktualizacjach spod windy, ale nie będę linkował bo się Pila obrazi...
CompiutereXpertzZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
CompiutereXpertz2012.07.19, 18:34
A kiedy będą nowe WIRUSY NA UEFI
Brakuje zakładek typu:
Facebook
GG
Win Format
Lin Format
i inne DEViacje

dobry_chlopak666Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
dobry_chlopak6662012.07.19, 18:43
CompiutereXpertz he he
dodam od siebie a kiedy będą skórki oraz aero glass bądź Beryl ???
Ja może z kwestii wieku nie mogę się przestawić na efi
gregory003Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gregory0032012.07.19, 18:58
A ja czekam na czasy aż jakieś rozwinięcie EFI umożliwi pełną abstrakcje sprzętu od oprogramowania, także po starcie systemu operacyjnego. Mam na myśli stworzenie warstwy sterowników EFI które pozostawałyby uruchomiona również po starcie systemu i z którą system komunikowałby się poprzez standardowe interfejsy a także przejęcie przez EFI wszystkich odwołań do pamięci masowej tak, by system jedynie zlecał operację zapisu czy kopiowania, natomiast problematyką obsługi systemu plików czy sprzętu zajmowałoby się EFI. Już obecnie jest możliwe pisanie sterowników dla UEFI z których system może korzystać dopóki nie zostaną uruchomione te systemowe, ale to namiastka abstrakcji sprzętu. Niewykorzystana jest też funkcjonalność bootloadera EFI, czyli wszelkie GRUBY, LILO, itd. mogłyby pójść do lamusa.

Jednym słowem - EFI ma tyle ciekawych możliwości, tak ogromny potencjał rozwoju, a producenci skupiają się jak zwykle na duperelach typu kolorowy graficzny interfejs.
vhp2012.07.19, 19:02
16#9
> Kiedyś wystarczyło pomylić jedną literkę w komendzie uruchamiającej, oczywiście w DOS-ie, aktualizację BIOS-a, a płyta główna mogła nie wyjść z tego żywa.

Ale bzdura. Widać już wpływy Axel Springera. Jak pomylisz literkę, to polecenie nie zostanie wykonane.

Co do tematu - funkcja Asrocka ciekawa. Zobaczymy, jak będzie się sprawowała w praktyce. Np. uwalenie BIOS-u aktualizacją z poziomu systemu to norma.
SinirlanZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Sinirlan2012.07.19, 19:14
gregory003 @ 2012.07.19 18:58  Post: 585428
A ja czekam na czasy aż jakieś rozwinięcie EFI umożliwi pełną abstrakcje sprzętu od oprogramowania, także po starcie systemu operacyjnego. Mam na myśli stworzenie warstwy sterowników EFI które pozostawałyby uruchomiona również po starcie systemu i z którą system komunikowałby się poprzez standardowe interfejsy a także przejęcie przez EFI wszystkich odwołań do pamięci masowej tak, by system jedynie zlecał operację zapisu czy kopiowania, natomiast problematyką obsługi systemu plików czy sprzętu zajmowałoby się EFI. Już obecnie jest możliwe pisanie sterowników dla UEFI z których system może korzystać dopóki nie zostaną uruchomione te systemowe, ale to namiastka abstrakcji sprzętu. Niewykorzystana jest też funkcjonalność bootloadera EFI, czyli wszelkie GRUBY, LILO, itd. mogłyby pójść do lamusa.

Jednym słowem - EFI ma tyle ciekawych możliwości, tak ogromny potencjał rozwoju, a producenci skupiają się jak zwykle na duperelach typu kolorowy graficzny interfejs.

uEFI dopiero wkracza na rynek konsumencki (pomijam zgniłe jabłka) więc najszybciej i najłatwiej jest pokazać typowemu kowalskiemu ładne kolorowe menu zamiast niebieskiej zgrozy której pan w komputerowym kazał nie ruszać bo komputer do serwisu będzie musiał iść. BIOS jest starszy niż ja i pewnie znaczna część użytkowników PCLab, miał 30 lat na ewolucję, zobaczysz, że za 10 lat, spece z firm produkujących płyty główne zaczną implementować funkcje o których mówisz a także takie o których narazie nie myślisz.
Zaloguj się, by móc komentować
1