Gra Star Wars: The Old Republic była wielkim wydarzeniem. Ludzie z BioWare po raz kolejny pokazali, że potrafią zrobić wspaniałą grę osadzoną w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Niestety, pomimo, że warstwa fabularna spokojnie wystarczyłaby do wydania The Old Republic w formie porządnego RPG, gra ukazała się jako MMO... płatne MMO.
To spore ograniczenie dla wielu graczy, którzy gdyby nie comiesięczne opłaty (około 40 zł na miesiąc), z pewnością spędziliby wiele godzin na zgłębianiu tajników mocy. Zresztą po ostatnich doniesieniach mówiących o coraz mniejszym zainteresowaniu tym relatywnie świeżym tytułem (od początku roku liczba aktywnych graczy zmalała o 400 tysięcy), wyraźnie widać, że droga obrana przez BioWare jest ciężkostrawna także dla osób, skuszonych już przez ciemną stronę mocy.
Możliwe jednak, że w związku z odpływem graczy jak i rosnąca popularnością modelu Free to Play, The Old Republic stanie się grą wolną od abonamentu. "Uważnie przyglądamy się modelowi typu Free to Play, ale więcej zdradzić nie mogę. Musimy być elastyczni i dostosowywać do zmieniających się warunków." powiedział Emmanuel Lusinchi z BioWare. Z jego dalszych wypowiedzi jasno wynika, że największą przeszkodą na drodze do uwolnienia The Old Republic od opłat jest bardzo mocna konkurencja wśród darmowych gier MMO.
Świat Star Wars: The Old Republic otworzył swoje podwoje w grudniu ubiegłego roku. Gra została ciepło przyjęta przez ponad 1,7 mln graczy, jednak najwyższa pora żeby "Stara Republika" zdobyła nowych Padawanów. Naszym zdaniem model Free to Play może być bardzo dobrym wabikiem.

BDR to 5 tier, E75 to 9 tier...
Ja nie płacę i mam kupę frajdy. Mój brat nie płaci i łoi tyłki na Clan Warsach. Jedyną przeginą jest gold ammo, ale wbrew pozorom nie jest zbyt często stosowane na co dzień, nawet na CW.
Jeśli tobie udało się zrobić pierwsze 5 tierów w ''parę wieczorów'', to znaczy że wcale nie jesteś każualowym graczem. A hardkorom (nazywanym też w pewnych kręgach ''uzależnionymi''
Zresztą mi WoT też pasuje (choć przydałoby się większe urozmaicenie trybów walki, nie tylko zdobywanie bazy), nawet jeśli trzeba by było płacić, tylko żeby te opłaty były uczciwe, czyli jeśli opłacam premium, dostaję dostęp do całej zawartości gry, bez dodatkowych opłat, np. te cholerne pociski premium, które najbardziej mi przeszkadzają, bo dają znaczną przewagę na polu walki, po zakupie premium mógłbym kupować za kredyty, a nie wyciąganie kasy na każdym kroku.
Wiesz, jak masz win ratio ~ 30% to się nie ma co dziwić, że expisz 5 tier 2 miesiące
Jasne - wtedy stworzą MMO które rozwija się wolniej niż ewolucja od ryby do małpy, żebyś w grze musiał siedzieć miesiącami dla kolejnego LVL'a... Gry opłacane za czas to śliski temat. Zawsze znajdzie się ktoś, kto poczuje się oszukany, a jak wiemy zła prasa zniechęca znacznie.
Generalnie to niezależnie od sposobu płatności zawsze znajdzie się ktoś, kto poczuje się oszukany ;p
Zabawne rzeczy opowiadasz. Po pierwsze, niestety tier 5 bardzo często spotyka w bitwach randomowych tier 8, 9 a zdarza się że i na tier 10 się wpadnie. I wcale nie są to rzadkie sytuacje. Co do twoich ''umiejętności''. Akurat win ratio, to nie jest żaden wyznacznik, bo w dużej mierze także od kompanów z drużyny. W bitwach randomowych a nawet kompaniach różnie z tym bywa. Nie wiem jakie mam teraz win ratio na obu kontach, ale chyba wyższe niż 30%.
BDR to 5 tier, E75 to 9 tier...
Jak najbardziej mogą się spotkać i w praktyce zdarza się to nawet często, bo więcej graczy gra tierami VIII-IX niż IV-VI:
http://forum.worldoftanks.com/index.php?/t...tchmaker-chart/
Po 3-4 takich bitwach, gdy nawet wspinając się na wyżyny umiejętności nikogo nie draśniesz, większość graczy albo rezygnuje, albo kupuje premium i konwertuje free expa, żeby jak najszybciej wymaksować czołg albo opuścić dany poziom. Czyli 'working as intended'
Jako taki balans masz na tierach I-II i VIII-X.
BDR to 5 tier, E75 to 9 tier...
Ja nie płacę i mam kupę frajdy. Mój brat nie płaci i łoi tyłki na Clan Warsach. Jedyną przeginą jest gold ammo, ale wbrew pozorom nie jest zbyt często stosowane na co dzień, nawet na CW.
Jeśli tobie udało się zrobić pierwsze 5 tierów w ''parę wieczorów'', to znaczy że wcale nie jesteś każualowym graczem. A hardkorom (nazywanym też w pewnych kręgach ''uzależnionymi''
Zresztą mi WoT też pasuje (choć przydałoby się większe urozmaicenie trybów walki, nie tylko zdobywanie bazy), nawet jeśli trzeba by było płacić, tylko żeby te opłaty były uczciwe, czyli jeśli opłacam premium, dostaję dostęp do całej zawartości gry, bez dodatkowych opłat, np. te cholerne pociski premium, które najbardziej mi przeszkadzają, bo dają znaczną przewagę na polu walki, po zakupie premium mógłbym kupować za kredyty, a nie wyciąganie kasy na każdym kroku.
Wiesz, jak masz win ratio ~ 30% to się nie ma co dziwić, że expisz 5 tier 2 miesiące
Jasne - wtedy stworzą MMO które rozwija się wolniej niż ewolucja od ryby do małpy, żebyś w grze musiał siedzieć miesiącami dla kolejnego LVL'a... Gry opłacane za czas to śliski temat. Zawsze znajdzie się ktoś, kto poczuje się oszukany, a jak wiemy zła prasa zniechęca znacznie.
Generalnie to niezależnie od sposobu płatności zawsze znajdzie się ktoś, kto poczuje się oszukany ;p
Jasne - wtedy stworzą MMO które rozwija się wolniej niż ewolucja od ryby do małpy, żebyś w grze musiał siedzieć miesiącami dla kolejnego LVL'a... Gry opłacane za czas to śliski temat. Zawsze znajdzie się ktoś, kto poczuje się oszukany, a jak wiemy zła prasa zniechęca znacznie.
Ja też przechodziłem w WoT-ie tiery 5 i 6 od stocka, bez premium i bez konwersji free expa. Poza tym lubię ciąć się żyletką
W przypadku SW:TOR lepszym wyborem byłoby raczej obniżenie abonamentu np. do 10 zł/mies. + wprowadzenie promocji na abonamenty kilkumiesięczne. Pozwoliłoby to na uniknięcie inwazji osobników typu 'siema, kto PL' i nie kusiłoby BioWare do wprowadzania zmian nakierowanych wyłącznie na wyciąganie 'dobrowolnych' wpłat.
Też szedłem ścieżką prze Pz4, VK, Tigera, jestem raczej każualowym graczem (mało czasu), ale nie mam pojęcia, o czym wy marudzicie. Normalnie się grało, normalnie expiło, normalne tempo postępu. Żadnego cięcia się czy gridnu nie uświadczyłem (no może raz bym uświadczył, bo jeden wóz kupowałem w promocji, za połowę kasy). Zresztą esencją tej gry jest walka pancerna, a nie RPG-owe expienie... Jak dla kogoś granie czołgami to 'cięcie się żyletką', to niech zmieni grę, a nie narzeka na WoT-a, że się wolno expi... IMO jest wszystko ok, a sam gameplay to miód (a już szczególnie z ogarniającym towarzyszem w plutonie).
Sorry, faktycznie, Tiger P więc od 7 tieru. Za długo siedziałem na VK. Poza tym, nie chodziło mi o kredyty, ale o powolne zbieranie XP. Wykupując premium mamy już normalne tempo xpienia, alei tak dochodzą pociski premium, płatne sloty na czołgi, itp, itd. Więc wolałbym uczciwy abonament.
Expa zbiera się wielokrotnie szybciej niż kasę... Wyexpić nowy wóz to nie problem - kupić go już gorzej. Za wyjątkiem pierwszych 5 tierów, które i tak łącznie robisz we parę wieczorów (więc co za różnica?).
Jeśli tobie udało się zrobić pierwsze 5 tierów w ''parę wieczorów'', to znaczy że wcale nie jesteś każualowym graczem. A hardkorom (nazywanym też w pewnych kręgach ''uzależnionymi''
Zresztą mi WoT też pasuje (choć przydałoby się większe urozmaicenie trybów walki, nie tylko zdobywanie bazy), nawet jeśli trzeba by było płacić, tylko żeby te opłaty były uczciwe, czyli jeśli opłacam premium, dostaję dostęp do całej zawartości gry, bez dodatkowych opłat, np. te cholerne pociski premium, które najbardziej mi przeszkadzają, bo dają znaczną przewagę na polu walki, po zakupie premium mógłbym kupować za kredyty, a nie wyciąganie kasy na każdym kroku.
Ja też przechodziłem w WoT-ie tiery 5 i 6 od stocka, bez premium i bez konwersji free expa. Poza tym lubię ciąć się żyletką
W przypadku SW:TOR lepszym wyborem byłoby raczej obniżenie abonamentu np. do 10 zł/mies. + wprowadzenie promocji na abonamenty kilkumiesięczne. Pozwoliłoby to na uniknięcie inwazji osobników typu 'siema, kto PL' i nie kusiłoby BioWare do wprowadzania zmian nakierowanych wyłącznie na wyciąganie 'dobrowolnych' wpłat.
Też szedłem ścieżką prze Pz4, VK, Tigera, jestem raczej każualowym graczem (mało czasu), ale nie mam pojęcia, o czym wy marudzicie. Normalnie się grało, normalnie expiło, normalne tempo postępu. Żadnego cięcia się czy gridnu nie uświadczyłem (no może raz bym uświadczył, bo jeden wóz kupowałem w promocji, za połowę kasy). Zresztą esencją tej gry jest walka pancerna, a nie RPG-owe expienie... Jak dla kogoś granie czołgami to 'cięcie się żyletką', to niech zmieni grę, a nie narzeka na WoT-a, że się wolno expi... IMO jest wszystko ok, a sam gameplay to miód (a już szczególnie z ogarniającym towarzyszem w plutonie).
OD 6? Chyba jak się jest umysłowo upośledzonym. 5-6 poziomy to czołgi służące właśnie do zarabiania. Jak ktoś na nich traci lepiej by nie grał w gry. Ja np w WoT doszedłem do 10 tieru bez premium i nie ma żadnego problemu grać całkowicie za darmo (choć ja tam wydałem troszkę na tą grę bo zasłużyła, ale nie jest to w ogóle konieczne). LOL również idealnie działa jako F2P.
+ w WoT nie ma oszustów, nie ma takiej nawet możliwości.
Sorry, faktycznie, Tiger P więc od 7 tieru. Za długo siedziałem na VK. Poza tym, nie chodziło mi o kredyty, ale o powolne zbieranie XP. Wykupując premium mamy już normalne tempo xpienia, alei tak dochodzą pociski premium, płatne sloty na czołgi, itp, itd. Więc wolałbym uczciwy abonament.
Expa zbiera się wielokrotnie szybciej niż kasę... Wyexpić nowy wóz to nie problem - kupić go już gorzej. Za wyjątkiem pierwszych 5 tierów, które i tak łącznie robisz w parę wieczorów (więc co za różnica?).
Ja też przechodziłem w WoT-ie tiery 5 i 6 od stocka, bez premium i bez konwersji free expa. Poza tym lubię ciąć się żyletką
W przypadku SW:TOR lepszym wyborem byłoby raczej obniżenie abonamentu np. do 10 zł/mies. + wprowadzenie promocji na abonamenty kilkumiesięczne. Pozwoliłoby to na uniknięcie inwazji osobników typu 'siema, kto PL' i nie kusiłoby BioWare do wprowadzania zmian nakierowanych wyłącznie na wyciąganie 'dobrowolnych' wpłat.