aktualności

Nowy Chrome OS i nowe "chromowane" komputery oficjalnie zaprezentowane

31 maja 2012, 04:57 Eryk Napierała

Odświeżony interfejs i aplikacje offline na netbooku i nettopie z logo Google. Trochę wcześniej niż się spodziewano Google wydało nową wersję systemu operacyjnego Chrome OS i pracujące pod jego kontrolą komputery – nową wersję Chromebooka oraz nieobecnego dotychczas w ofercie giganta Chromeboksa, będącego zwykłym, acz zgrabnym nettopem. System oparty o przeglądarkę stał się trochę mniej internetowy, a komputery o cały segment mocniejsze. Wszystkie zmiany idą w dobrym kierunku, ale jest ich cały czas zbyt mało.

Tym, co najbardziej rzuca się w oczy w Chrome OS oznaczonym numerkiem 19, jest odmieniony interfejs użytkownika. U dołu ekranu umieszczono pasek ze skrótami do aplikacji, zegarkiem i czymś na kształt obszaru powiadomień w Windows. System w ogóle nieco "zwindowsowiał" albo po prostu dorósł, bo pojawiła się w nim wielozadaniowość oparta na oknach, a nie jedynie na kartach przeglądarki. Inna sprawa, że ramki okien są "szklane", niemal tak samo jak w Aero. Naśladownictwo to najwyższa forma uznania, czy prawda?

Google nie skupiło się bynajmniej tylko na interfejsie, bo zmiany dotknęły również wbudowane (a raczej wstępnie załadowane) aplikacje. Najbardziej znaczącym ulepszeniem jest wprowadzenie trybu pracy offline dla GMaila, Dokumentów i e-booków, dzięki któremu można pracować na lokalnych danych nawet bez dostępu do sieci. Takiej funkcji brak niestety w przypadku Kalendarza czy odtwarzacza Google Music, ale jedynie przez jakiś czas, bo programiści giganta pracują dzień i noc, by w następnej aktualizacji systemu zwiększyć liczbę programów działających offline. W nowym wydaniu pojawi się także integracja menadżera plików z Google Drive, do którego można uzyskać teraz dostęp jedynie... z poziomu przeglądarki, to jasna rzecz, ale tylko przez serwis webowy dostępny na wszystkich platformach.

Trochę ulepszeń pojawiło się także w odtwarzaczu multimediów, który obsługuje teraz tryb 1080p w YouTube. Poza tym program radzi sobie z plikami MP4, M4V, M4A, MP3, OGV, OGM, OGG, OGA, WEBM i WAV, obrazkami JPG, PNG i GIF, dokumentami tekstowymi i HTML oraz archiwami ZIP. Domyślny edytor zdjęć nie zyskał wiele na funkcjonalności i nadal pozwala wykonywać jedynie proste operacje w stylu przycinania, obracania i zmiany jasności. Przy okazji integracji z Google+, w systemie pojawiła się aplikacja wideoczatu Hangouts.

Według recenzentów, którzy już przetestowali nowego Chromebooka i Chromeboksa, urządzenia radzą sobie bardzo dobrze podczas przeglądania stron, oglądania filmów, używania aplikacji i gier webowych. Najwidoczniej stosunkowo słaby procesor (ale znacznie wydajniejszy od modeli z rodziny Atom) w połączeniu z szybkim SSD i sporą ilością pamięci RAM całkowicie zaspokaja potrzeby Chrome OS.

Nowy Chromebook (model 5 550) został stworzony przez firmę Samsung, podobnie jak Chromebox. Komputery dzielą część specyfikacji – oba mają dwurdzeniowy procesor Intel Celeron z zegarem 1,9 GHz (1,3 GHz w Chromebooku) i wbudowanym GPU Intel HD Graphics, 4 GB pamięci RAM (pracujące z częstotliwością 1333 MHz), SSD o pojemności 16 GB, moduł Wi-Fi "n" i kontroler sieci Gigabit Ethernet. Pozostałe parametry urządzeń przedstawiono poniżej.

Chromebook

  • matowy ekran 12,1 cala o rozdzielczości 1280 x 800 pikseli i jasności 300 nitów
  • kamera internetowa z matrycą 1,3 megapiksela
  • czytnik kart pamięci SD(XC) i MMC
  • dwa porty USB
  • jeden DisplayPort
  • dwa gniazda mini jack
  • wbudowane głośniki stereo (2 W każdy)
  • akumulator o pojemności 6800 mAh (ma wystarczyć na maksymalnie 6 godzin pracy)
  • opcjonalny moduł 3G
  • grubość 20,3 mm
  • waga 1,48 kg

Chromebox

  • moduł Bluetooth 3.0
  • 6 portów USB 2.0
  • trzy wyjścia obrazu: dwa DisplayPorty i jedno gniazdo DVI
  • wejście/wyjście dźwięku zintegrowane w jednym gnieździe mini jack
  • Kensington Lock
  • wymiary: 191 x 191 x 33 mm

Ceny komputerów Google raczej nie zachęcają do ich zakupu. Za nowego Chromebooka bez modułu 3G trzeba wyłożyć 450 dolarów, a za w pełni wyposażonego 550 dolarów. Chromebox ma tylko jeden wariant, który kosztuje 330 dolarów. Jak na razie urządzenia z najnowszym Chrome OS można kupić jedynie w USA, ale niebawem powinny stać się one dostępne także w europejskich sklepach.

Źródła: Blog Google, Engadget

 

n0zYkZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
n0zYk2012.05.31, 06:31
Widzę że Samsung mocno współpracuje z Google. Wydali Samsung Google Nexus. Teraz te dwa komputerki :D
*Konto usunięte*2012.05.31, 07:42
13#2
Ponad 2 tysiaki za półsprawny laptop? Chyba na głowę upadli. Klapa jak poprzednie Chromebooki.
Wrzuciliby tam choćby debianową wersję Minta i rozmowa byłaby już całkiem inna.
gagexZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gagex2012.05.31, 08:02
17#3
Toż to strzał w stopę! Tyle kosztuje asus transformer prime, albo tablet na tegrze 2 + smartfon. I wszystko na systemie googla. I ja się pytam: Na ch*j to?
FiliosZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Filios2012.05.31, 08:34
12#4
Inszy @ 2012.05.31 07:42  Post: 575145
Ponad 2 tysiaki za półsprawny laptop?

Ponad 2 tysiaki za dostęp do Internetu...
SkrillexZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Skrillex2012.05.31, 08:36
Chromebox niczego sobie, mi sie podoba.
kenahZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kenah2012.05.31, 08:45
Coś mi się wydaję że celują w tę samą grupę klientów którzy kupują sprzęt Apple... czyli ludzi którzy nie ogarniają czegoś takiego jak stosunek ceny do mozliwości ;P
tortureZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
torture2012.05.31, 09:05
Tylko 6 godzin? Trochę mało się wydaje jak na Celerona, SSD i taką baterię.
a_corumZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
a_corum2012.05.31, 09:35
taka pojemnosc baterii i tylko 6 godzin? chyba jakis żart.. zwykly netbook z bateria 4400 trzyma niewiele mniej.. porażka
daerraghZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
daerragh2012.05.31, 10:02
no tak, te zmiany tylko potwierdzaja, ze poprzednia idea Chromebooka sie nie sprzedaje. czemu tu sie dziwic? Chrome Os to jakis potwor z wnetrza ziemi, bo nie wiadomo czemu to ma sluzyc, jest dosc drogie, niekompatybilne i aplikacje webowe sa wolne. 100 razy bardziej wolalbym juz tu miec Ice Cream Sandwich.

to jest po prostu kolejna proba Google 'zawladniecia' naszym zyciem w oparciu o ich pomysl, serwery i reklamy, ktore zaloze sie, ze niedlugo beda wyswietlac w tych aplikacjach webowych. Juz nawet chca zeby nie mozna bylo bez nich komputera wlaczyc.

'opcjonalny modem 3g' - to sa wersje bez? to jak tego uzywac bez internetu?
BusteRZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
BusteR2012.05.31, 10:18
-2#10
Ciekawe czy da się wymienić procesor w tym komputerku stacjonarnym. Toż to wygląda zupełnie jak mac mini, tylko o niebo tańsze :)
To byłby bajeczny sprzęt gdyby mu procka zmienić.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
1