aktualności

Pierwsze informacje na temat wymagań sprzętowych "Windowsa 8". Dla tabletów

17 stycznia 2012, 19:07 Piotr Gontarczyk

Serwis Within Windows dotarł do najnowszej dokumentacji systemu operacyjnego Microsoft "Windows 8", w której zawarto między innymi wstępnie określone wymagania sprzętowe, wobec tabletów oraz tabletów convertible, które miałyby pracować pod jego kontrolą.

Warto mieć na uwadze to, że dane te do czasu wprowadzenia systemu na rynek mogą jeszcze ulec zmianom. Obecnie wiadomo, że Microsoft wymaga aby komputer zapewniać co najmniej 10 GB przestrzeni dyskowej, po wstępnej instalacji systemu.

Ponadto tablet musi mieć między innymi oprogramowanie UEFI, kontroler Wi-Fi, Bluetooth 4.0 z obsługą trybu LE (Low Energy), procesor grafiki zgodny z Direct 3D 10 i ze sterownikiem WDDM 1.2, ekran o rozdzielczości 1366 x 768 pikseli, ekran dotykowy z obsługą co najmniej pięciu punktów dotyku, kamerę internetową o rozdzielczości 720p, czujnik oświetlenia, akcelerometr, magnetometr, żyroskop, co najmniej jeden port USB 2.0, a także głośniki.

Tablet musi mieć także co najmniej pięć fizycznych przycisków: Windows, włącznik, blokada obracania ekranu, głośność w górę i głośność w dół. Ponadto musi być też obecny skrót klawiszowy CTRL+ALT+DEL, a także kontroler NFC.

*Konto usunięte*2012.01.18, 18:39
gambiting @ 2012.01.18 16:53  Post: 536573
Telvas @ 2012.01.18 15:23  Post: 536547
(...)

WYKORZYSTANY, a nie ZMARNOWANY, np. na bloatware'owe usługi systemowe.
Dobrze wykorzystany RAM to taki, który przyspiesza system (czyli w najprostszym przypadku cache dyskowy), jest często wykorzystywany, a nie jest po prostu zajęty od startu do wyłączenia systemu.
Ehhhh to już było tłumaczone tyle razy że aż głowa boli. Windows 7 zajmuje tym więcej ramu im więcej go ma,z prostego powodu - ładuje do niego niektóre części systemu,aby szybciej je uruchamiać. Jeżeli programom potrzeba więcej pamięci,to ją zwalnia wyrzucając swoje pliki i tyle. Mnóstwo narzekania na to,że przy 8GB ramu system zajmuje 2.5GB po starcie. Dla mnie może nawet zajmować 7.99GB po uruchomieniu, nie przeszkadza mi to wcale, bo dla końcowego użytkownika nie ma to żadnego znaczenia, system robi to po to,żeby szybciej działać,a jak jakaś aplikacja potrzebuje więcej pamięci to i tak dostanie tą pamięć i tak. Dlaczego po rozszerzeniu pamięci z 1 czy 2GB do 4GB wszystko szybciej działa? Bo programy mają więcej pamięci dostępnej? Guzik prawda!(chyba,że potrzebowały więcej niż ten 1 czy 2GB już na starcie) - wszystko działa przyjemniej bo system może więcej tej pamięci zużyć na takie funkcje jak prefetch i superfetch....tak,wygląda to jakby 'marnował' więcej ramu,ale w w rzeczywistości wykorzystuje go efektywniej.

Ta, tylko ja o czymś innym telvas o czym innym....
... Niech zajmie i 10GB z kaszem...

Ale jak mam 12 GB RAM i program ciągnie mi 11GB ma nie być buforowany na dysk!

W praktyce przy 10GB już OS buforuje na dysk. Jak wyłączysz buforowanie to przy 11GB aplikacja się wysypuje. Wniosek? OS zajmuje ponad 1GB (Windows rezerwuje sobie 3-5% wolnej pamięci, na dzień dobry masz te 600MB mniej+ Sam OS koło 700MB=1400MB)

Linux ze swoim keszem nie zajmie CI paru set MB, a gdy ram będzie zapełniony to zajmie tak z 120-300MB. Mowa o pingwinie z takimi samymi funkcjami jak W7
gambitingZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gambiting2012.01.18, 16:58
-1#39
..::DAN::.. @ 2012.01.18 12:36  Post: 536507

RAM jest tani. Jest po to, żeby był wykorzystany. Po to on właśnie jest, żeby nie gnił sobie i czekał na zbawienie ale jakby on był wykorzystany jako CACHE w celu późniejszego uruchomienia czegoś szybciej to nie mam nic przeciwko. Niech tak będzie. Ale system ma być po to, żeby był moim łącznikiem ze sprzętem i niczym więcej. I sam powinien używać zasoby sprzętowe w jak najmniejszym stopniu.
No to napisz sobie programik który będzie powoli zajmował coraz więcej ramu i zobacz co się stanie.....jak już zużyjesz całą wolną pamięć,to w tym momencie system zacznie wyrzucać z ramu wszystkie rzeczy które tylko cache-ował,aż zejdzie mniej więcej do ~500MB. Tyle w rzeczywistości potrzebuje do działania sam system, wszystko ponad to służy tylko i wyłącznie przyspieszaniu pracy. I nie rozumiem tutaj narzekania,bo cała pamięć powyżej tego jest 'de facto' wolna do użycia - zostanie zwolniona jeżeli jakiś program będzie jej potrzebował. Dlatego tak jak napisałem we wcześniejszym poście - system może sobie nawet rezerowować całą dostępną pamięć ram do przyspieszania pracy - jest mi to całkowicie obojętne,bo i tak czy siak ta pamięć jest zwalniana w razie potrzeby.
gambitingZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gambiting2012.01.18, 16:53
Telvas @ 2012.01.18 15:23  Post: 536547
SunTzu @ 2012.01.18 14:30  Post: 536528
To zdanie muszę sobie zapamiętać. RAM jest po to, żeby był wykorzystany...

WYKORZYSTANY, a nie ZMARNOWANY, np. na bloatware'owe usługi systemowe.
Dobrze wykorzystany RAM to taki, który przyspiesza system (czyli w najprostszym przypadku cache dyskowy), jest często wykorzystywany, a nie jest po prostu zajęty od startu do wyłączenia systemu.
Ehhhh to już było tłumaczone tyle razy że aż głowa boli. Windows 7 zajmuje tym więcej ramu im więcej go ma,z prostego powodu - ładuje do niego niektóre części systemu,aby szybciej je uruchamiać. Jeżeli programom potrzeba więcej pamięci,to ją zwalnia wyrzucając swoje pliki i tyle. Mnóstwo narzekania na to,że przy 8GB ramu system zajmuje 2.5GB po starcie. Dla mnie może nawet zajmować 7.99GB po uruchomieniu, nie przeszkadza mi to wcale, bo dla końcowego użytkownika nie ma to żadnego znaczenia, system robi to po to,żeby szybciej działać,a jak jakaś aplikacja potrzebuje więcej pamięci to i tak dostanie tą pamięć i tak. Dlaczego po rozszerzeniu pamięci z 1 czy 2GB do 4GB wszystko szybciej działa? Bo programy mają więcej pamięci dostępnej? Guzik prawda!(chyba,że potrzebowały więcej niż ten 1 czy 2GB już na starcie) - wszystko działa przyjemniej bo system może więcej tej pamięci zużyć na takie funkcje jak prefetch i superfetch....tak,wygląda to jakby 'marnował' więcej ramu,ale w w rzeczywistości wykorzystuje go efektywniej.
TelvasZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Telvas2012.01.18, 15:23
SunTzu @ 2012.01.18 14:30  Post: 536528
To zdanie muszę sobie zapamiętać. RAM jest po to, żeby był wykorzystany...

WYKORZYSTANY, a nie ZMARNOWANY, np. na bloatware'owe usługi systemowe.
Dobrze wykorzystany RAM to taki, który przyspiesza system (czyli w najprostszym przypadku cache dyskowy), jest często wykorzystywany, a nie jest po prostu zajęty od startu do wyłączenia systemu.
nadro-linuxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
nadro-linux2012.01.18, 15:02
Galvatron @ 2012.01.18 12:22  Post: 536501
No i po co niby to DX10? Do Metro/Aero? Chyba sobie jaja robią. Na Linuksie jakoś 95% fajerwerków obywa sie nawet bez DX9...

W zasadzie to bardzo dobrze, iż odchodzi się na dobre od sprzętu, który wspiera jedynie DX9. Sprzęt zgodny z DX10 umożliwia szereg optymalizacji, które przy niskiej wydajności procesora graficznego mogą mieć szczególne znaczenie. Ciekawi mnie natomiast jak będzie wyglądała sytuacja z OpenGL, czy sterowniki będą musiały zapewnić wsparcie dla wersji 3.x (bo skoro sprzęt ma być kompatybilny z DX10 to będzie również z GL3). Dodatkowo takie wymagania sprawią, że w przyszłości tablety te powinny być teoretycznie zgodne z OpenGL ES 3 w momencie opublikowania specyfikacji (zakładam, że nie znajdą się w niej elementy wykraczające poza możliwości sprzętu DX10), a to również była by bardzo dobra informacja dla osób piszących aplikacje na kilka platform.
*Konto usunięte*2012.01.18, 14:30
..::DAN::.. @ 2012.01.18 12:36  Post: 536507
Galvatron @ 2012.01.18 12:22  Post: 536501
No i po co niby to DX10? Do Metro/Aero? Chyba sobie jaja robią. Na Linuksie jakoś 95% fajerwerków obywa sie nawet bez DX9...


Ja swego czasu w hm roku 2007 chyba korzystałem z Compiza i wszystkich jego możliwych efektów na konfiguracji:

Pentium 4 @ 2,8Ghz
512 MB RAM DDR2 @ 533 Mhz
karta graficzna to radeon x1300pro 256MB DDR2

Wszystko mi wtedy na tej konfiguracji działało płynnie.

OSem była wtedy Fedora 7 bodaj.

Więc generalnie to co jest tutaj to są jaja. Prawdziwe jaja bo nie wiem co może stwarzać takie wymagania.

Teraz na laptopie siedzę na systemie Arch linux z uruchomionym Chromium, pidginem i napisanym przeze mnie czytnikiem RSS. Efekt? Wykorzystany RAM to 746MB. Programy mi potrzebne + system to 5,3GB zajętego miejsca.

Mam jeszcze win7 i po jego uruchomieniu co mnie osobiście bardzo irytuje. Nawet samo ładowanie systemu, który to nie wiem co on może tyle ładować, gdy wszystkie programy startowe, usługi niepotrzebne są wyłączone zajmuje na dzień dobry 1,3GB po uruchomieniu po czym po chwili spada do jakichś 1GB.

RAM jest tani. Jest po to, żeby był wykorzystany. Po to on właśnie jest, żeby nie gnił sobie i czekał na zbawienie ale jakby on był wykorzystany jako CACHE w celu późniejszego uruchomienia czegoś szybciej to nie mam nic przeciwko. Niech tak będzie. Ale system ma być po to, żeby był moim łącznikiem ze sprzętem i niczym więcej. I sam powinien używać zasoby sprzętowe w jak najmniejszym stopniu.

Mam współcześnie odkręconego semprona na podajże 1,5GHz, Fedora 13stka, 2GB Ram-u.

System ma Compiza- wszystko wgrane full, wypas, masę ikonek. Ciągnie koło 300MB....

To zdanie muszę sobie zapamiętać. RAM jest po to, żeby był wykorzystany...
Windows Vista ciągnie koło 1GB, a 7 koło 800MB. Mowa rzecz jasna o w pełni uruchomionym systemie, bo Windows przy 80% zajętej pamięci część rzeczy zaczyna keszować, a przy 90% praktycznie wszystko idzie do kaszy. 5% OS rezerwuje sobie na jakieś chyba porno ballmera, więc 95% się nie przekroczy.

Mam 12GB, ciśnie mnie, że 600MB ramu siedzi odłogiem bo nie są wstanie zrobić stabilnego OS-u.

Niestety 2500k nie obsługuje wirtualizacji PCI-E i nie mogę pracować na pingwinie.

Żale wylane, nie potrzebne emocje wzięły górę...
... bo Intel i MS kantują jak się tylko da.
TelvasZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Telvas2012.01.18, 13:44
..::DAN::.. @ 2012.01.18 12:36  Post: 536507
Galvatron @ 2012.01.18 12:22  Post: 536501
No i po co niby to DX10? Do Metro/Aero? Chyba sobie jaja robią. Na Linuksie jakoś 95% fajerwerków obywa sie nawet bez DX9...


Ja swego czasu w hm roku 2007 chyba korzystałem z Compiza i wszystkich jego możliwych efektów na konfiguracji:

Pentium 4 @ 2,8Ghz
512 MB RAM DDR2 @ 533 Mhz
karta graficzna to radeon x1300pro 256MB DDR2

Wszystko mi wtedy na tej konfiguracji działało płynnie.

OSem była wtedy Fedora 7 bodaj.

Więc generalnie to co jest tutaj to są jaja. Prawdziwe jaja bo nie wiem co może stwarzać takie wymagania.

Teraz na laptopie siedzę na systemie Arch linux z uruchomionym Chromium, pidginem i napisanym przeze mnie czytnikiem RSS. Efekt? Wykorzystany RAM to 746MB. Programy mi potrzebne + system to 5,3GB zajętego miejsca.

Mam jeszcze win7 i po jego uruchomieniu co mnie osobiście bardzo irytuje. Nawet samo ładowanie systemu, który to nie wiem co on może tyle ładować, gdy wszystkie programy startowe, usługi niepotrzebne są wyłączone zajmuje na dzień dobry 1,3GB po uruchomieniu po czym po chwili spada do jakichś 1GB.

RAM jest tani. Jest po to, żeby był wykorzystany. Po to on właśnie jest, żeby nie gnił sobie i czekał na zbawienie ale jakby on był wykorzystany jako CACHE w celu późniejszego uruchomienia czegoś szybciej to nie mam nic przeciwko. Niech tak będzie. Ale system ma być po to, żeby był moim łącznikiem ze sprzętem i niczym więcej. I sam powinien używać zasoby sprzętowe w jak najmniejszym stopniu.

Zgadzam się w 100%.
anemusZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
anemus2012.01.18, 13:26
Czemu się przyczepiliście się do tego dx10?
Przecież bodajże od tej wersji jest pełne wsparcie dla sprzętowej akceleracji aplikacji przez gpu.
..::DAN::..Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
..::DAN::..2012.01.18, 12:36
Galvatron @ 2012.01.18 12:22  Post: 536501
No i po co niby to DX10? Do Metro/Aero? Chyba sobie jaja robią. Na Linuksie jakoś 95% fajerwerków obywa sie nawet bez DX9...


Ja swego czasu w hm roku 2007 chyba korzystałem z Compiza i wszystkich jego możliwych efektów na konfiguracji:

Pentium 4 @ 2,8Ghz
512 MB RAM DDR2 @ 533 Mhz
karta graficzna to radeon x1300pro 256MB DDR2

Wszystko mi wtedy na tej konfiguracji działało płynnie.

OSem była wtedy Fedora 7 bodaj.

Więc generalnie to co jest tutaj to są jaja. Prawdziwe jaja bo nie wiem co może stwarzać takie wymagania.

Teraz na laptopie siedzę na systemie Arch linux z uruchomionym Chromium, pidginem i napisanym przeze mnie czytnikiem RSS. Efekt? Wykorzystany RAM to 746MB. Programy mi potrzebne + system to 5,3GB zajętego miejsca.

Mam jeszcze win7 i po jego uruchomieniu co mnie osobiście bardzo irytuje. Nawet samo ładowanie systemu, który to nie wiem co on może tyle ładować, gdy wszystkie programy startowe, usługi niepotrzebne są wyłączone zajmuje na dzień dobry 1,3GB po uruchomieniu po czym po chwili spada do jakichś 1GB.

RAM jest tani. Jest po to, żeby był wykorzystany. Po to on właśnie jest, żeby nie gnił sobie i czekał na zbawienie ale jakby on był wykorzystany jako CACHE w celu późniejszego uruchomienia czegoś szybciej to nie mam nic przeciwko. Niech tak będzie. Ale system ma być po to, żeby był moim łącznikiem ze sprzętem i niczym więcej. I sam powinien używać zasoby sprzętowe w jak najmniejszym stopniu.
GalvatronZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Galvatron2012.01.18, 12:22
-1#31
No i po co niby to DX10? Do Metro/Aero? Chyba sobie jaja robią. Na Linuksie jakoś 95% fajerwerków obywa sie nawet bez DX9...
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
1