"Windows 8" to z pewnością gorący temat targów CES 2012. Następne wydanie okienkowego systemu operacyjnego Microsoftu pojawiało się w przypadku prezentacji różnych produktów - choć głównie tabletów. Obecnie najważniejszym pytanie jest to o termin wprowadzena finalnej wersji na rynek.
Microsoft już parę razy zapowiadał, że wersję beta wyda mniej więcej przed końcem lutego. Serwis Pocket-lint uzyskał informacje, które dają dość poważny obraz tego, co Microsoft planuje, jeśli chodzi o wydanie finalnej wersji.
Janelle Poole, szef działu PR grupy Windows Business powiedziała, że Microsoft z reguły nie dyskutuje na temat daty wydania nowego systemu. W kwestii rozmów, firma porusza się od jednego tzw. kroku milowego do drugiego. Najbliższym takim krokiem ma być wydanie "Consumer Preview", które ma pojawić się pod koniec lutego.
Poole oczywiście nie chce przedstawić konkretów, związanych z wydaniem finalnej wersji. Wiadomo jednak to, że Microsoft od dłuższego czasu chciał wydawać kolejne wersje systemów Windows raz na trzy lata. W październiku minie dokładnie taki czas, od pojawienia się Windowsa 7. Opierając się na informacjach pochodzących od Microsoftu, można śmiało przyjąć, że firma zaplanowała wprowadzenie "Windowsa 8" na rynek w październiku bieżącego roku.
Przynajmniej pewne jest to, że Microsoft potwierdza plan wydania bety w lutym. Być może wraz z nią firma przedstawi jakiś plan dalszych działań.

O, minusiki się sypią. Czyżby posiadacze Siódemki poczuli się niepewnie i zwątpili w słuszność zakupu swojego systemu?
Przykro mi bardzo, ale tym razem nie w to uderzam ;] Uderzam w proces (de)ewolucji oprogramowania Microsoftu.
Win7 akurat z XP radzi sobie bardzo dobrze w udziałach na rynku OS, możliwe, że będzie tak jak z XP-Vista (DX9 i DX10) ale nie powiedziane, Win8 jest raczej przystosowywany na rynek Tabletów i ogólnie dotykowych sprzętów a nie jak Win7, PC.
Win7 akurat z XP radzi sobie bardzo dobrze w udziałach na rynku OS, możliwe, że będzie tak jak z XP-Vista (DX9 i DX10) ale nie powiedziane, Win8 jest raczej przystosowywany na rynek Tabletów i ogólnie dotykowych sprzętów a nie jak Win7, PC.
Biorąc pod uwagę ilość kłód, które MS rzucał (lub próbował rzucać) userom XP, żeby zmusić ich do przejścia na Vistę a później 7, to radzi sobie DRAMATYCZNIE słabo.
Zresztą ja osobiście też zamiast Win7/8/10 chętnie nawet i KUPIŁBYM takiego 'WinXP 2.0', tj. WinXP z tymi wszystkimi technologicznymi łatkami, które dostała Vista i Win7 (czyli np. odblokowany DX powyżej 9, obsługa TRIM, SATA, i takie tam).
Pamiętasz jeszcze, że Win to system komercyjny ? Oni nie pracują nad nim żeby Tobie zrobić dobrze, tylko żeby zarobić.
Nikt cię nie zmusza do używania systemów ich firmy, baa, ani nawet komputera.
Dlaczego MS ma płacić pensje pracownikom za pracowanie nad przystosowywaniem 10-letniego, niesprzedawanego już przez MS systemu z którego nie mają już żadnych pieniędzy do nowych technologii? To absurd, zwłaszcza że MS to nie organizacja non-profit i żyjemy w kapitalizmie.
Pamiętasz jeszcze, że Win to system komercyjny ? Oni nie pracują nad nim żeby Tobie zrobić dobrze, tylko żeby zarobić.
Nikt cię nie zmusza do używania systemów ich firmy, baa, ani nawet komputera.
Ależ oczywiście, masz 101% racji. Ale ja nie pracuję w Microsofcie, stoję więc po czysto konsumenckiej stronie tej barykady
Dlaczego MS ma płacić pensje pracownikom za pracowanie nad przystosowywaniem 10-letniego, niesprzedawanego już przez MS systemu z którego nie mają już żadnych pieniędzy do nowych technologii? To absurd, zwłaszcza że MS to nie organizacja non-profit i żyjemy w kapitalizmie.
Masz całkowitą rację, to oczywiste, że nie będą za free wspierać nowych technologii w WinXP. Ale co za problem np. wydać płatnego service packa do XP? I np. wydawać takie coś w miarę regularnie? Albo umożliwić wykupywanie tych dodatkowych/unowocześnionych opcji systemu, których potrzebujemy?
Masz SSD? Kupujesz pakiet z aktualizacją dają TRIM. Nie masz SSD? Nie kupujesz.
Ja chętnie bym na coś takiego poszedł z jednego powodu (a właściwie dwóch):
1. Tak czy siak muszę regularnie płacić, jeśli chcę korzystać z Windowsa wspierającego współczesny sprzęt i oprogramowanie...
2. ...więc skoro do cholery i tak muszę im płacić, to dlaczego muszę brać jeszcze udział w tej farsie w stylu 'och patrzcie, mamy nowego Windowsa! on jest taki wspaniały i świecący i ma przezroczyste okienka i jest w ogóle boski, cód-miód-i-orzeszki! tak tak, on naprawdę jest nowy! mamy w nim nowe XXX, YYY oraz ZZZ! dzięki temu to całkiem nowy magiczny cudowny system!'
A tak na prawdę to po prostu się bierze poprzednią wersję, przerabia interfejs, dodaje to, co dodać i tak trzeba (obsługa technologi, które weszły na rynek), potem się całość dobrze reklamuje i tyle.
I czy u diabła oni nie mogą tak po prostu mi tych nowych funkcji sprzedać? Bez tej całej szopki? Zapłacę te 300 zł, tylko niech mi przestaną ciągle mącić w systemie tylko dla tego, żeby jakiegoś starego dziadka, panią w księgowości, czy pryszczatego dzieciaka przekonać, że to nowy, wspaniały system. I żeby oni go kupili.