Wszyscy, których porwała 3D-mania, na pewno ubolewają nad małą liczbą filmów i gier możliwych do oglądania w trójwymiarze. Jeżeli nawet powstają specjalne wersje materiałów multimedialnych, często są one przygotowane do pracy jedynie z okularami. Technologia Ultra-D pokazana na CES 2012 potrafi każdy obraz 2D i 3D w czasie rzeczywistym przerobić ten sposób, że bez problemu da się go oglądać w trójwymiarze bez konieczności zakładania na nos (dodatkowej) pary okularów.
Oczywiście, o ile tylko posiada się odpowiedni wyświetlacz. Tak przynajmniej twierdzi twórca rozwiązania, firma Stream TV Networks. Jak można się dowiedzieć z dość ubogiej w materiały demonstracyjne informacji prasowej, eLocity Ultra-D wymaga nie tylko oprogramowania, ale także osobnego układu scalonego zamontowanego w tablecie, smartfonie, telewizorze lub innym urządzeniu, które ma zmieniać dowolny obraz w autostereoskopowy. Intensywność efektu trójwymiarowości będzie ponoć można łatwo dostosowywać. Co ważne, ten będzie mógł być widziany niezależnie od pozycji względem wyświetlacza i to bez systemu śledzenia opartego na kamerach. Działanie technologii ma polegać na niewykorzystywanym wcześniej złudzeniu optycznym.
Ciekawe jest to, że chociaż o Ultra-D wspominano już na ubiegłorocznym CES-ie, technologia ta nie została zaimplementowana w tablecie stworzonym przez firmę – eLocity A7+ – wprowadzonym na rynek amerykański w listopadzie. Wygląda więc na to, że cały czas wymaga ona dopracowania, tym bardziej, że rezultat konwersji filmu dwuwymiarowego do trójwymiaru nie zachwycił uczestników konferencji prasowej. Za to podobno efekt widoczny w grach był świetny.
Stream TV Network nie podało konkretnej daty wprowadzenia na rynek pierwszych urządzeń wyposażonych w technologię firmy, ale wcześniej mówiło się o połowie tego roku. Wiadomo za to, że jako pierwsze w sklepach mają się pojawić 42- i 55-calowe telewizory z Ultra-D.

A postrzeganie trójwymiarowe jest najbardziej naturalną rzeczą dla człowieka - i wczesniej czy później wszystko będzie prezentowane w ten sposób - bo nie ma powodu, dla którego miałoby byc inaczej. To że obecnie są pewne niedoskonałości w implementacji 3D w kinie/TV/komputerze itd. wynika tylko z niedostatków technologii - po prostu wymaga to czasu.
Tak samo jak od pierwszych czarno-białych telewizorów z niemal okrągłym ekranem i głębokości większej niż szerokość i wysokość doszliśmy obecnie do szerokokątnych paneli LCD grubości kilku milimetrów. Ale zajęło to kilkadziesiąt lat.
Tak samo obecnie technologia wyswietlania obrazu 3D stopniowo jest ulepszana i wprowadzana. Kto nie chce niech nie kupuje, niech zaczeka na bardziej dopracowane metody. Tylko po co to narzekanie.
Jakoś 50 lat temu nikt nie narzekał, że obraz czarno biały czy telewizor za gruby...
Gdyby skok jakościowy był większy, albo chociaż wrażenie 3D dostatecznie mocne, to by (aż) tak nie narzekali. Swoje zrobiła też prasa, bo był okres gdzie drzwiami i oknami chcieli wciskać telewizory 3D, co w połączeniu z relatywnie słabą technologią ztetryczyło ludzi w tym temacie.
A w technologie magicznego robienia z 2D 3D nie wierzę, a przynajmniej nie w komfortowej, uniwersalnej wersji. Po prostu problem jest za duży, program musiałby jakoś 'zgadywać' kształt obiektów na zdjęciu, nie mówiąc o jakichś próbach ich izolowania. A obrazki w bezruchu mogą łatwo zakłamywać rzeczywistość http://www.youtube.com/watch?v=vhoSqSHMIAc
Bo to jest badziewie
To co jest obecnie serwowane jako 3D to zwykłe oszustwo
A postrzeganie trójwymiarowe jest najbardziej naturalną rzeczą dla człowieka - i wczesniej czy później wszystko będzie prezentowane w ten sposób - bo nie ma powodu, dla którego miałoby byc inaczej. To że obecnie są pewne niedoskonałości w implementacji 3D w kinie/TV/komputerze itd. wynika tylko z niedostatków technologii - po prostu wymaga to czasu.
Tak samo jak od pierwszych czarno-białych telewizorów z niemal okrągłym ekranem i głębokości większej niż szerokość i wysokość doszliśmy obecnie do szerokokątnych paneli LCD grubości kilku milimetrów. Ale zajęło to kilkadziesiąt lat.
Tak samo obecnie technologia wyswietlania obrazu 3D stopniowo jest ulepszana i wprowadzana. Kto nie chce niech nie kupuje, niech zaczeka na bardziej dopracowane metody. Tylko po co to narzekanie.
Jakoś 50 lat temu nikt nie narzekał, że obraz czarno biały czy telewizor za gruby...
Krytyka dzisiejszego 3D bierze się z tego, że to 3d w żadnym wypadku nie jest naturalne ani dla oka ani dla mózgu. Z tąd te niedoskonałości technologi. I takiemu 3d mówię stanowczo nie i nie chodzę na filmy 3d, byłem raz na Avatarze i przez cały seans bolała mnie głowa i oczy. Więc gdyby nie to, że film mi się podobał to nie obejrzałbym go całego w kinie.
A po za tym, to z 3d nie ma nic wspólnego, to jest obraz 'pozornie' 3d. Jest takie pojęcie w opytece jak obraz pozorny.
PS a z kąd wiesz że 50lat temu nikt nie marudził o obraz w tv wkolorze? Masz około 50 na karku? Jak by ludzie nie marudzili to nikt by się nie wysilił o wprowadzenie obrazu w kolorze, bo po co skoro ludzie są zadowoleni i nie będą chcieli kupić nowych telewizorów. A kolorowe w dodatku byly drozsze od tych czarno bialych.
Gdyby skok jakościowy był większy, albo chociaż wrażenie 3D dostatecznie mocne, to by (aż) tak nie narzekali.
Mam wrażenie, że byłeś na cyfrowym 3d. Przejdź się do imaxa. Obraz dosłownie wychodzi z ekranu i masz wrażenie, że możesz go dotknąć. Cyfrowe 3d działa odwrotnie i wpycha obraz do środka ekranu, zamiast na zewnątrz
A postrzeganie trójwymiarowe jest najbardziej naturalną rzeczą dla człowieka - i wczesniej czy później wszystko będzie prezentowane w ten sposób - bo nie ma powodu, dla którego miałoby byc inaczej. To że obecnie są pewne niedoskonałości w implementacji 3D w kinie/TV/komputerze itd. wynika tylko z niedostatków technologii - po prostu wymaga to czasu.
Tak samo jak od pierwszych czarno-białych telewizorów z niemal okrągłym ekranem i głębokości większej niż szerokość i wysokość doszliśmy obecnie do szerokokątnych paneli LCD grubości kilku milimetrów. Ale zajęło to kilkadziesiąt lat.
Tak samo obecnie technologia wyswietlania obrazu 3D stopniowo jest ulepszana i wprowadzana. Kto nie chce niech nie kupuje, niech zaczeka na bardziej dopracowane metody. Tylko po co to narzekanie.
Jakoś 50 lat temu nikt nie narzekał, że obraz czarno biały czy telewizor za gruby...
Krytyka dzisiejszego 3D bierze się z tego, że to 3d w żadnym wypadku nie jest naturalne ani dla oka ani dla mózgu. Z tąd te niedoskonałości technologi. I takiemu 3d mówię stanowczo nie i nie chodzę na filmy 3d, byłem raz na Avatarze i przez cały seans bolała mnie głowa i oczy. Więc gdyby nie to, że film mi się podobał to nie obejrzałbym go całego w kinie.
A po za tym, to z 3d nie ma nic wspólnego, to jest obraz 'pozornie' 3d. Jest takie pojęcie w opytece jak obraz pozorny.
PS a z kąd wiesz że 50lat temu nikt nie marudził o obraz w tv wkolorze? Masz około 50 na karku? Jak by ludzie nie marudzili to nikt by się nie wysilił o wprowadzenie obrazu w kolorze, bo po co skoro ludzie są zadowoleni i nie będą chcieli kupić nowych telewizorów. A kolorowe w dodatku byly drozsze od tych czarno bialych.
Piszemy: 'Stąd' a nie 'Z tąd'.
Jeśli już silisz się o wartość merytoryczną tekstu nie zapominaj o gramatyce...! Tak na przyszłość - mowa Polska nie boli...!