Następny system operacyjny Microsoftu, "Windows 8" będzie oferować możliwość kupowania aplikacji poprzez Windows Store, który ma ruszyć jeszcze w tym roku.
Firma BlueStacks planuje wprowadzić na rynek specjalny "odtwarzacz aplikacji", dzięki któremu w "Oknach" będą mogły zagościć programy oraz gry, których setki tysięcy można znaleźć w sklepie Google Android Market.
BlueStacks podobny produkt oferowała już dla systemu operacyjnego Windows Vista oraz 7, jeszcze w październiku 2011 roku. Wersja przeznaczona dla "Windowsa 8" będzie korzystać z nowego interfejsu użytkownika - Metro. Dzięki niemu androidowe aplikacje będą łatwo dostępne - wśród aplikacji przeznaczonych wprost dla systemu Windows.
Producent aplikacji ma nadzieję na to, że uda mu się podpisać umowy z producentami opartych na "Windowsie 8" notebooków oraz tabletów tak, aby mogła ona być dostępna dla użytkowników wraz z zakupionym sprzętem.

@down Na pewno aplikacje zrobione na smartphona będą mulić przy emulacji na tablecie lub netbooku?
Wcale nie fajnie. Po pierwsze z tego co pamiętam działają tylko aplikacje oparte o Java, czyli zapomnij o top-ce.
Po drugie ta emulacja jest tak wolna, że szkoda gadać.
------------
Fajna reklama, ale to nie jest dobry produkt. Co jest dobre? Cóż miesiac temu zobaczyłem w chrome zakładkę aplikacje...
szok ile tego tam jest, szok jak to działa. Po prostu google zrobiło to lepiej
Wcale nie fajnie. Po pierwsze z tego co pamiętam działają tylko aplikacje oparte o Java, czyli zapomnij o top-ce.
Po drugie ta emulacja jest tak wolna, że szkoda gadać.
------------
Fajna reklama, ale to nie jest dobry produkt. Co jest dobre? Cóż miesiac temu zobaczyłem w chrome zakładkę aplikacje...
szok ile tego tam jest, szok jak to działa. Po prostu google zrobiło to lepiej
Szok to to , ze Google stworzyło androida i o wiele łatwiej przystosować mu jego aplikacje, SZOK!
Zanim coś głupiego napiszesz to się zastanów. Aplikacje na Androida, a na Chrome i ChromeOS to zupełnie coś innego, pisane w innym api, innym języku, na inną charakterystykę urządzeń i Aplikacji z androida nie zdajdziesz w sklepie Chrome (chyba, że zostaną przepisane przez twórców).
Wcale nie fajnie. Po pierwsze z tego co pamiętam działają tylko aplikacje oparte o Java, czyli zapomnij o top-ce.
Po drugie ta emulacja jest tak wolna, że szkoda gadać.
------------
Fajna reklama, ale to nie jest dobry produkt. Co jest dobre? Cóż miesiac temu zobaczyłem w chrome zakładkę aplikacje...
szok ile tego tam jest, szok jak to działa. Po prostu google zrobiło to lepiej
Szok to to , ze Google stworzyło androida i o wiele łatwiej przystosować mu jego aplikacje, SZOK!
Google KUPIŁO Androida, nie stworzyło, to tak na marginesie.
Wydaje mi się, że to całe BlueStacks jest raczej środowiskiem uruchomieniowym aplikacji, coś jak Wine, niż emulatorem. Sam wielokrotnie podkreślałeś różnicę pomiędzy emulatorem a Wine i zachwalałeś jakie to wydajne przy uruchamianiu aplikacji windowsowych, więc o co chodzi?
No to faktycznie byłaby pewna innowacja, patrząc na wybryki Apple i to, ze starali się nawet narzucić twórcom, jakich narzędzi mają używać. Ale to Apple - z Google takich jaj nie było.
Wydaje mi się, że to całe BlueStacks jest raczej środowiskiem uruchomieniowym aplikacji, coś jak Wine, niż emulatorem. Sam wielokrotnie podkreślałeś różnicę pomiędzy emulatorem a Wine i zachwalałeś jakie to wydajne przy uruchamianiu aplikacji windowsowych, więc o co chodzi?
To nie jest dokładnie tak. Jest to maszyna wirtualna .NET, która zarządza kodem innej maszyny wirtualnej Java/Dalvik, która zarządza kodem programu i nie pozwala na uruchomienie natywnego kodu NDK i większości gier czy aplikacji (bo .NET na to nie pozwala).
Czyli nie masz czegoś jak Wine (natywna implementacja bibliotek i wywołań API dla natywnego programu), a masz Wirtualną maszynę, która uruchamia wirtualną maszynę która odpala kod który nie jest natywny dla procka i dopiero w locie kompiluje i zarządza śmieciami i całą resztą.
Wydaje mi się, że to całe BlueStacks jest raczej środowiskiem uruchomieniowym aplikacji, coś jak Wine, niż emulatorem. Sam wielokrotnie podkreślałeś różnicę pomiędzy emulatorem a Wine i zachwalałeś jakie to wydajne przy uruchamianiu aplikacji windowsowych, więc o co chodzi?
To nie jest dokładnie tak. Jest to maszyna wirtualna .NET, która zarządza kodem innej maszyny wirtualnej Java/Dalvik, która zarządza kodem programu i nie pozwala na uruchomienie natywnego kodu NDK i większości gier czy aplikacji (bo .NET na to nie pozwala).
Czyli nie masz czegoś jak Wine (natywna implementacja bibliotek i wywołań API dla natywnego programu), a masz Wirtualną maszynę, która uruchamia wirtualną maszynę która odpala kod który nie jest natywny dla procka i dopiero w locie kompiluje i zarządza śmieciami i całą resztą.
Czyli jednak środowisko uruchomieniowe Dalvika. Nie wiedziałem tylko że napisane w .NET