Czy firma tworząca oprogramowanie może cieszyć się z tego, że przestało być ono popularne? Jak widać może, szczególnie jeżeli chodzi o taki twór, jakim jest (był) Internet Explorer 6. Przeglądarka ta przysporzyła podczas swojego nieprzeciętnie długiego żywota wiele wstydu gigantowi z Redmond i wiele nieprzespanych nocy webmasterom. W końcu oficjalnie odchodzi w niepamięć, z czego radości nie kryje nawet ekipa Microsoftu.
Pogrzeb IE 6 był naprawdę huczną imprezą. Nie zabrakło tortu i baloników, muzyki i tańców, stripti... No, może bez przesady, ale tort dla kończącego swoją karierę staruszka przygotowano naprawdę. Był on nieco ironiczny, bo z logo HTML 5, który teraz ma zapanować w internecie dzięki pozbyciu się tak ciężkiej kuli u nogi, jaką była przestarzała i nieobsługująca żadnych niemal standardów przeglądarka Microsoftu. To, że do osiągnięcia pełnego sukcesu potrzeba jeszcze uśmiercenia IE 7 i IE 8, przemilczano.

O co właściwie chodzi z pogrzebem? W zeszłym roku Microsoft otworzył stronę IE6 Countdown, która pokazuje na bieżąco uaktualniane dane o popularności najstarszej liczącej się na rynku wersji IE. Obecnie w wielu krajach wskaźnik ten jest niższy niż 1 procent, co uznano za wynik godny uczczenia. Państwa, w których IE 6 umarł, to: Stany Zjednoczone, Meksyk, Filipiny, Portugalia, Austria, Szwecja, Finlandia, Norwegia, Dania, Czechy, Ukraina i Polska.
Mimo wszystko, jeżeli spojrzeć na wspomnianą stronę Microsoftu, można dojść do wniosku, że grzebie on Internet Explorera 6 żywcem. Ogólny udział przeglądarki w światowym rynku wynosi aż 7,7%! Na szczęście program ma duże znaczenie jedynie w Azji - najbardziej statystyki podbijają Chiny, gdzie IE 6 używa aż 25% internautów. Niemało osób korzysta z tego programu w także w... Japonii i Korei Południowej - odpowiednio 5,9 i 7,2%. "Szóstka" to domyślna wersja IE we wciąż popularnym Windowsie XP, poza tym jest z nią zgodnych mnóstwo aplikacji webowych używanych przez korporacje i prawdopodobnie stąd bierze się tak względnie wysoki wynik tej przeglądarki. Bądź co bądź, przejmowanie się kompatybilnością stron z Internet Explorerem 6, to teraz problem jedynie skośnookich webdeweloperów.


Może już pora zmienić te narzędzia na takie z naszego wieku?
Powiedz to chinczykom, ktorzy wymyslili te piekne narzedzia, ktore zawieszaja Ci calego kompa i denerwuja Cie co dzien... A ja musze tego uzywac i logowac w tym szicie zlecenia. To chyba jedyny minus mojej roboty, bo reszta jest git.
No a co masz zrobić? Przecież IE 6.0 z powodu imprezy w MS nie przestał nagle działać. Sam po trosze jestem użytkownikiem
wiem, ale taki żart
Może już pora zmienić te narzędzia na takie z naszego wieku?
cyrix pisze 1 komentarz, którego łatwo zminusować. Na Atomowego i dwóch moderatorów to mało.
Prowokacje jak prowokacje. Ale wypowiedzi idiotów nabierających się na ironię wielkości Mount Everest i z bulwersem nań odpowiadających są przezabawne
bulu
No a co masz zrobić? Przecież IE 6.0 z powodu imprezy w MS nie przestał nagle działać. Sam po trosze jestem użytkownikiem