aktualności

Rynek wyświetlaczy 3D wciąż zaklina rzeczywistość

10 lutego 2011, 16:48 Piotr Gontarczyk
3D to, 3D tamto, 3D tu, 3D tam, wszędzie 3D. Od dnia premiery filmu "Avatar" ruszyła machina marketingowa, mająca na celu podjęcie kolejnej od kilkudziesięciu lat próby spopularyzowania filmów 3D. Szumne zapowiedzi cały czas studzą konsumenci, którzy najpierw nie chcieli telewizorów 3D, do których potrzebne są specjalne okulary, a teraz nie chcą nawet tych, które tych dodatków nie wymagają.

Producenci monitorów, telewizorów, wytwórnie filmowe i dystrybutorzy wciąż jednak nie dają za wygraną. Kolejne firmy snują wielkie plany i stwarzają sztuczne wrażenie zainteresowania technologią "wszystko-3D". Najnowszym przykładem jest producent matryc LCD, firma AU Optronics.

Firma ta twierdzi, że już w bieżącym roku sprzedaż telewizorów 3D wzrośnie ponad trzykrotnie, w porównaniu do roku ubiegłego. Zamiast 3,2 miliona (w skali światowej), teraz konsumenci mają kupić sporo ponad 10 milionów. W tym roku, a najdalej w przyszłym, ekrany 3D (bez okularów) mają stać się produktami stosowanymi na skalę masową. Sprzedawać się mają nie tylko w telewizorach i monitorach, ale nawet w notebookach.

AU Optronics wierzy, że w tym roku telewizory 3D będą stanowić około 6% rynku wszystkich telewizorów LCD. W liczbach ma to być odpowiednio 13 i 215 milionów sztuk. Owe 13 milionów mają stanowić zarówno telewizory 3D, do których potrzebne są okulary migawkowe lub polaryzacyjne, jak i te, do których okulary nie są potrzebne.

Wszyscy producenci zapewne zdają sobie sprawę z tego, że od wszystkich ekranów 3D może rozboleć głowa lub choćby same oczy. Czy ich głowy nie bolą od zaklinania rzeczywistości, którą przecież widzą w trzech wymiarach?

Źródło: Digitimes
NeoMagNetZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
NeoMagNet2011.02.10, 17:10
44#1
Jak im te 3D się tak podoba to niech to u siebie w domu stawiają a nie ludziom będą wciskać ten chłam.
TelvasZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Telvas2011.02.10, 17:12
11#2
Produkują, więc muszą sobie zbyt zapewnić, ot co :) Więc robią co mogą, aby przekonać producentów sprzętu, żeby kupili ich matryce :)
'Już za rok', 'już w przyszłym roku', 'już w najbliższe święta', 'jeszcze w tym roku' - tak wyglądają wszystkie te cudowne prognozy sprzedaży dowolnego 3D-cośtam. Dziwne, że żadne nie mówią o 'teraz' ;)
PZPRGawlinaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
PZPRGawlina2011.02.10, 17:14
-13#3
Typowy artykuł ja wiem wszystko i ja mam rację.

A JA UWIELBIAM 3D głowa mnie nie boli i okulary mi nie przeszkadzają a na Avatara jechałem 240 km żeby zobaczyć go specjalnie w IMAXIE.

Ludzie też masowo nie kupują muzyki Witolda Lutosławskiego i co to znaczy ,że muzyka kijowa czy co?.

Ja uwielbiam 3D i bardzo ubolewam nad tym że nie mam tego w swoim stacjonarnym kompie i monitorze lcd a na razie nie mam zbędnej kasy na takie wydatki..:((((
A że wciskają ludziom no cóż każdy producent wciska swój towar więc to święte jego prawo.
qniakZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
qniak2011.02.10, 17:18
13#4
Producentom zależy na 3D bo rynek 'zwykłymi' telewizorami się już powoli nasyca a trzeba czymś skusić klienta do zakupu nowego urządzenia, i oczywiście przy minimalizacji kosztów, a maksymalizacji zysków. Producentom bardziej opłaca się opychać przez kilka lat 3D jako cud techniki, niż inwestować znacznie większe pieniądze w rozwój technologi OLED, ktoś powie że 3D nie wyklucza OLEDów, to prawda, ale w praktyce znacznie opóźni ich wejście na rynek, bo po co wydawać od razu OLED z 3D, jak można LCD z 3D a potem dopiero OLED z 3D i zarobić dwa razy.
bakoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
bako2011.02.10, 17:25
@qniak masz racje rozwój technologi jest sztucznie spowalniani dla $
HydeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Hyde2011.02.10, 17:25
29#6
Stanisław Lem powiedział kiedyś, że im bardziej zaawansowane technologicznie jest medium tym mnie istotną informację ono przekazuje.
Avatar jest potwierdzeniem tej reguły.
*Konto usunięte*2011.02.10, 17:31
PZPRGawlina @ 2011.02.10 17:14  Post: 454603
Typowy artykuł ja wiem wszystko i ja mam rację.

A JA UWIELBIAM 3D głowa mnie nie boli i okulary mi nie przeszkadzają a na Avatara jechałem 240 km żeby zobaczyć go specjalnie w IMAXIE.

Ludzie też masowo nie kupują muzyki Witolda Lutosławskiego i co to znaczy ,że muzyka kijowa czy co?.

Ja uwielbiam 3D i bardzo ubolewam nad tym że nie mam tego w swoim stacjonarnym kompie i monitorze lcd a na razie nie mam zbędnej kasy na takie wydatki..:((((
A że wciskają ludziom no cóż każdy producent wciska swój towar więc to święte jego prawo.

Niestety, ale czy coś jest dobre czy złe, decydują SMS-y, oglądalność, a nie realna jakość. Liczy się sprzedaż. Dlatego dobre kino wypierane jest przez słabe.

Było pare dobrych filmów 3d.... i co? I ludzie żyg... już na słowo 3d.
fajny RafałekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
fajny Rafałek2011.02.10, 17:45
Zdjęcie kojarzy mi się z:

http://www.youtube.com/watch?v=w4s6H4ku6ZY
I wszystkie laski Twoje...
AndreeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Andree2011.02.10, 17:51
-1#9
Hyde @ 2011.02.10 17:25  Post: 454612
Stanisław Lem powiedział kiedyś, że im bardziej zaawansowane technologicznie jest medium tym mnie istotną informację ono przekazuje.
Avatar jest potwierdzeniem tej reguły.

Jak mam ochotę słuchać profesorskich wykładów to włączam Edusat, odbieram go z satelity który jest chyba wystarczająco zaawansowany technologicznie?
Avatar to film który wywarł duży wpływ na świadomość ekologiczną i poruszył problem przymusowych wysiedleń tubylców, pamiętacie te protesty z ludźmi pomalowanymi na niebiesko? :D
PZPRGawlinaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
PZPRGawlina2011.02.10, 17:59
-2#10
No i to uwielbiam Hyde czyli ludzi ,którzy patrzą jednostronnie i niby to krytycznie.

1 jako świadomy widz wiesz czego szukasz!!! , to może być dany klimat sceny ,walor artystyczny, przekaz lub czysta zwierzęca przyemność z przebywania w jakimś środowisku.

Siłą Avatara jest to ,że masz okazję poprzebywać w bajkowym świecie, który prawie cię otacza i jest realistycznie zrobiony, zaspokaja on pewne pobudki co do chęci przebywania w takim bajkowym świecie, aby zapomnieć o ziemskich problemach etc, poczuć fizycznie prawie przebywanie tam w ekranie:)

Jest to wszystko zapodane z ogromnym rozmachem a światy sa naprawdę piękne i tajemnicze.odpowiednio do Amerykańskiej Popkultury.

No ale innym razem może będziesz miał ochotę na coś zupełnie innego i inne doznania może bardziej intelektualne czy artystyczne to sobie oglądniesz Felliniego albo jakieś Europejskie kino albo jakiś kostiumowy Angielski film.

A teraz pytanie co niby jest istotnego co trzeba przekazywać w filmie????
Jest kupę filmów które nic istotnego nie przekazują a są znane jako filmy artystyczne.
CO może jakieś treści jak żyć lub antywojenne lub dramaty o jaką istotność ci chodzi??
A może chodzi tobie o to aby widz zadawał sobie pytania o cel itd jak w wypadku książki Solaris Lema czyli dokonywał jakby samorozwoju własnej osobowści???czy to jest istotne a jeżeli jest to dla kogo jest istotne.???

Widzisz na przykład w muzyce mam już prawdziwy luz muzykę nie dzielę już na gatunki
mam tylko jeden podział albo muz jest dobra albo zła.

Z równa przyjemnością posłucham elektrycznego Milesa Daviesa jak i starego limala albo Panterę mogę później posłuchać Haydna jakąś małą klasyczną symfonie, której z kolei nie można porównać już do tej którą pisał Bethoven jeżeli chodzi o wielkość i rozmach a tu z koleji jeszcze Szostakowicz Dymitr gdzieś się czai a potem JS.Bach,

No a jak mam ochotę to se walnę ostrą współczechę z Warszawkiej Jesieni co nie znaczy że nie posłucham sobiemiejscowego Rapu z blokowiska gdzie chłopcy zaczynają od' W moim Mieście' a i z kolei na regge albo na inną muzyczkę np ambient c zy elektro równie chętnie no ico????

Z drugiej strony Lem nie do końca ma rację bo do obecnych kompozycji muz używa się komputerów razem z orkiestrą smyczkową lub symfoniczną a treść jest tym bardziej dzisiaj ważna szczególnie w Muz współczesnej.

Dlatego jeżeli jak ktoś jest świadomy tego czego oczekuję od Hamerykańskiego filmu ma zwyczajnie prościej.
Hyde a oczywiście wogóle nie wziołeś pod uwagę jaką trzeba mieć wiedzę i jak trudnym procesem jest zrobienie takiego filmu jak Avatar. Wbrew pozorom ciężej byłoby ci znaleźć ludzi , którzy potrafia taki film zrobić niż znaleźć kilkoro zwykłych filmowców , którzy nakręcą ci tak zwany trudny film z ukrytym sensem.

Dlatego jako funboy 3D krzyknę oficjalnie 3D RULEZZZZZZ
Zresztą ja może nie jestem najlepszym przykładem bo wprost chorobliwie uwilebiam 3D hm nawet ostatnio byłem w kinie 5D a uwierzcie mi naprawde straszny SCHIT tam puszczają jeżeli chodz o jakikolwiek walor intelektualny czy artystyczny

Zaloguj się, by móc komentować
1