aktualności

BitTorrent na cenzurowanym

28 stycznia 2011, 07:49 Eryk Napierała

Podobnie jak Rapidshare, Megaupload i inne szatańskie narzędzia służące szerzeniu piractwa. Google uległo presji organizacji zrzeszających artystów i zajmujących się ochroną praw autorskich, i ustanowiło "indeks słów zakazanych", które od teraz nie będą wyświetlane w podpowiedziach wyszukiwania. Zwalczanie internetowego piractwa jest oczywiście inicjatywą jak najbardziej słuszną, szkoda jednak, że szkodzi uczciwym osobom.

Wpisując w wyszukiwarkę Google słowa związane z siecią BitTorrent, np. "torrent" lub nazwę popularnego jej klienta – uTorrent, a także nazwy znanych serwisów hostingowych, takich jak Rapidshare i Megaupload, internauta na próżno może czekać uzupełnienia frazy i wyświetlenia wyników wyszukiwania za pomocą usługi Google Instant. Zgodnie ze złożoną w grudniu deklaracją o chęci walki z osobami łamiącymi prawa autorskie do własności intelektualnej, Google stworzyło listę słów powiązanych z piractwem internetowym, które przestały być obsługiwane w wyszukiwarce firmy. Jak na razie jest ona dość krótka, nie wiadomo jednak jak szybko będą dodawane do niej nowe pozycje, ani jak szerokie jest dla firmy pojęcie "piractwo" i jakie wyrazy z nim skojarzone będą cenzurowane w przyszłości. Google nie wydało oficjalnego oświadczenia związanego z uruchomieniem nowego mechanizmu.

W praktyce okazuje się, że system nie rozróżnia materiałów legalnych od tych rozprowadzanych przez piratów. Za pomocą sieci BitTorrent można na przykład pobrać zgodnie z prawem udostępnioną przez twórców muzykę, filmy, programy, czy też obrazy instalacyjne wolnych systemów operacyjnych. Cenzura dotyczy na przykład zapytania "Ubuntu torrent" – tak, jak gdyby najpopularniejsza darmowa desktopowa dystrybucja Linuksa była ponad wszelką wątpliwość niedostępna legalnie w sieci BitTorrent.



Autouzupełnianie i wyświetlanie wyników wyszukiwania na bieżąco jest cały czas możliwe dla następnych części zapytania, oczywiście pod warunkiem, że nie mają one związku z łamaniem praw autorskich.



Jeżeli Google chce być w porządku w stosunku do uczciwych internautów, powinno udoskonalić system, przynajmniej o rozróżnianie najpopularniejszych zapytań związanych z darmowym oprogramowaniem i multimediami. Wtedy nikt nie będzie mógł zarzucić firmie działania na szkodę legalnych inicjatyw, co najwyżej nadmierną kontrolę użytkowników. Z tym akurat należy się po prostu pogodzić wybierając programy i usługi firmy z Mountain View.

Źródła: TorrentFreak, Neowin

rcichoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
rcicho2011.01.28, 08:13
37#1
No niestety Google padło ofiarą swojego sukcesu i stało się prawdziwym monopolistą. Postępuje więc jak monopolista w d..ce mając potrzeby użytkowników. Na szczęście aby skorzystać np. z torrenty.org nie potrzeba zgody Google :)
VexisZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Vexis2011.01.28, 08:21
16#2
Zippyshare jeszcze nie jest na cenzurowanym :D, ale to pewnie kwestia czasu.
AndreeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Andree2011.01.28, 08:36
57#3
Lepiej by usunęli z wyników wyszukiwania torrentów płatne strony z fałszywkami, odpowiadające na każde zapytanie, to jest prawdziwa plaga!
craz33yZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
craz33y2011.01.28, 08:37
20#4
A co z Bing? Też cenzurują? Bo jak nie, to chyba czas się przesiąść.
farfarello25Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
farfarello252011.01.28, 08:39
26#5
tu chodzi wyłącznie o autouzupełnienie. wyniki wyszukiwania pozostały bez zmian.
Iko2011.01.28, 09:04
-15#6
A imo to bardzo dobrze, że chociaż coś robią przeciw piractwu. W praktyce i tak to niczego nie zmieni.
kult5Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kult52011.01.28, 09:04
Nie wiem co jest nie tak z 'bing' ale zawsze mi podaje jakieś beznadziejne wyniki przy wyszukiwaniu. Kilka razy się do niego przymierzałem i efekt zawsze taki sam. Może jak się kiedyś poprawią to zacznę używać.
parapettiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
parapetti2011.01.28, 09:32
18#8
to samo jest ze słowem Żyd i pochodnymi! ale tylko pisanymi w j.polskim. Po angielsku już google podpowiada!

oni, to muszą piracić i inne wałki robić na potęgę :D
rcichoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
rcicho2011.01.28, 09:35
craz33y @ 2011.01.28 08:37  Post: 451023
A co z Bing? Też cenzurują? Bo jak nie, to chyba czas się przesiąść.

Bing nalezy do Microsoftu a produkty tej firmy należą do najczęściej piraconych i kopiowanych. Tak więc licz tylko i wyłącznie na 'okresową promocję' i na nic więcej.
iXmerofZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
iXmerof2011.01.28, 09:37
By Bing doszedł do tego co google to potrzebni są teraz ludzie, a nie praca M$. M$ nie zrobi od razu superwyszukiwarki. Google też nią nie było od razu. Teraz użytkownicy swoim szukaniem muszą rozpędzić tą machinę, która się dostosuje do wybranych wyszukań, do tego dodać zwiększenie zainteresowania pozycjonerów i dopiero wtedy będą owoce. Tak każdy będzie czekał to nikt się nie doczeka.
Korzystam z obu wyszukiwarek, bo Google jest już zaśmiecone przez wypozycjonowane wyniki stron, które nie wiadomo po co w ogóle istnieją. Tym własnie mogliby się zająć. Już wcześniej się Google nie nadawało do wyszukiwania plików scenowych tak felerne wyniki się trafiały przez te właśnie śmieci, więc nie ma nad czym płakać. Jak zacznie się cenzura prawdziwych wynikó to ok, ale instant'a niech sobie filtrują ile chcą, ten to dopiero jest zaśmiecony byle czym (demoty udowodniły to nie raz).
Zaloguj się, by móc komentować
1