Spora część sklepów skarży się, że NVIDIA nie zdołała, nawet na zapowiedziany dzień premiery rynkowej, zapewnić im kart w takich ilościach, jakie zamówili. Część partnerów NVIDII (producentów) otrzymała zaledwie 1/4 zamówionych egzemplarzy, a to przełożyło się na to, że dystrybutorzy oraz sklepy zostały niemal z niczym.
Jeszcze gorsze wieści są takie, że do maja NVIDIA nie planuje kolejnych dostaw. Dopiero w przyszłym miesiącu partnerzy mają otrzymać drugą partię, która też nie będzie porażająco duża. Wśród partnerów NVIDII panuje przekonanie, że nawet druga partia dostaw nie wypełni zamówień, nawet tych dotyczących pierwszego "rzutu". Może to oznaczać, że część klientów jeszcze długo będzie musiała czekać na dostarczenie kupionych kart.
Obecnie nie wiadomo, kiedy NVIDIA faktycznie osiągnie status masowej produkcji kart opartych na układach GF100. Coraz więcej wskazuje na to, że gdy NVIDIA uruchomi trzecią fazę dostaw, AMD będzie gotowe już z kartami Radeon HD serii 6000. Wtedy karty GeForce GTX serii 400 poniekąd staną się już "poprzednią generacją".
Jedyna nadzieja NVIDII to obecnie GF104, a więc GPU przeznaczony dla średniobudżetowych kart GeForce GTS serii 400. Te mają pojawić się w sklepach latem bieżącego roku. Jest bardzo prawdopodobne to, że produkcja tego modelu procesora grafiki nie będzie tak utrudniona, jak w przypadku GF100.

Czekam na HD6 i kupuję HD5
A co do Nvidii - ciężko od nich wymagać, żeby wrzucali na rynek duże partie produktu, który sprzedają po kosztach i zysków mają z niego tyle co nic, albo i wcale...
skończył się marketingowy pic
może to byt romans, może żart,
dziś nie obchodzi mnie to, dziś Cyrix martwi się tym.