Intel w pierwszym kwartale przyszłego roku chce wprowadzić na rynek nowe chipsety serii 6, obsługujące podstawkę LGA 1155.
Do tej pory Intel starał się tą informację ukrywać w tajemnicy przed
konsumentami, którzy, jak się okazuje, będą zmuszeni kupić nowe płyty
główne dla produkowanych w wymiarze technologicznym 32 nanometrów
procesorów, o nazwie kodowej Sandy Bridge. Okazuje się, że nowe
procesory będą wymagać nowych chipsetów, a więc i nowych płyt głównych
z nową podstawką.
Najdziwniejsze w tym wszystkim ma być to, że nowa generacja chipsetów serii 6 ma wciąż mieć kontroler USB 2.0, z obsługą 14 portów. Aby mieć możliwość skorzystania z interfejsu USB 3.0, potrzebny będzie oddzielny kontroler, w postaci niezależnego układu scalonego na płycie głównej. Tak przynajmniej wynika z tego, co Intel rzekomo mówi swoim partnerom.
Intel planuje kilka układów logiki nowej generacji. Wśród nich znajdziemy układy Q67, Q65, B65 oraz konstrukcje na rynek masowy, czyli H67 i P67.
Źródło: Fudzilla

Nie wiesz co mówisz... LGA 1366 zostanie zastąpiona przez LGA 2011 a o kompatybilności wstecz nie ma nawet mowy.
Intel nie dość że dzieli klientów na zamożnych i biednych swymi podstawkami (LGA 1156 low end) a (LGA 1366 hi end) to dodatkowo obaj zostają pezezeń wydymani dzięki owej zmianie podstawki. Cóż za geniusz i wyrafinowanie w polityce finansowej. Szkoda tylko że naszym kosztem. a AMD daleko do konkurenta...
Jak tak dalej pójdzie to producenci płyt głównych nie nadążą za kobiecą zmiennością podstawek intela i nie będzie na czym odpalać 8-mio rdzeniowych maszynek do mięsa z czterokanałowymi kontrolerami pamięci za sensowne pieniądze...
Zawsze jednak można liczyć na low end ze strony intela (LGA 1155) ale odbije się to na dyskomforcie psychicznym i nieprzespanych nocach z myślą o mocniejszym i pewnie tylko trochę drożdzym (300-600zł) hi endzie (LGA 2011).
Więc:
słabszy ale tańszy AMD <-> droższy zmienny Intel.
Miałem nadzieję do tej płytki w przyszłości wsadzić Sandy Bridge
Jeżeli co rok Intel ma zamiar zmieniać podstawki, to niech zrozumie, że klienta można wydymać, ale do czasu!
Trzeba sobie uświadomić, że to biznes. Z jednej strony trąbią że W7 bardziej wydajny, że na netbookach lata ładnie, a z drugiej wciskają kit, że tik-tok i przeskok co rok o lata świetlne. Gonią własny ogon.
Tylko po co ??
Skoro i tak tak trzeba wydać dotykową kasę na lepsze chłodzenie.
Nie lepiej te pieniądze wydać na szybszy procesor?
Będzie ciszej, chłodniej i stabilniej.
Raczej ci, którzy podążają za owczym pędem
Skoro i tak tak trzeba wydać dotykową kasę na lepsze chłodzenie.
Nie lepiej te pieniądze wydać na szybszy procesor?
Będzie ciszej, chłodniej i stabilniej.