W ubiegłym miesiącu wyszukiwarka Microsoft Bing, która już niebawem połączy się całkowicie z Yahoo, uzyskała kolejny raz dobre wyniki popularności. Według firmy analitycznej Nielsen Media, wyszukiwarka w lutym uzyskała 12,5% udziałów w światowym rynku.
Obecnie jest to najwyższy poziom od czasu uruchomienia serwisu, a wzrost okazał się nawet większy niż spodziewano się w styczniu. W pierwszym miesiącu roku Bing miał 10,9% udziałów. Wzrost w lutym mógł w głównej mierze wyniknąć z ogłoszenia połączenia się wyszukiwarki Bing i Yahoo, a także ich programów reklamowych.
Analitycy, jak na przykład Danny Shepherd z Titan SEO, uważają, że udziały rynkowe wyszukiwarki Bing nadal będą rosnąć, aczkolwiek spory skok z lutego raczej się nie powtórzy. Użytkownicy Google mają rzekomo pozostać przy swojej dotychczasowej wyszukiwarce.
Według firmy Nielsen Media, w lutym wyszukiwarka Yahoo miała 14,1% udziałów w rynku, a Google 65,2%.
Źródło: TechConnect

PS
Ludzie za łatwo przyzwyczaili się do 'jedynej słusznej wyszukiwarki'. Już mamy nawet neologizm 'wygooglować' itp. Wyobraźcie sobie jakby jutro miałaby wyparować z powierzchni ziemi firma z Mountain View.
No chyba żadrtujesz
No chyba żadrtujesz
IE zacznie znowu tracić, dzięki oknie wyboru przeglądarek przy instalacji systemu. Googiel ze swoim Chrome też zdecydowanie rynek przejmuje. MS będzie trudno, bo będą na tę 'wojnę' musieli wydać sporo kasiory. Obudzili się z ręką w nocniku, niech teraz płacą za błędy. Mieliby lepszą pozycję startową gdyby bardziej dbali o rozwój swojej flagowej przeglądarki.
Przed Google wyszukiwarkami na Polske byly np. Onet, Wp, dlaczego stracily popularność? Bo google mial zasieg globalny i to czego nie znalazl onet a znalazl wp, google znalazlo oba.
Bing, jego sukces wynika w glównej mierze z ustawienia jako deflautowa wyszukiwarka w IE, 60-70% to IE, skoro Bing ma 12.5% wynika z tego że co 5 user IE nie zmienia wyszukiwarki na inne, przy systematycznym wzroście userów internetu, mozliwe ze za wiekszość wzrostu odpowiadaja nooby.
Mysle ze w zwiazku z rozrostem Google i z polityką (pozycjonowania, reklam) przyjdzie taki czas gdy ludzie dostrzegną iż wyszukiwanie informacji ich wyrzukiwarką prowadzi do 'zmanipulowanych' wyników. Puki co w ludzkiej świadomości Google = internet, co nie jest prawdą. Napewno wynik google jest o tyle wiekszy że udostępnia ono narzędzia wyszukiwania dla portali które nie muszą dbać o indeksowanie danych, zajmuje się tym google z obopulną korzyścią, dla siebie i potralu.
Daleko nie trzeba szukać - PCLab korzysta z Googl'e bo nie ma swojej wyszukiwarki.
Czy to liczy się w badaniu czy zmienia wyniki analiz rynku?
Byc może tak, może nie, napewno daje google lepsze wyniki indeksowania zawartości stron. Zatem lepsze wyniki wogóle.
Może przykład nie najchlubniejszy ale pamiętacie kiedy był pierwszy news o bingu tutaj na PClab? Po wpisaniu Windows XP serial dostawałeś kilkanaście kluczy już w wynikach bez żadnego zagłębiania się w linki. Spróbujcie tego samego w Google.
Dla wszystkich piewców świetności Google. Możecie mi wytłumaczyć jakim ku...wa cudem po wpisaniu nazwy jakiegoś programu na pierwszym miejscu nie wyskakuje strona producenta tylko np. dobreprogramy.pl ? Aaaa... no tak, zapomniałem że kryteria wyszukiwania przez Google są IDIOTYCZNE.
Dla wszystkich piewców świetności Google. Możecie mi wytłumaczyć jakim ku...wa cudem po wpisaniu nazwy jakiegoś programu na pierwszym miejscu nie wyskakuje strona producenta tylko np. dobreprogramy.pl ? Aaaa... no tak, zapomniałem że kryteria wyszukiwania przez Google są IDIOTYCZNE.
Oho, przyszedl wyladowywać frustracje na googla.
Zadajmy sobie pytanie dlaczego w Polsce pozycjonuje dobreprogramy...
moze dlatego że to strona na serwerach w polsce
moze dlatego ze to popularny serwis(np. ja klikam dobreprogramy albo chip ilekroć program znajdzie na tej stronie a nie np. na stronie idg, programosy itp.)
Bardzo fajne te wyniki Windows XP serial..byc moze ludzie klikali w poszukiwaniu klucza,cracka ze świeżo zainstalowanych pirackich windowsów?
(edit ale strzelilem bablola - vista jaka vista...)
Bing pozycjonowal wyniki wzgledem najpoularniejszych w swojej bazie to nie wina wujka googla, że spośród milionów zapytan wiecej akurat nie 'serial' byl najbardziej popularny
To że google sprzedaje pozycjonowanie wiadomo nie od dziś, z czegoś sie musi utrzymywać, Microsoft utrzymuje sie z produkcji i sprzedaży wszelakiego oprogramowania, google raczej z uslug. Choć nie lubie google(nie wiedzieć czemu) to jednak slowo 'IDIOTYCZNE' w moim przekonaniu jest bezpodstawne. Niech Bing to bedzie kino niezależne(spore nadużycie) a google to hollywood..i jedno i drugie ma swoich odbiorców.
PS Marketing Microsoftu też nie jest świety, możliwe że opisali zalety Binga tak by go zaczeto używać, mimo, że nie wprowadza nic nowego na rynku ...nie można napisać ze produkt a wszukuje idiotycznie bo produkt b wyszukuje inaczej..mozliwe że tak samo tylko z innej bazy zapytań.
Mówiłem to już wcześniej, że sposób w jaki Google wyszukuje strony pozwala stworzyć pustą stronę i wypromować ją dla dowolnego hasła na pierwszym miejscu. Z praktycznego punktu widzenia mało realne, ale żeby udowodnić tezę to jesto to do zrobienia. Zresztą przejawem owego debilizmu są zawody/konkursy w pozycjonowaniu gdzie promuje się hasło a nie merytoryczną treść strony. Tego właśnie nauczył Google i dzięki temu wyhodował sobie stado posłusznych i wiernych lemingów.
Osobiście uważam, że czasy dobrych wyszukiwarek skończyły się wraz z pojawieniem się Googla. Jeszcze na początku obecnego stulecia dostawało się to czego sięszukało, wartościową treść a nie konkurs popularności.
Aha 12% wynik to efekt IE8 i kreatora na początku, 70% ludzi klika tylko DALEJ/ZALECANE/DALEJ ;]
Czy zawsze powinna być strona producenta? Cóż widocznie użytkownicy np. w polsce wola polskojezyczne strony w polsce, Ty byś chcial inaczej ale google nie dostosowuje sie pod Ciebie ani jakieś odgórne widzi mi sie tylko pod szybkość wyszukiwania, szybkość dostepu do serwera. Co mi po serwerze acapulco skoro na polskim serwerze jest treść która mnie interesuje. Szybciej dla mnie i korzystniej dla globalnego ruchu w sieci.
Zatem podsumowując demokrację idź promować w krajach 3go świata, ja chcę wyszukiwanie - dobre wyszukiwanie.