Dotychczas NVIDIA planowała uruchomienie sprzedaży nowych produktów już w parę dni po oficjalnej premierze (najprawdopodobniej 29 marca), ale z najnowszych doniesień wynika, że NVIDIA wymusiła na wszystkich wstrzymanie się do 6 kwietnia. Niewykluczone że NVIDIA chce w ten sposób utrzymać karty z dala od recenzentów tak długo, jak tylko się da.
Ma to stanowić zabezpieczenie przed wyciekami wyników testów, przeprowadzonych jeszcze na niedopracowanych sterownikach. To oczywiście mogłoby popsuć pierwsze wrażenie.
Dlatego też producent nie chce dopuścić do tego, aby od któregoś z partnerów nastąpił wyciek jakiegokolwiek egzemplarza kart. NVIDIA najwyraźniej nie ufa już nikomu - ani dziennikarzom (no dobra, nam nie można ;-), ani własnym partnerom biznesowym.

Hehe cóż za samo krytyka :p
Ciekawe ile osób(fanboy'i) zrezygnowało już z czekania na 'gołębia na dachu' na rzecz sokoła w garści
masakra z tą nvidią...
powoli były fanboy Nvidii
przyznaję rację