aktualności

"Zatoka piratów" znowu będzie zablokowana we Włoszech

8 lutego 2010, 14:52 Piotr Gontarczyk
Tym razem odwołają się do najwyższych instancji w Unii Europejskiej? Popularny serwis torrentowy, The Pirate Bay, od lat zmaga się z wymiarami sprawiedliwości, w różnych krajach. Serwis wielokrotnie próbowano zamknąć, zlikwidować, wrzucić do pieca i spalić. Wszystkie kroki podjęte do tej pory, przez różne organizacje, okazały się nieskuteczne.

We Włoszech serwis przegrał kolejny proces o łamanie praw autorskich, a wyrok Sądu mówi, że dostęp do niego na terenie tego kraju ma być zakazany. Wyrok wykorzystuje nowe orzeczenie Sądu Najwyższego, z którego wynika, że dostawcy usług internetowych mogą, w zgodzie z prawem, być zmuszani do blokowania stron internetowych, także spoza Włoch, a które łamią prawa autorskie.

To już drugie podejście wymiaru sprawiedliwości do odcięcia Włochów od The Pirate Bay. Poprzednia próba miała miejsce dwa lata temu, ale od tamtego wyroku prawnicy reprezentujący serwis skutecznie odwołali się. To jednak było przed wspomnianym wyżej orzeczeniem włoskiego Sądu Najwyższego.

Także od tego wyroku może nastąpić odwołanie, ale tym razem nie można wykluczyć, że "Zatoka Piratów" jest gotowa pójść nawet Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Tej decyzji prawnicy reprezentujący piratów jeszcze nie podjęli.

Pewne jest natomiast to, że blokada oparta na filtrowaniu DNS jest łatwa do obejścia, a więc wyrok na skalę piractwa we Włoszech wielkiego wpływu raczej mieć nie będzie.

Źródło: TorrentFreak
darolo1Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
darolo12010.02.08, 15:07
I tak jak ktoś jest sprytny to to obejdzie a jak nie to znajdzie inne strony do 'piracenia' :D
traktorZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
traktor2010.02.08, 15:12
Albo skorzysta z proxy ;)
TelvasZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Telvas2010.02.08, 15:17
'Pewne jest natomiast to, że blokada oparta na filtrowaniu DNS jest łatwa do obejścia, a więc wyrok na skalę piractwa we Włoszech wielkiego wpływu raczej mieć nie będzie.'

Pff, nazywajmy rzeczy po imieniu. To NIE JEST blokada TPB, ale ADRESU www.thepiratebay.org... Dostęp do serwisu jest tak samo powszechny, jak zawsze. Do serwisu dostępu nie da się w prosty sposób zablokować. No chyba że ma się 'The Great Firewall of China', albo 'The Great Firewall Reef'...

P.S. Adres The Pirate Bay: 194.71.107.15, i cześć 'blokado'. ( http://194.71.107.15/ )
mazurxiiiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mazurxiii2010.02.08, 15:18
np. http://proxify.co.uk/ i po 'blokadzie'...
grzegorz1981Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
grzegorz19812010.02.08, 15:27
Wszędzie walczą z piractwem, a prawda jest taka, że większość osób jeśli nie miałaby możliwości ściągnąć powiedzmy płyty z muzyką to nie poleci do sklepu i nie kupi oryginału. Jedyna oryginalna rzecz którą warto kupić to gra.
TelvasZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Telvas2010.02.08, 15:32
grzegorz1981 @ 2010.02.08 15:27  Post: 346815
(...) Jedyna oryginalna rzecz którą warto kupić to gra.

Skąd takie absurdalne wnioski? Ja np. nie kupuję oryginalnych gier, bo nie gram praktycznie wcale, a jeśli już, to w starocie, posiadane od dawien dawna.
Za to kupuje sporo płyt z muzyką, czasem jakieś filmy.

Poza tym jeżeli warto jedynie grę kupić, to co, resztę warto jedynie kraść? Życzę ci kiedyś przeżycia tej złości, kiedy ktoś kradnie efekty twojej pracy. Czy to w pracy, czy to w Sieci - nieistotne.
emitentZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
emitent2010.02.08, 15:39
-4#7
grzegorz1981 @ 2010.02.08 15:27  Post: 346815
Wszędzie walczą z piractwem, a prawda jest taka, że większość osób jeśli nie miałaby możliwości ściągnąć powiedzmy płyty z muzyką to nie poleci do sklepu i nie kupi oryginału. Jedyna oryginalna rzecz którą warto kupić to gra.


Dziwne rozumowanie, na prawdę.. Poza tym tłumaczenie pt. ściągam bo chcę zobaczyć co to jest nie ma uzasadnienia. Idziesz np do empiku czy innego muzycznego masz stanowisko odsłuchu i słuchasz. W pełną wersję gry też możesz zagrać - przetestować. Zdumiwające, jak ludzie tłumaczą to, że MUSZĄ kraść.. Równie dobrze można iść do salonu tv i ukraść sprzęt. Ja tam nie widzę różnicy.

Ceny rzeczywiście są wysokie - często nieuzasadnione jest takie ich windowanie. Ale to też tłumaczenie nie jest. Nie stać mnie na płytę - nie kupuję i nie kradnę. Nie stać mnie na grę - nie kupuję nie kradnę (ciekawe dlaczego było stać np na X kloca? albo PC, iPhone, itd..) nie stać mnie na TV, głośniki samochód - nie kupuję bo nie stać i nie kradę. Wielki koncern prędzej zastanowi się czy obniżyć ceny w przypadku małej sprzedaży (zasady rynku) produktu jeżeli będziemy ze swojej strony fair.. Ale jak będziemy kraść to..

..powitamy wielki Chiński firewall u nas. Powiem Wam, że wg mnie sami sobie go zapewnimy, bo prawda jest taka, że my możemy mniej niż koncerny lobbujące swoje ustawy zakazy itp..
grzegorz1981Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
grzegorz19812010.02.08, 15:47
-2#8
Telvas @ 2010.02.08 15:32  Post: 346817
grzegorz1981 @ 2010.02.08 15:27  Post: 346815
(...) Jedyna oryginalna rzecz którą warto kupić to gra.

Skąd takie absurdalne wnioski? Ja np. nie kupuję oryginalnych gier, bo nie gram praktycznie wcale, a jeśli już, to w starocie, posiadane od dawien dawna.
Za to kupuje sporo płyt z muzyką, czasem jakieś filmy.

Poza tym jeżeli warto jedynie grę kupić, to co, resztę warto jedynie kraść? Życzę ci kiedyś przeżycia tej złości, kiedy ktoś kradnie efekty twojej pracy. Czy to w pracy, czy to w Sieci - nieistotne.
Dlaczego absurdalne? Ja kupuję najczęściej starsze gry które kosztują grosze. Czasem się zdarzy jakaś nowsza.
Ale jak dla mnie wydanie na płytę z muzyką (na której zwykle 1 lub 2 kawałki są dobre) 50zł jest absurdalne.
Żeby nie było, nie ściągam płyt jak już to pojedyncze mp3. Przesłucham tego powiedzmy 20 czy 50 razy i usuwam. A to 50zł wolę przeznaczyć choćby na 2 gry klasyki po 25zł które są tego warte.
de99ialZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
de99ial2010.02.08, 15:55
emitent @ 2010.02.08 15:39  Post: 346821
grzegorz1981 @ 2010.02.08 15:27  Post: 346815
Wszędzie walczą z piractwem, a prawda jest taka, że większość osób jeśli nie miałaby możliwości ściągnąć powiedzmy płyty z muzyką to nie poleci do sklepu i nie kupi oryginału. Jedyna oryginalna rzecz którą warto kupić to gra.


Dziwne rozumowanie, na prawdę.. Poza tym tłumaczenie pt. ściągam bo chcę zobaczyć co to jest nie ma uzasadnienia. Idziesz np do empiku czy innego muzycznego masz stanowisko odsłuchu i słuchasz. W pełną wersję gry też możesz zagrać - przetestować. Zdumiwające, jak ludzie tłumaczą to, że MUSZĄ kraść.. Równie dobrze można iść do salonu tv i ukraść sprzęt. Ja tam nie widzę różnicy.

Ceny rzeczywiście są wysokie - często nieuzasadnione jest takie ich windowanie. Ale to też tłumaczenie nie jest. Nie stać mnie na płytę - nie kupuję i nie kradnę. Nie stać mnie na grę - nie kupuję nie kradnę (ciekawe dlaczego było stać np na X kloca? albo PC, iPhone, itd..) nie stać mnie na TV, głośniki samochód - nie kupuję bo nie stać i nie kradę. Wielki koncern prędzej zastanowi się czy obniżyć ceny w przypadku małej sprzedaży (zasady rynku) produktu jeżeli będziemy ze swojej strony fair.. Ale jak będziemy kraść to..

..powitamy wielki Chiński firewall u nas. Powiem Wam, że wg mnie sami sobie go zapewnimy, bo prawda jest taka, że my możemy mniej niż koncerny lobbujące swoje ustawy zakazy itp..



Z drugiej strony myślenie, że jak ktoś pobrał i gdyby mu odciąć taką możliwość to poszedłby kupić też jest głupie. Wystarczy zrobić eksperyment - połóż dwa stosy płyt CD z muzyką - jeden za darmo drugi za np. 10 złotych. I zobacz który szybciej zejdzie.

Wielu ludzi biorąc coś za darmo bierze, nie dlatego, że to lubi, tylko dlatego, że za darmo. Jest grupa, któa ściąga i sprawdza a potem kupuje lub nie, ale są też ludzie ściągający bo można - a gdyby nie mogli ściągać to by tego nie robili - ale nie oznacza to, że pójdą i kupią.

Walka z piractwem tymi metodami jest IMHO absurdem i głupotą. Aby z piractwem wygrać trzeba zrozumieć naturę internetu i wykorzystać jego zalety a nie walczyć z wadami - wad się nie pokona.
Marek1981Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Marek19812010.02.08, 15:59
Ciekawe, dlaczego oni nie myślą...
Dzięki darmowemu dostępowi do danych internet się rozpowszechnił, zrobił się coraz wydajniejszy i bogatszy.
Po jakiego kija mam mieć łącze > 2Mb/s jak tego nie wykorzystam??? Co więcej ludzie zaprzestaną korzystać z serwisów gdzie jest coraz więcej reklam i ograniczenie wolności wypowiedzi.

Najlepszym przykładem umiejętnego wykorzystania piractwa pokazała firma MS. Gdyby nie piraci winda nie byłaby wykorzystywana w ponad 90% instytucji i we firmach. Każdy zna na jakimś poziomie windowsa i najłatwiej jest instytucją oferować taki os, a nie np szkolić z obsługi linuksa. Także support jest o wiele tańszy i prosty ( nie że łatwiejszy jest windows ale bardzo wiele problemów wymaga wiedzy, która jest już tak obeznana dla wszystkich i weszła w krew:))
Zaloguj się, by móc komentować
1