aktualności

Komisja Europejska chce wprowadzenia blokady głośności w przenośnych odtwarzaczach

29 września 2009, 14:10 Piotr Gontarczyk
Zmniejszą Ci decybele. Komisja Europejska zamierza wprowadzić kolejne regulacje, w trosce o obywateli Unii oczywiście. Tym razem celem komisarzy stały się przenośne odtwarzacze muzyczne.

Komisja chce nakazać producentom wprowadzenie limitu natężenia dźwięku w produktach sprzedawanych na obszarze UE. Meglena Kuneva z komisji ds. konsumenckich powiedziała mediom, że ludzie nie stosują się do zaleceń lekarzy, którzy przestrzegają przed słuchaniem muzyki zbyt głośno.

Dodała też, że jeśli ktoś chce za 20, czy 30 lat wciąż móc cieszyć się ulubionymi utworami muzycznymi, to powinien zmniejszyć głośność.

Naukowe ciało doradcze KE stwierdziło, że w Europie od 2,5 do 10 milionów ludzi ma problemy ze słuchem, które wynikają z używania przenośnych odtwarzaczy MP3, z natężeniem dźwięku przekraczającycm 89 decybeli, przez ponad godzinę dziennie, przez ponad 5 lat.

Obecnie sprzedawane odtwarzacze mają maksymalne natężenia dźwięku w zakresie od 80 do 115 decybeli, choć niektóre słuchawki zwiększają te wartości o kilka dodatkowych decybeli.

Według Komisji Europejskiej domyślne, maksymalne natężenie dźwięku w odtwarzaczach dostępnych na obszarze UE ma wynosić 80 decybeli. Komisarze nie wykluczają możliwości stosowania specjalnych przełączników, które wyłączałyby blokadę.

- Babciu! Czemu masz takie wielkie uszy?

- Żeby lepiej słyszeć nakazy i zakazy Komisjii Europejskiej.

Źródło: Fudzilla
Tar-MinyaturZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Tar-Minyatur2009.09.30, 16:40
Fajny Rafałek: otóż nie, ja nie nazywam wolnością tego, co się nią powszechnie określa.
fajny RafałekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
fajny Rafałek2009.09.30, 16:15
@Tar:

Zdajesz się nie rozróżniać wolności od samowoli.
Tar-MinyaturZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Tar-Minyatur2009.09.30, 16:02
Pomalutku powolutku właśnie się nam ogranicza wolność. Przyzwyczaja się nas do zakazów od różnych raczej mało istotnych rzeczy a potem jak człowiek się przyzwyczai to będą wprowadzać coraz to bardziej ograniczające wolność zakazy. Demokracja się nie liczy. Eurokonstytucja była odrzucona to zmienili nazwę na Traktat Lizboński i po odrzuceniu go przez Irlandię będą tam nadal robić referenda do skutku.

Maybach, tak, to tłumaczy wszystko... Wolności nigdy nie było, panowie, poczytajcie 'Zbrodnię i karę', tam jest wolność.
Kolejny przykład na to że wolność się kończy. Już teraz podsłuchują rozmowy, czytają smsy i maile, ściagają odciski palców, przez telefonię mogą nas nawet śledzić, zakazują produkcji zwykłych żarówek bo niby są energochłonne. Ostatnio czytałem ze w U.K. władza zainteresowała sie pilotażowym programem obserwacji (lub inwigilacji jak kto woli) tego co robią dzieci w domu po szkole i wpływanie na to co robią (władza będzie wiedziała ile dziecko się uczy, ile spi jak się odżywia). To co się dzieje w Chinach to pikuś.

Oczywiście, że tak. Wolność nie istnieje, państwo ma być nadrzędne wobec jednostki. Państwo powstało, by rządzić ludźmi, nie by ich jednoczyć i im służyć. Unia Europejska jest tworem wielkich nadziei i wielkich szans, które na razie się marnuje, ale nadzieje nie zginęły. Poza tym, e-maile i SMS-y czytają Amerykanie, nie UE.
Jacek1991 @ 2009.09.29 17:05 Post: 299603
popieram komisje europejska ma racje, to co się dzieje to przegięcie. warczący autobus, kupa ludzi i cały słyszy jak jakiś bachor słucha muzyki... jak straszliwie to musi być głośno

Ale my żyjemy w kraju demokratycznym, a nie pod dyktaturą UE i jest to coś czemu się sprzeciwiam ja, i zdecydowana większość!

I to jest właśnie demokracja, ustrój, w którym możesz tak napisać, ustrój, w którym ta 'większość' rządzi, w którym dwóch matkobójców ma większe prawo głosu niż Gandhi czy papież.
I takimi pierdołami KE próbuje odciągnąć uwagę od swojej rosnącej pozycji totalitarnego przywódcy. Szkoda, że wszyscy już o tym wiedzą.

Tak, o Yeti, zielonych ludzikach i jednorożcach hasających po Rynku krakowskim też wiemy.

Co do decyzji KE: to jest potrzebne. Przecież głusi ludzie w wieku dojrzałym nie przydadzą się gospodarce.
hej1988Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
hej19882009.09.30, 14:39
Ciekawe kiedy KE oskarży KE za głupie zagrywki :E
anemusZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
anemus2009.09.30, 09:48
Proponuje by wprowadzić limit idiotyzmów wprowadzanych przez komisję europejską - po jego przekroczeniu cała komisja ulegała by 'utylizacji' (było by to pole do ugruntowywania dobrych relacji UE-Rosja, w końcu Rosjanie mają w 'utylizacji' obywateli spore doświadczenie).
antoisZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
antois2009.09.30, 08:47
dg2001 @ 2009.09.29 15:03  Post: 299472
Hmmm... ciekawe, to jeżeli chodzi o odtwarzacze przenośne to może od razu w telefonach komórkowych to zrobią, bo w sumie też może służyć jako odtwarzacz przenośny :E

Za takie coś powinni karać, już widzę jak się zgadzają na to producenci :E


w komórkach zazwyczaj juz cos takiego jak ostrzeżenie o głosności już jest :p
vongotzZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
vongotz2009.09.29, 23:56
Komisja Europejska - komisja idiotyzmów i lobby ...
Krzychu2009proZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Krzychu2009pro2009.09.29, 23:30
W pewnym sensie mają racje !!! mam mp3 która ma już 2 lata do tego słuchawki creative douszne(zasysają sie) muza na maxa i ogłuchnąć można w Trynidad ogólnie słucham optymalnie średnio zamiast na 100% to jakieś 30-45... niektórzy ludzie są bezmyślni czy z obżerstwa czy innych złych nawyków...
AndreeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Andree2009.09.29, 22:42
Hamil_Hamster @ 2009.09.29 16:35  Post: 299560
traktor @ 2009.09.29 16:13  Post: 299534
W końcu jakiś normalny pomysł KE. Nigdy nie wiem, czy nie za głośno słucham muzyki. i Boje się o pogorszenie słuchu. A dzięki takiemu rozwiązaniu jakie proponuje KE mógłbym mieć pewność że jestem zdrowy. Tylko nie wiem jak rozwiążą problem z impedancją :/

Jak komisarze unijni nakażą producentom, to będą oni musieli wstawić omomierze do grajków.

A robiąc np. zupę wiesz czy nie sypiesz za dużo soli i nie boisz się pogorszenia swojego stanu zdrowia?
Może też potrzebujesz unijnej regulacji?
Brzmi jak kolejne zadanie dla Super Komisji! Naszego wieloosbowego superbohatera nieustannie czuwającego nad bezpieczeństwem i spokojnym snem mieszkańców UE. Zwalcza łotrów wciskających nam pożerający za dużo prądu sprzęt, oraz opryszków planujących przejąć władzę nad Unią przez ogłuszenie jej mieszkańców ;)

Bardzo chętnie chciałbym, żeby KE mogla mi w jakiś sposób podpowiedzieć jak dużo soli mogę sypać do zupy, aby mi nie szkodziła i żebym nie miał kłoptu z jakimśtam narządem. Tylko że to niemożliwe :(. Jak na razie to mama decyduje czy będę w przyszłości zdrowy bo to ona sypie sól do zupy :P

Sól będzie sprzedawana w osobistych, zaplombowanych dozownikach wydzielających dzienną dawkę soli, po wyczerpaniu ich trzeba będzie zdać puste żeby móc kupić nowe.
Wszystko dla naszego dobra, no i powstanie nowy rynek elektronicznych dozowników soli... Jakby ktoś protestował to pokaże mu się dane o ile spadła ilość zawałów...
Duke NukemZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Duke Nukem2009.09.29, 22:07
'Skoro [Państwo] płaci to może wymagać różnych nakazów i zakazów...'
Jak dla mnie to pozorowanie działań skoro i tak maja być wyłączniki tych 'ograniczeń'.
To czysta kpina!
Skoro KE zostawia furtkę to uważam że KE tak naprawdę ma to szczerze w d..ie i będzie tak jak w Stanach - im więcej chorych i ułomnych tym lepiej. Więcej podatków pójdzie na leczenie niż zapobieganie i w ten sposób ludzie zamiast myśleć o ważniejszych sprawach będą orać na ułomności innych. I to że NFZ czy inny monopol państwowy będzie dopłacał do tego to nie ma znaczenia. Przecie twory a'la NFZ-ty są finansowane z publicznych (czyli naszych) podatków. A za te przenośne darłoryje douszne też płacimy z własnej kieszeni.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
1