Dla miłośników nietuzinkowych gadżetów firma Speakal ma stację dokującą dla odtwarzaczy Apple iPod. Urządzenie nazywa się iPanda, i kształtem przypomina, jak nietrudno domyśleć się, pandę. Urządzenie ma wbudowane pięć głośników, w tym jeden niskotonowy. Całkowita moc muzyczna wynosi 25 W.
Regulacja głośności polega na dotykaniu uszu zwierzaka - lewe pogłaśnia, a prawe przycisza. Jeśli ktoś zechce, może iPandę przytulić bez obaw o pogryzienie. Po włączeniu urządzenia jego uśmiechnięta buźka zaczyna świecić.
Wraz iPandą nabywca otrzyma pilota zdalnego sterowania. Do urządzenia można podłączyć też słuchawki, do gniazda typu Mini jack (3,5 mm).
iPanda kosztuje 140 dolarów.
Źródło: Gizmodo

a co do ceny: nie przyzwyczailiście się że akcesoria do drogiego odtwarzacza są równie drogie? w stanach iMania to żyła złota, a kto by się tam przejmował kryzysem! lajfstajlowcy zawsze kupią!
A co do iPhone i iPoda, to pewnie mozna podlaczyc i to i to, o ile jakis element nie bedzie blokowal w co watpie.
A co do iPhone i iPoda, to pewnie mozna podlaczyc i to i to, o ile jakis element nie bedzie blokowal w co watpie.
Możesz uściślić? O jakie 'elementy' Ci chodzi? Na pewno nie będzie można podłączyć 2 urządzeń na raz. Zakładając że głośniki mają docka można korzystać ze wszystkich urządzeń Apple'a wyposażonych w to złącze.
Jak nietrudno się domyślić, kształtem to to przypomina kulę na nóżkach... ewentualnie kolorystyką jakąś pandę.
http://www.ubergizmo.com/photos/2008/1/ipod-wings.JPG
btw. swinia kosztuje 50 funtow, jak dla mnie za ta cene przebija w jakosci stacje JBL w cenie >50funtow
Caly iPod to jeden wielki wirus xD