Zaginionego w miniony poniedziałek Steve'a Fossetta, poszukiwacza przygód, podróżnika i ponad 100-krotnego rekordzisty świata można szukać za pomocą usługi mapowej Google - Google Earth. Wspólna inicjatywa firm Amazon (Mechanical Turk) i Google ma pomóc w przeszukiwaniu bezkresnych przestrzeni amerykańskiego stanu Nevada, nad którym najprawdopodobniej zaginął Fossett.
Na satelitarnych fotografiach pustynnej części stanu Nevada oraz fragmentu Kalifornii poszukiwania wcale nie musza być łatwe. Niewielki samolot Fossetta, Bellanca Citabria Super Decathalon, może na fotografiach mierzyć zaledwie 30 na 21 pikseli. Przeszukiwany teren nie jest mały bo obejmuje 44 tys. kilometrów kwadratowych.
Podejrzane punkty na mapie mogą być oznaczane przez internautów w Google Earth i przesyłane do zespołu weryfikującego. Cytowana przez serwis BBC Cynthia Ryan z Nevada Civil Air Patrol stwierdzia jednak nieco sceptycznie, iż wątpliwe jest, że w Google Earth znajdzie się coś, czego nie da się dostrzec za pomocą satelitów wojskowych.
Na satelitarnych fotografiach pustynnej części stanu Nevada oraz fragmentu Kalifornii poszukiwania wcale nie musza być łatwe. Niewielki samolot Fossetta, Bellanca Citabria Super Decathalon, może na fotografiach mierzyć zaledwie 30 na 21 pikseli. Przeszukiwany teren nie jest mały bo obejmuje 44 tys. kilometrów kwadratowych.
Podejrzane punkty na mapie mogą być oznaczane przez internautów w Google Earth i przesyłane do zespołu weryfikującego. Cytowana przez serwis BBC Cynthia Ryan z Nevada Civil Air Patrol stwierdzia jednak nieco sceptycznie, iż wątpliwe jest, że w Google Earth znajdzie się coś, czego nie da się dostrzec za pomocą satelitów wojskowych.

Źródło: The Register

Ja nadal widzę historyczne zdjęcie Łodzi, sądząc po długości pasa startowego na lotnisku i braku kilku ulic, chyba jeszcze z XXw. do tego w bardzo złej jakości
A jak tka, to gdzie zacząć??
przecie all podane jest jak na tacy :-/
@hautameki
bo Google Earth to nie Polski program itp.
, a w Hmeryce to dolaczyli jeszcze CCTV do G E ^^
bo Google Earth to nie Polski program itp.
, a w Hmeryce to dolaczyli jeszcze CCTV do G E ^^
Polski nie Polski, ale wystarczy popatrzeć na cywilizowaną Europę np. Irlandię, czy Niemcy i ma się porządnej jakości fotografie. Zresztą program jest prawie w całości spolszczony, ma naniesioną aktualną siatkę ulic więc bure plamy zamiast szczegółowych zdjęć tym bardziej rażą.
Jeśli o Łódź chodzi to tylko Zumi , Google tu zawodzi na całej lini , niestety .
Weź nie rozśmieszaj takie miasto 300 tysięczne ma 3 ulice zaznaczone