Następca modelu G7 Canona z serii PowerShot G dostał możliwość fotografowania w trybie RAW. Nowość otrzymała 3-calowy ekran LCD z 230 tys. punktów, sensor o rozdzielczości 12,1 mln pikseli, system detekcji twarzy oraz optykę o powiększeniu 6x i system stabilizacji. Producent odkreśla zmieniony uchwyt dający użytkownikowi lepszą kontrolę nad aparatem i czułość do ISO 1600.
Wewnątrz aparatu pracuje procesor Digic III. Sprzęt proponuje 25 trybów fotografowania oraz możliwość manualnego nastawiania parametrów. Powstające fotografie mają rozdzielczość 4000 na 3000 pikseli (zdjęcia seryjne można wykonywać z szybkością do 1,5 fotografii na sekundę). Sprzęt pozwala na fotografowanie w trybie RAW i RAW+JPEG. Filmy mogą być zapisywane z rozdzielczością do 1024 na 768 przy prędkości 15 klatek na sekundę lub w rozdzielczości VGA z 30 klatkami na sekundę.
Urządzenie jest kompatybilne z technologią PictBridge. Obsługiwane formaty nośników pamięci to SD, SDHC, MMC i HC MMCplus. Komunikację z komputerem zapewnia port USB 2.0
Sprzęt widoczny na poniższych fotografiach pracuje z menu także w języku polskim. Wymiary urządzenia to 106,4 mm na 71,9 mm na 42,5 mm, waga – 320 gramów. W sklepach urządzenie powinno pokazać się jesienią. Orientacyjna cena to około 500 dolarów.
Wewnątrz aparatu pracuje procesor Digic III. Sprzęt proponuje 25 trybów fotografowania oraz możliwość manualnego nastawiania parametrów. Powstające fotografie mają rozdzielczość 4000 na 3000 pikseli (zdjęcia seryjne można wykonywać z szybkością do 1,5 fotografii na sekundę). Sprzęt pozwala na fotografowanie w trybie RAW i RAW+JPEG. Filmy mogą być zapisywane z rozdzielczością do 1024 na 768 przy prędkości 15 klatek na sekundę lub w rozdzielczości VGA z 30 klatkami na sekundę.
Urządzenie jest kompatybilne z technologią PictBridge. Obsługiwane formaty nośników pamięci to SD, SDHC, MMC i HC MMCplus. Komunikację z komputerem zapewnia port USB 2.0
Sprzęt widoczny na poniższych fotografiach pracuje z menu także w języku polskim. Wymiary urządzenia to 106,4 mm na 71,9 mm na 42,5 mm, waga – 320 gramów. W sklepach urządzenie powinno pokazać się jesienią. Orientacyjna cena to około 500 dolarów.


Źródło: InfoSync World

OK chyba czas skończyć te pogadanki, bo jak widać każdy ma swoje racje które trudno będzie zmienić....
Ok to pokaż mi gdzie w moim poście są napisane takie herezje.
EDIT
Jeśli chodzi o to"A co do matrycy to naprawdę robi się to już śmieszne tylko MP i nic więcej się nie liczy" to chodziło mi tylko o matryce we wszystkich kompaktach a nie inne funkcje...
Do tego, ze glosisz herezje piszac, iz jedyna zmiana polega na dodaniu MP.
Ale mniej MP dałoby jeszcze mniejszą cenę i mniejsze szumy(na dpreview pokazane są sample i już na iso 400 widać niezłe szumy i to bez używania lupy...), a więc nie rozumiem do czego pijesz
Chociaż ogólnie jako kompakcik i zamiennik lustrzanki bardzo mi się podoba w przeciwieństwie do takiego np.S5 IS,który jest mimo wszystko większy i nie poręczniejszy-to zdecydowanie pozostawiam dla lustrzanek...
Tak! Juz... kupujcie! Drugie tyle odlozcie na szkla i targajcie je ze soba. Ktos tu nie nadaza za idea kompaktu.
Sam jestes plastikowy, chyba nie trzymales w lapie Canona serii G. Choc moze to i dobrze, bo jeszcze bys "popsul"...
Poprzednik mial sensor 1/1,8", G9 ma 1/1,7". Cena natomiast jest 100$ nizsza niz suma jakiej zadano w okresie premiery za G7, wiec nie rozumiem do czego pijesz?
Anyway, moja opinia wzięła sie z forum CB i ogolnego przegladniecia dpreview.
PS: i Sigma, obiektywy OS http://www.sigma-foto.pl/index.php?q=node/101 a to calkiem wielki producent optyki
Podgląd na zywo masz przecie w 40D, 1D mk3 i 1Ds mk3, czyli we wszystkich nowych aparatach C, a ja osobiscie stabilizacji matrycy nie chce w tych lustrzankach, w ogole nie jestem pewien czy stabilizowana matryca moze dzialac w trybie stabilizacji poziomej.
Fotopolis - "ABC fotografii cyfrowej cz. 2 - stabilizacja drgań aparatu"
"1. Stabilizacja położenia matrycy (...) Ten typ stabilizacji drgań jest stosowany głównie w lustrzankach z wymiennymi obiektywami i uważany jest za najdoskonalszy w klasie aparatów amatorskich. Po raz pierwszy na masową skalę system ten zastosowała w swoich aparatach (kompaktowych i lustrzankach) firma Minolta, która następnie została przejęta przez koncern Sony i obecnie system stabilizacji matrycy znajdziemy w lustrzance Sony α A100. Stabilizację matrycy stosuje również firma Pentax w wybranych modelach swoich lustrzanek cyfrowych (K100D i K10D).
2. Stabilizacja optyczna (...) System ten jest nieco gorszy od systemu stabilizacji matrycy, gdyż ruchome soczewki w obiektywie pogarszają nieco jakość obrazu. W przypadku lustrzanek, działa tylko w obiektywach skonstruowanych specjalnie dla tego typu stabilizacji drgań. Spośród dużych producentów optyki obiektywy z wbudowaną stabilizacją drgań oferuje Nikon (obiektywy oznaczone VR) i Canon (obiektywy IS)."
Tak czy siak jako niezamożny z radością powitałbym stabilizację matrycy w Canonach co wraz z podglądem na żywo i umiarkowaną ceną wprawiło by mnie w doskonały humor !
Nikon od zawsze miał w swoim body "śrubokręt", to body napędziało obiektyw, dzieki czemu ich konstrukcja mogła być tańsza a mechanizm działał sprawniej ... coś jednak na rzeczy jest, bo powoli odchodzą od tego rozwiązania, przykladowo z D40 napęd wywalili.
Patenty?... Co do jakości obu poczytaj sobie testy na np. optyczne.pl. Pomijając jednak sprawę jakości cena obiektywu z IS zawsze będzie znakomicie wyższa od standardu, poza tym wchodzą w grę zamienniki innych firm jak i szkła starsze - temat ogólnej (w tym ekonomicznej) wyzszości stabilizacji matrycy nad tą w szkle jest raczej poza dyskusją.