Podobno teraz do skrzynek będzie wpadać mniej spamu. Amerykanie aresztowali w Seattle 27-letniego "biznesmena", uważanego za jednego z największych spammerów działających w sieci. Robert Alan Soloway wykorzystywał do rozsyłania listów sieć tzw. komputerów zombie, maszyn pozostających pod kontrolą spammera, masowo przesyłających spam. Cytowany przez Yahoo! prawnik firmy Microsoft, nazwał go jednym z dziesięciu największych spammerów świata.
Soloway działał w spammerskim biznesie od 2003 roku, wysyłając dziesiątki milionów listów elektronicznych. Skarżący domagają się przepadku około 773 tys. dolarów, które mógł zarobić dzięki firmie Newport Internet Marketing.
Firma reklamowa Soloway'a obiecywała klientom możliwość reklamowania ich produktów w sieci. Na firmowej stronie spammer chwalił się, że jest w stanie w ciągu nieco ponad dwóch tygodni rozesłać nawet 20 mln listów za 495 dolarów.
Agencja AFP wspomina, że grożący spammerowi wyrok może sięgać nawet 65 lat w więzieniu, grzywna może wynieść do 250 tys. dolarów.
Soloway działał w spammerskim biznesie od 2003 roku, wysyłając dziesiątki milionów listów elektronicznych. Skarżący domagają się przepadku około 773 tys. dolarów, które mógł zarobić dzięki firmie Newport Internet Marketing.
Firma reklamowa Soloway'a obiecywała klientom możliwość reklamowania ich produktów w sieci. Na firmowej stronie spammer chwalił się, że jest w stanie w ciągu nieco ponad dwóch tygodni rozesłać nawet 20 mln listów za 495 dolarów.
Agencja AFP wspomina, że grożący spammerowi wyrok może sięgać nawet 65 lat w więzieniu, grzywna może wynieść do 250 tys. dolarów.
Źródło: Yahoo!

w zawieszeniu za niską szkodliwość czynu czy jakoś tak
Dopóki się za takich ch... ostro nie wezmą to niedługo nie 80% ale 95% wysyłanej poczty to będzie spam.
A, nawet jak będzie pamiętał, że ma kucać po mydełko to przecież na to też jest sposób. W końcu kto powiedział, że "Oral B"?
dobre