Holenderska firma Attorn proponuje użytkownikom komputerów poszukujących zastępstwa dla tradycyjnych dysków twardych dyski typu IRDE, zwane HyperDrive4. Skrót IRDE pochodzi od nazwy Integrated RAM Drive Electronics. Nowości można zaliczyć do napędów typu SSD (Solid State Disk), bowiem tak jak i one, IRDE nie posiada ruchomych elementów (choć nie do końca to prawda). Jest jednak ważna różnica między dyskami SSD z pamięciami flash, a IRDE, to rodzaj zastosowanej pamięci. Ta w HyperDrive4 to moduły pamięci RAM (chipy DDR). Sprzęt zachowuje się w komputerze niczym typowy napęd z interfejsem Serial ATA lub Parallel ATA. Zaletą zastosowania pamięci RAM ma być znacznie większa wydajność urządzenia w porównaniu nie tylko do dysków flash, ale i napędów klasycznych, z obracającymi się talerzami.
Oczywiście układom RAM brakuje jednej ważnej zalety chipom flash. Dane znajdujące się w RAM są ulotne i "znikają" po odłączeniu zasilania. Stąd też dodatkowa bateria litowo-jonowa, której zadaniem jest podtrzymywanie zasilania w HyperDrive4.
Ruchomymi elementami napędów HyperDrive4 są dwa wiatraczki wbudowane w przedni panel obudowy urządzenia, odpowiadające za chłodzenie chipów RAM. Całość można zainstalować w kieszeni 5,25 cala.
Sprzęt nie będzie raczej popularny wśród zwykłych konsumentów z powodu swojej ceny. Za produkt zdolny do pracy z 16 GB (8x 2 GB) pamięci zapłacić trzeba ponad 2,3 tys. dolarów. Moduły RAM (Registered ECC) trzeba dokupić oddzielnie. Firma oferuje też sprzęt zdolny do pracy z 32 GB (8x 4 GB) pamięci. Jego cena nie jest jednak znana. Poniżej kilka fotografii.
Oczywiście układom RAM brakuje jednej ważnej zalety chipom flash. Dane znajdujące się w RAM są ulotne i "znikają" po odłączeniu zasilania. Stąd też dodatkowa bateria litowo-jonowa, której zadaniem jest podtrzymywanie zasilania w HyperDrive4.
Ruchomymi elementami napędów HyperDrive4 są dwa wiatraczki wbudowane w przedni panel obudowy urządzenia, odpowiadające za chłodzenie chipów RAM. Całość można zainstalować w kieszeni 5,25 cala.
Sprzęt nie będzie raczej popularny wśród zwykłych konsumentów z powodu swojej ceny. Za produkt zdolny do pracy z 16 GB (8x 2 GB) pamięci zapłacić trzeba ponad 2,3 tys. dolarów. Moduły RAM (Registered ECC) trzeba dokupić oddzielnie. Firma oferuje też sprzęt zdolny do pracy z 32 GB (8x 4 GB) pamięci. Jego cena nie jest jednak znana. Poniżej kilka fotografii.







Źródło: CD Freaks

1. Pamieci powinny byc DDR2 tansze obecnie no i szybsze.
2. Cala predkosc interface IDE/SATA zabije... co mi po 150mb/s jak mozna miec ponad 4000mb/s
Niech to zrobia na szynie PCIe x16 i bedzie dobrze... wiekszosc co ma plyty z dwoma zlaczami PCIe x16 i tak ma jedno wolne
Jasne, mam na kompie stary "no name" ram w iloci 512Mb w ciągu sekundy moge zapisać na nim 600Mb a odczytać prawie 2000Mb. Jeżeli ograniczyć to transferem SATA2 to i tak nadal jest 300Mb/s ale to nic, bo chodzi o czas dostępu, który w pamięciach flash wynosi 1 do 2 ms, czas dostępu do mojej przedpotopowej pamięci RAM to 150 ns, czyli 10 razy mniej. I jeszcze jedno ! DRAM można zapisywać nieskończone ilości razy, a flash nie...
mój głos w tej sprawie: wybieram flashowe SSD