Wzrost na rynku cyfrowych aparatów fotograficznych dostarczanych przez japońskich producentów może okazać się w tym roku znacznie niższy od wyników z roku ubiegłego. O ile w tamtym roku zanotowano zmianę na poziomie około 22 proc., to tegoroczny rezultat ma wynieść 7,5 proc. Dostawy japońskich producentów, jak Canon, Nikon, Sony, Olympus, Fujifilm, Matsushita czy Pentax mają w tym roku sięgnąć około 84,9 mln aparatów. W minionym roku było to zdaniem Camera and Imaging Products Association 79 mln.
Tegoroczne spowolnienie nie będzie ostatnim. Na kolejne lata specjaliści przewidują następne wyhamowania rynku. W 2008 roku wzrost sięgnąć ma 4,3 proc, a w 2009 roku tylko 2,5 proc.
W tym roku lepszymi wynikami popisać mogą się cyfrowe lustrzanki DSLR (Digital Single Lens Reflex). Zanotują one dwucyfrowy wzrost na poziomie około 13,9 proc. (na rynek zostanie wprowadzone 5,99 mln aparatów), który jednak nie będzie aż tak spektakularny jak ten z 2006 roku, kiedy to zanotowano wzrost na rynku aparatów DSLR na poziomie 38,9 proc. (wtedy to wprowadzono 5,26 mln cyfrowych lustrzanek).
Proste modele kompaktowe mają zanotować w tym roku wzrost o około 7 proc. do poziomu 78,9 mln sztuk. W minionym roku wzrost na tym rynku wyniósł niemal 21 proc.
Tegoroczne spowolnienie nie będzie ostatnim. Na kolejne lata specjaliści przewidują następne wyhamowania rynku. W 2008 roku wzrost sięgnąć ma 4,3 proc, a w 2009 roku tylko 2,5 proc.
W tym roku lepszymi wynikami popisać mogą się cyfrowe lustrzanki DSLR (Digital Single Lens Reflex). Zanotują one dwucyfrowy wzrost na poziomie około 13,9 proc. (na rynek zostanie wprowadzone 5,99 mln aparatów), który jednak nie będzie aż tak spektakularny jak ten z 2006 roku, kiedy to zanotowano wzrost na rynku aparatów DSLR na poziomie 38,9 proc. (wtedy to wprowadzono 5,26 mln cyfrowych lustrzanek).
Proste modele kompaktowe mają zanotować w tym roku wzrost o około 7 proc. do poziomu 78,9 mln sztuk. W minionym roku wzrost na tym rynku wyniósł niemal 21 proc.
Źródło: Yahoo!

http://www.cipa.jp/english/annai/join.html
Dobrze,że trochę przyhamują z tymi aparatami
Wzrost cyfrówek musiał wychamować - "normalni" klienci po zakupie jakiegoś cyfraka mają zaspokojoną potrzebę i do zużycia ich egz. lub jakiejś marketingowo spektakularnej rewolucji "mają spokój". Środowisko zaawansowanych lub profesjonalistów jest nastawione na uzyskanie autentycznie wysokiej jakości co w cyfrówkach nie było takie pewne więc boom na ten sprzęt wciąż jest w fazie wzrostowej (ceny też go nie ułatwiają) i jeszcze "chwilę" potrwa.
A aparaty pół i profesjonalne nigdy nie będą miały wolumenu sprzedaży jak masówka point-and-click.
mój pierwszy, iście spamerski post
Brawa dla newsmana