Amerykański oddział Tesco będzie mieć na dachu największą na świecie instalację baterii słonecznych. Kalifornijska firma Solar Integrated Technologies podpisała z brytyjską siecią handlową umowę, na mocy której na dachu nowego centrum dystrybucyjnego Tesco w Riverside w Kalifornii powstanie, jak twierdzi wykonawca, największa dachowa instalacja z baterii słonecznych. Wartość kontraktu oceniana jest na około 13 mln dolarów.
Kiedy nowe źródło zasilania zapewni centrum dystrybucyjnemu prąd, zdoła pokryć około jedną piątą potrzeb obiektu. Wydajność baterii oceniana jest na około 2,6 mln kilowatogodzin rocznie. Pozwolić ma to na ograniczenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery o około 1200 ton rocznie. Producent instalacji liczy na współpracę z brytyjską siecią nad kolejnymi projektami.
Nowa inwestycja to część akcji sieci Tesco, które zamierza wydać około miliard dolarów na różnego typu akcje ekologiczne, redukcję zanieczyszczeń czy obniżanie cen produktów zużywających mniej energii. Jednym z interesujących pomysłów sieci jest plan umieszczania na oferowanych produktach informacji o ilości powstającego podczas ich wytwarzania dwutlenku węgla.
Pierwsze sklepy Tesco w Stanach Zjednoczonych mają być otwarte jeszcze w tym roku.
Kiedy nowe źródło zasilania zapewni centrum dystrybucyjnemu prąd, zdoła pokryć około jedną piątą potrzeb obiektu. Wydajność baterii oceniana jest na około 2,6 mln kilowatogodzin rocznie. Pozwolić ma to na ograniczenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery o około 1200 ton rocznie. Producent instalacji liczy na współpracę z brytyjską siecią nad kolejnymi projektami.
Nowa inwestycja to część akcji sieci Tesco, które zamierza wydać około miliard dolarów na różnego typu akcje ekologiczne, redukcję zanieczyszczeń czy obniżanie cen produktów zużywających mniej energii. Jednym z interesujących pomysłów sieci jest plan umieszczania na oferowanych produktach informacji o ilości powstającego podczas ich wytwarzania dwutlenku węgla.
Pierwsze sklepy Tesco w Stanach Zjednoczonych mają być otwarte jeszcze w tym roku.
Źródło: Guardian Unlimited

Od dziś nie kupuję nic w Tesco. Nie będę sponsorowal głupich pomysłów.
Chociaż te oznaczenia ile co dwutlenku emituje to dobry pomysł. Mógłbym wybierać te co emitują najwięcej, żeby producenci wiedzieli, że produkcja ekobadziewia jest nieopłacalna.
Lepiej brzmi :"Amerykański oddział Tesco będzie mieć na dachu największą na świecie instalację baterii słonecznych. " niz Tesco postawi 5 wiatrakow