Psiphon ominie cenzurę? BBC wspomina o nowym internetowy rozwiązaniu, którego zadaniem jest ominięcie rządowej cenzury sieci. Oprogramowanie ma być darmowe, a jego zadanie to umożliwienie internautom z krajów w których dostęp do sieci jest ograniczany na korzystanie z pełnych zasobów internetu. Narzędzie zwane "psiphon" ma zostać wprowadzone do sieci na początku grudnia. Jego testy trwają od lata tego roku. To produkt specjalistów z Citizen Lab z Uniwersytetu Toronto.
Tego typu narzędzie mogłoby się sprawdzić wśród internautów surfujących w sieci w takich krajach jak Chiny, Wietnam czy Syria. To tylko niektóre państwa z listy 13 ograniczających dostęp do internetu, przedstawionej przez organizację Reporterzy Bez Granic.
Zasada działania programu "psiphon" wygląda następująco. Internauta w wolnym od internetowej cenzury kraju pobiera i instaluje program. Ten zamienia jego maszynę w swego rodzaju punkt dostępowy, pisze BBC. Następnie internautom w krajach cenzurujących sieć może on przekazać specjalny adres internetowy, login i hasło, pozwalając tym samym na połączenie się ich z jego komputerem szyfrowanym łączem, a za jego pośrednictwem z całą siecią. Podobno bezpieczeństwo korzystających z tego rozwiązania internautów ma być duże, ponieważ cenzorzy lub dostawcy usług internetowych będą mogli zobaczyć tylko że komputer użytkownika komunikuje się z inną maszyną. Nie będą oni natomiast w stanie zobaczyć, jakie strony odwiedza omijający cenzurę użytkownik.
Tego typu narzędzie mogłoby się sprawdzić wśród internautów surfujących w sieci w takich krajach jak Chiny, Wietnam czy Syria. To tylko niektóre państwa z listy 13 ograniczających dostęp do internetu, przedstawionej przez organizację Reporterzy Bez Granic.
Zasada działania programu "psiphon" wygląda następująco. Internauta w wolnym od internetowej cenzury kraju pobiera i instaluje program. Ten zamienia jego maszynę w swego rodzaju punkt dostępowy, pisze BBC. Następnie internautom w krajach cenzurujących sieć może on przekazać specjalny adres internetowy, login i hasło, pozwalając tym samym na połączenie się ich z jego komputerem szyfrowanym łączem, a za jego pośrednictwem z całą siecią. Podobno bezpieczeństwo korzystających z tego rozwiązania internautów ma być duże, ponieważ cenzorzy lub dostawcy usług internetowych będą mogli zobaczyć tylko że komputer użytkownika komunikuje się z inną maszyną. Nie będą oni natomiast w stanie zobaczyć, jakie strony odwiedza omijający cenzurę użytkownik.
Źródło: BBC

Problem to jest w USA gdzie RIAA i MPAA atakują internautów. Zresztą do Europy teżcoraz bardziej się zapuszczają.
Problem to jest w USA gdzie RIAA i MPAA atakują internautów. Zresztą do Europy teżcoraz bardziej się zapuszczają.
no u nas tez juz sie cos takiego wyhodowalo. ZPAV zdaje sie.