Wyścig w rozdzielczości matryc dla aparatów cyfrowych nie ma końca. Najnowszym produktem kierowanym do kompaktowych "cyfraków" jest propozycja japońskiej firmy Sharp oferującej element o rozdzielczość 12,19 mln pikseli. Najnowszy sensor oferowany jest w dwóch modelach, podstawowym RJ21Y3BA0ET oraz zaawansowanym, oferującym większą czułość modelu RJ21Y3DA0ET. Wielkość pojedynczego piksela to w przypadku nowości 1,88 µm.
Masowa produkcja układów ma wystartować w styczniu przyszłego roku. Cena pojedynczego sensora sięgnie około 60 dolarów. Także w przyszłym roku znajdziemy zapewne w sklepach pierwsze aparaty oferujące te niemałe matryce. Próbne wersje sensorów mają pokazać się jeszcze w tym miesiącu.
Poniżej możecie znaleźć fotografie elementów światłoczułych Sharpa. Ciekawe czy kompakty rzeczywiście potrzebują, aż tak wielkich rozdzielczości?
Masowa produkcja układów ma wystartować w styczniu przyszłego roku. Cena pojedynczego sensora sięgnie około 60 dolarów. Także w przyszłym roku znajdziemy zapewne w sklepach pierwsze aparaty oferujące te niemałe matryce. Próbne wersje sensorów mają pokazać się jeszcze w tym miesiącu.
Poniżej możecie znaleźć fotografie elementów światłoczułych Sharpa. Ciekawe czy kompakty rzeczywiście potrzebują, aż tak wielkich rozdzielczości?

Źródło: Digit Life

Raczej retoryczne.
P.
Robienie tak, ale na obróbce stracisz pół życia.
P.
Tak, ale jeśli ktoś poczuwa się do jakiejś tam obróbki fotografii, chce sobie kadrować, "ulepszać", to wtedy kupuje lustrzankę, która to może mieć i te 20 Mpix. W kompaktach zupełnie jest to zbędne i tylko koszt podnosi. Lepiej niech poprawią jakość matryc, a nie gonią za pikselami. Mam wielu znajomych, którzy pokupowali aparaty z 8 Mpix i nigdy tego nie używają, maksymalnie 3 Mpix.
Większe sensory ?? po co?
Jak są małe tą są tanie... I o to wszystkim chodzi
POzdr.