Stany Zjednoczone i Rosja to państwa, z których pochodzić może najwięcej materiałów pedofilskich dostępnych w sieci. Według podliczeń brytyjskiej organizacji IWF (Internet Watch Foundation) ponad połowa tego typu treści zgłaszanych w ostatniej dekadzie znajdowała się na serwerach amerykańskich (51 proc.), podczas kiedy rosyjskie utrzymywały około 20 proc. z nich. Doskonałym wynikiem pochwaliła się za to Wielka Brytania, która zdaniem organizacji odpowiada jedynie za 0,2 proc. takich materiałów w sieci, podczas kiedy jeszcze w 1997 roku poziom ten znajdował się o wiele wyżej, sięgając 18 proc. 7 proc. tego typu nielegalnych treści pochodziło z Hiszpanii, a 5 proc. z Japonii.
W sumie od momentu powstania IWF w 1996 roku zamknięto około 31 tys. stron z kontrowersyjnymi materiałami. Nie wszystkie zgłaszane organizacji przypadki dotyczą jednak materiałów o charakterze pedofilskim. Kilkanaście procent zgłoszeń do IWF to strony przykładowo z treściami rasistowskimi lub w inny sposób niezgodne z prawem.
W sumie, od momentu powstania każdego miesiąca IWF otrzymywało średnio około tysiąc zgłoszeń, przy czym w pierwszym roku było ich 615, a w 2006 już 27750.
W sumie od momentu powstania IWF w 1996 roku zamknięto około 31 tys. stron z kontrowersyjnymi materiałami. Nie wszystkie zgłaszane organizacji przypadki dotyczą jednak materiałów o charakterze pedofilskim. Kilkanaście procent zgłoszeń do IWF to strony przykładowo z treściami rasistowskimi lub w inny sposób niezgodne z prawem.
W sumie, od momentu powstania każdego miesiąca IWF otrzymywało średnio około tysiąc zgłoszeń, przy czym w pierwszym roku było ich 615, a w 2006 już 27750.
Źródło: BBC
Komentarze (0)
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
