aktualności

Gminy słabo wykorzystują internet

18 września 2002, 18:08 Krzysiek Kwiatkowski
Praktycznie wszystkie polskie gminy mają już swoje strony internetowe, ale zwykle są one ubogie w informacje - uważają uczestnicy środowego II Kongresu E-gospodarki.

- Ogólnoświatowe badania przeprowadzone przez firmę Deloitte & Touche wskazują, że wprowadzenie internetu w urzędach powoduje do 47 proc. oszczędności kosztów pracy urzędników, oraz zmniejszenie o 35 proc. skarg obywateli na pracę urzędu lub niewłaściwe załatwienie sprawy - powiedział Sławomir Kulągowski, z organizacji Internet Obywatelski.


Uczestnicy kongresu podkreślali, że nastąpił duży postęp w dziedzinie informatyzacji urzędów gmin. - Praktycznie wszystkie gminy w Polsce mają swoje strony - powiedział Kornel Wydro z Instytutu Łączności.

Podobnego zdania jest Kulągowski. - W porównaniu z sytuacją sprzed 5 lat, to ogromny krok do przodu. Wtedy pojawianie się w internecie jakiejkolwiek informacji o gminie czy województwie, to był ogromny wyczyn - powiedział. Kulągowski zaznaczył przy tym, że strony polskich urzędów gmin mają w większości charakter czysto informacyjny, a i tych informacji nie ma zbyt dużo.

- Zwykle są to informacje, gdzie gmina jest położona, w jakim regionie, czym się charakteryzuje. Jeżeli to region turystyczny, to mamy trochę oferty turystycznej i widoczków; jeśli inwestycyjny, to pojawiają się informacje na ten temat, czasem są też informacje w językach obcych - wyjaśnił.

Kulągowski przyznał, że są też gminy bardziej aktywne, ale jak dotąd jest ich niewiele. - Takie gminy nie traktują internetu jako formy wydania kolejnego biuletynu, ale jako funkcjonalne narzędzie - powiedział.

Na ich stronach można znaleźć nie tylko informacje ogólne, ale także wiadomości np. o tym, co można w urzędzie gminy załatwić, udostępnione są formularze konieczne do załatwienia danej sprawy, a niekiedy jest możliwość wysłaniu pocztą elektroniczną niektórych dokumentów.

W opinii Wydro, problemem nie jest już dostęp urzędników do nowoczesnych teletechnik, lecz możliwość korzystania z internetu przez zwykłych obywateli. Największy problem z dostępem do nowoczesnej techniki mają mieszkańcy gmin wiejskich.

- W Polsce jest to sprawa szczególnie ważna, bo dotyczy prawie 40 proc. społeczeństwa, które nie dość, że jest zwykle biedne pod względem finansowym, ale także biedne, jeśli chodzi o perspektywę rozwojową - stwierdził Kulągowski.

Według niego, najlepszym sposobem na zapewnienie dostępu do nowoczesnych technik dla mieszkańców wiejskich gmin jest tworzenie tzw. telecentrów. - W telecentrum można także za umiarkowaną cenę wypić kawę, zrobić ksero, skorzystać z telefonu, czy wydawać lokalny biuletyn. To byłoby coś na kształt domu kultury - wyjaśnił. - Telecentrum daje mieszkańcom możliwości zetknięcia się z komputerem i z internetem. Dzięki niemu każdy mieszkaniec gminy mógłby np. zamieścić swoje oferty dotyczące agroturystyki, czy poszukiwać informacji przydatnych do prowadzenia gospodarstw.

Telecentra można, zdaniem Wydro, tworzyć zarówno za pieniądze budżetowych gmin czy państwa, ale też prywatnych inwestorów, np. zainteresowanych kreowaniem lokalnego rynku. Na stworzenie jednego telecentrum potrzeba od 40 do 70 tys. zł. W Polsce na ok. 2 tysiące gmin działają w tej chwili zaledwie 3-4 telecentra. Na Węgrzech takich miejsc jest ok. 400.
Źródło: PAP
BitrateZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Bitrate2012.12.21, 23:41
Początki internetu, to były trudne czasy. Dobrze, że go nie miałem bo dialerów było od groma. Nie trudno było dorobić się rachunku za telefon na dużą sumkę. Łącze stałe to wciąż był rarytas. Nie wszędzie docierał ...
raximusZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
raximus2012.12.22, 00:09
Kopacz??
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
1