Integrowane z wyświetlaczami kamery internetowe to już nie nowość, jednak pomysł Apple wnosi nieco świeżego powiewu w tę technologię. Odmiennie od konkurentów, w ekranie, który wymyślono w Apple, oko kamery nie jest umieszczone na którejś z krawędzi monitora, ale w nim samym, w matrycy. To właśnie niektóre z punktów ekranu tworzą siatkę światłoczułych punktów pełniących w sumie funkcję sensora podobnego tym z typowej kamery internetowej.
Zaletą nowego pomysłu jest fakt, że prowadzący konferencję wideo użytkownik może być zwrócony wprost do kamery patrząc tylko na ekran. Z wykorzystaniem specjalnego oprogramowania informacje o obrazie pochodzące z każdego z sensorów światłoczułych składane mają być w jeden obraz.
Nowy wynalazek okazać może się nie tylko ciekawym dodatkiem do zwykłych monitorów czy też wyświetlaczy komputerów przenośnych, ale i dla komórek lub komputerków PDA. Nie dość, że pozwoliłoby on oszczędzić nieco miejsca w niewielkich gadgetach, to dodatkowo światło padające z ekranów ciekłokrystalicznych z wbudowanymi sensorami światłoczułymi oświetlałoby fotografowany przedmiot.
Zaletą nowego pomysłu jest fakt, że prowadzący konferencję wideo użytkownik może być zwrócony wprost do kamery patrząc tylko na ekran. Z wykorzystaniem specjalnego oprogramowania informacje o obrazie pochodzące z każdego z sensorów światłoczułych składane mają być w jeden obraz.
Nowy wynalazek okazać może się nie tylko ciekawym dodatkiem do zwykłych monitorów czy też wyświetlaczy komputerów przenośnych, ale i dla komórek lub komputerków PDA. Nie dość, że pozwoliłoby on oszczędzić nieco miejsca w niewielkich gadgetach, to dodatkowo światło padające z ekranów ciekłokrystalicznych z wbudowanymi sensorami światłoczułymi oświetlałoby fotografowany przedmiot.
Źródło: Engadget

a po LSD siadasz ?
No super po prostu. Za pare lat beda takie rzeczy montowac w lcdkach nawet nie wspominajac o tym urzytkownikom, taki to standart bedzie. Byla tak ksiazka , rok 1984 chyba, tam cos o tym wynalazku bylo.
buhehe
btw. naprawde fajny patent
Jak najbardziej
Tak naprawde to ten pomysl juz od kilku ladnych lat sie koleboce w glowkach naukowcow/ undergroundowcow. Nawet byla plotka/inforamacja/proba (niepotrzebne skreslic) podgladania ludzi przez ekany LSD. Kilku "undergroundowcow" dowodzilo ze jest to mozliwe technicznie i ze nawet nie wiemy o tym, ze mozemy byc podgladani. Dlatego apeluje, zwlaszcza do brzydkich dziewczyn, nie siadajcie przed plaszczakiem bez ubran.
84 jak najbardziej, tylko po co? O wiele niebezpieczniejsze dla nas, a wazniejsze dla sluzb, sa informacje z bankow/telefonii/e-mail, po kij ogladac spaskudzone ryje?