Od misji na Marsa z udziałem astronautów dzielą nas jeszcze lata, jednak za pomocą sieci można wybrać się tam już dzisiaj. Po satelitarnych zdjęciach Ziemi i fotografiach powierzchni naturalnego satelity naszej planety, przyszedł czas na kolejny obiekt układu słonecznego. Nowy serwis Google pozwala na obejrzenie fragmentu powierzchni Marsa, zwanego „czerwoną planetą”. Inicjatywa Google to podkreślenie rocznicy urodzin żyjącego na przełomie wieków XIX i XX obserwatora tej planety, Perciwalla Lowella. Nowy ciekawy serwis powstał przy współudziale naukowców z NASA.
Google Mars oferuje możliwość oglądania fragmentu planety na trzy sposoby. Pierwszy z nich to przetworzony komputerowo wizerunek powierzchni, na której różnymi kolorami oznaczono odpowiednie poziomy dające pojęcie o głębokości kraterów i wysokości wzniesień planety. Druga z opcji pozwala zobaczyć jak planeta wyglądałaby dla przeciętnego obserwatora umieszczonego nad jej powierzchnią (choć tylko niektóre fragmenty są „czerowne”). Trzecia z opcji to możliwość obserwacji planety w podczerwieni. Zainteresowani znajdą serwis tutaj. Poniżej fotografie.
Google Mars oferuje możliwość oglądania fragmentu planety na trzy sposoby. Pierwszy z nich to przetworzony komputerowo wizerunek powierzchni, na której różnymi kolorami oznaczono odpowiednie poziomy dające pojęcie o głębokości kraterów i wysokości wzniesień planety. Druga z opcji pozwala zobaczyć jak planeta wyglądałaby dla przeciętnego obserwatora umieszczonego nad jej powierzchnią (choć tylko niektóre fragmenty są „czerowne”). Trzecia z opcji to możliwość obserwacji planety w podczerwieni. Zainteresowani znajdą serwis tutaj. Poniżej fotografie.


Źródło: TechWeb

hehe
Bo np. "googlowska" mapa Ksiezyca jest jakas kiepskawa.
No ale zawsze to lepsze niz nic.
tam można by sobie przybliżać którą planetę chce się dokładniej obejżeć
najpierw mogli by zacząć od jakiś ogólnych zdjęć a z czasem zwiększać szczegółowość
to było by coś
no to się zgodze, krok po kroczku przejmują kolejne obszary i rozrastają się w tempie naprawde gigantycznym a robią to z dziewczęcym wdziękiem i dajemy się omamić