Właściciele serwisu Kazaa są oskarżani o ignorowanie nakazu sądu. O niedotrzymywanie uzgodnień oskarżają Sharman Networks firmy nagraniowe z Australii. Sprawa dotyczy nakazu instalacji w oprogramowaniu Kazaa specjalnych filtrów uniemożliwiających wyszukiwanie w serwisie wybranych nazw, w tym tytułów nagrań i nazwisk artystów. Filtry nie pojawiły się, ale w zamian za nie firma uniemożliwiła niektórym internautom korzystanie z usługi. Kazaa nie zgadza się tym samym z zarzutami przemysłu nagraniowego twierdząc, że spełnia warunki wynikające z postanowień tamtejszego sądu, uniemożliwiając pobieranie swojej aplikacji australijskim użytkownikom sieci. Internauci z Australii (rozpoznawani po numerze IP), którzy już posiadają zainstalowaną aplikację mogą zobaczyć na ekranie odpowiednie ostrzeżenia, mimo to nadal mogą korzystać z serwisu.
Zgodnie z postanowieniem tamtejszego sądu do 5 grudnia Kazaa miała pokazać się w nowej wersji, wyposażonej w filtry odsiewające z wyników wyszukiwania wybrane nazwy. Wyszukiwanie w sieci plików zawierających te nazwy miałoby kończyć się niepowodzeniem. Poniżej ostrzeżenie, które zobaczyć można na stronie serwisu Kazaa.
Zgodnie z postanowieniem tamtejszego sądu do 5 grudnia Kazaa miała pokazać się w nowej wersji, wyposażonej w filtry odsiewające z wyników wyszukiwania wybrane nazwy. Wyszukiwanie w sieci plików zawierających te nazwy miałoby kończyć się niepowodzeniem. Poniżej ostrzeżenie, które zobaczyć można na stronie serwisu Kazaa.

Źródło: Business Week
Komentarze (4)
malyfotograf2005.12.06, 23:35
0#4
Walka z wiatrakami. To jest tworzenie dodatkowego czarnego rynku.
Arnii2005.12.06, 23:06
0#3
czy ktos jeszcze uzywa tej wylegarni wirusów?? heh ostatnio uzywałem tego programu.............2 lata temu
eMule rlz 
stefe2005.12.06, 17:24
0#2
tak... a kazaa to najlepszy i jedyny program do ściągania muzy.
*Konto usunięte*2005.12.06, 16:33
0#1
ahhh ciężko sie walczy z piratami 
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
