Czterdzieści sześć stron decyzji sędziego Stephen'a Wilson'a pozwala przypuszczać, że już niedługo, popularna także wśród mieszkańców Kalifornii KaZaA, a dokładniej, jej właściciel - Sharman Networks - stanie przed amerykańskim sądem. Firma Sharman Networks, której główna siedziba mieści się w Australii, do tej pory oddalała "spotkanie" z wymiarem sprawiedliwości, argumentując, że prawo amerykańskie nie może mieć zastosowania wobec firmy położonej poza granicami Stanów Zjednoczonych.
W Kalifornii swoje siedziby ma większość firm posiadających prawa autorskie do treści zawartych w plikach przesyłanych popularną Kazą. "A wśród ponad 143-milionowej rzeszy użytkowników programu P2P Sharman'a na pewno znajdują się mieszkańcy wschodniego wybrzeża USA" - kontrargumentuje sędzia Wilson.
W Kalifornii swoje siedziby ma większość firm posiadających prawa autorskie do treści zawartych w plikach przesyłanych popularną Kazą. "A wśród ponad 143-milionowej rzeszy użytkowników programu P2P Sharman'a na pewno znajdują się mieszkańcy wschodniego wybrzeża USA" - kontrargumentuje sędzia Wilson.
Źródło: Envy News
Komentarze (3)
ASK2003.01.12, 18:49
0#1
Trzymam kciuki za Kazaa. Jak dotychczas wszystkie podobne starcia wygrywała. Tylko że odbywały sie poza Stanami, a tam wszystko jest możliwe. Można żądać milion dolców od resturacji za to że kelnerka rozlała na ciebie gorącą herbatę.
*Konto usunięte*2003.01.12, 19:00
0#2
najlepiej niech się przeniosą do Chin to wtedy USA może im nafikać
Boro6662003.01.12, 23:20
0#3
Po co od razu do Chin? Wystarczy, ze przeniosa sie do Polski. Tutaj i tak wszyscy maja wszystko w glebokim powazaniu. Najlepszym tego dowodem jest Stadion X-lecia w Warszawie. Wszyscy wiedza, ze roi sie tam od piratow, ale policji jakos nie widac. Moze nie wiedza, ze handlarze siedza tam tylko do 14:00 gora 15?
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
