Do końca maja wszystkie chińskie strony internetowe muszą zostać zarejestrowane. W innym wypadku grozi im zamknięcie. To część nowego projektu chińskich władz, którego celem jest lepsza kontrola treści pojawiających się w internecie. Program rejestracji witryn ruszył w marcu tego roku. Nowym przepisom podlegają wszystkie strony działające w Chinach, niezależnie od tego, czy są to serwisy rządowe, firmowe czy prywatne. Jak twierdzi portal Sohu.com, obowiązkowi podlegać ma kilkaset tysięcy stron. Precyzyjne dane nie zostały jednak podane.
Akcja nazywana przez Yahoo! „Great Firewall of China” (od Wielkiego Muru) ma sprawić, że chińska sieć oczyści się nie tylko z pornografii, ale i nieprzychylnych władzom treści. O ile sieć stała się jednym z narzędzi pozwalających Chińczykom szybko wkroczyć w XXI wiek, tamtejsze władze z niepokojem zaobserwowały, że jest to też okno na świat, pozwalające na dostęp do informacji pokazujących politykę tego kraju nie zawsze w pozytywnym świetle.
Pod koniec obecnego roku liczba chińskich internautów sięgnąć ma 120 mln. W końcu minionego roku ich liczba wynosiła około 94 mln. Jeszcze w 1997 roku w Chinach mieszkało tylko nieco ponad 600 tys. użytkowników sieci. Obecnie to druga, po Stanach Zjednoczonych, społeczność internetowa.
Akcja nazywana przez Yahoo! „Great Firewall of China” (od Wielkiego Muru) ma sprawić, że chińska sieć oczyści się nie tylko z pornografii, ale i nieprzychylnych władzom treści. O ile sieć stała się jednym z narzędzi pozwalających Chińczykom szybko wkroczyć w XXI wiek, tamtejsze władze z niepokojem zaobserwowały, że jest to też okno na świat, pozwalające na dostęp do informacji pokazujących politykę tego kraju nie zawsze w pozytywnym świetle.
Pod koniec obecnego roku liczba chińskich internautów sięgnąć ma 120 mln. W końcu minionego roku ich liczba wynosiła około 94 mln. Jeszcze w 1997 roku w Chinach mieszkało tylko nieco ponad 600 tys. użytkowników sieci. Obecnie to druga, po Stanach Zjednoczonych, społeczność internetowa.
Źródło: Yahoo!

Zdefiniuj "najlepsze strony"?
Czyli kolejny news jeżący włosy na głowie...
Chiny... Państwo nie do wyobrażenia...
Nie MPAA je zamyka tylko prawomocny wyrok sądu.
Zadziwiające jest jednak, że łysawe gnoje w zgniłozielonych mundurach i rogowych okularach tak długo potrafią kontrolować tak wielkie społeczeństwo. Sądze, że w ciągu 10 lat się to zmieni choć ruch będzie wykonany ze strony władzy, a nie narodu.
Co do cenzury w Chinach i USA, to w obu krajach można pisać, że Bush to jełop.